Agrounia zapowiada blokady dróg na koniec sierpnia i inwazję na Warszawę. "Nasz lockdown trwa już 5 lat"

- 24 i 25 sierpnia będziemy blokować drogi w co najmniej kilku miejscach w całym kraju. Blokady będą trwały 24 godziny, a niektóre 48 godzin. To jest krzyk rozpaczy - powiedział lider Agrounii Michał Kołodziejczak na konferencji prasowej w Warszawie. Premier Mateusz Morawiecki zapowiada natomiast, że Polski Ład zaoferuje rolnikom wsparcie.

Lider Agrounii poinformował również, że protesty będą wcześniej zgłoszone, a miejsca, w których się odbędą, opinia publiczna pozna w środę 18 sierpnia.

Zobacz wideo Protest AgroUnii na Placu Zawiszy w Warszawie

Agrounia szykuje protesty. "To jest krzyk rozpaczy"

Blokady dróg zapowiedziano na 24 i 25 sierpnia (wtorek i środa). Mają trwać 24 godziny, a niektóre nawet 48. Lider Agrounii nazwał to "krzykiem rozpaczy". - Teraz będzie działo się to, a na jesień zapowiadamy inwazję na Warszawę, bardzo możliwe, że z innymi grupami zawodowymi i społecznymi, które czują się rozżalone i niedocenione i ponoszą koszty władzy Prawa i Sprawiedliwości - mówił Michał Kołodziejczak na konferencji Agrounii i innych organizacji rolniczych.

Talibowie w FarahGhazni przejęte przez talibów. Nieoficjalnie: Rząd proponuje podział władzy

- Nasz lockdown trwa już co najmniej pięć lat, bo PiS nam go zgotował i przyprowadził na polską wieś.  Więc dziś apelujemy do opozycji: stańcie razem z nami, rozmawiajcie z nami, nie bójcie się, my jesteśmy jedyną tak silną opozycją pozaparlamentarną - dodał lider. Kołodziejczak wyjaśnił, że rolnikom chodzi między innymi o to, że do Polski trafiają tony mięsa i żywych zwierząt z zagranicy, podczas gdy polscy rolnicy mają problem ze sprzedażą swojego towaru. - To przekłada się na zanik produkcji mięsa w kraju. Tylko w ostatnim półroczu produkcja spadła o pół miliona sztuk świń - mówił. Problem dotyczy również warzyw.

Premier o wsparciu dla rolnictwa. "Nie chcemy lokalnych monopoli"

Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że polscy rolnicy mogą się spodziewać szerokiego wsparcia w ramach Polskiego Ładu. Szef rządu zaznaczył, że rolnictwo jest podstawą bezpieczeństwa żywnościowego Polski i dlatego należy wyjątkowo dbać o tę gałąź gospodarki. Podczas wizyty w Brzydowie w województwie warmińsko-mazurskim premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że jednym z elementów wsparcia będzie ułatwienie rolnikom dotarcia na rynek zbytu z ich produktami. Szczególnej opieki wymagają producenci żywności w rejonach, gdzie przetwórstwo zostało zmonopolizowane przez duże firmy, co powoduje zaniżanie cen produktów rolnych. - Często ten lokalny monopolista korzysta z tej wartości, ale za małą wartość płaci polskiemu rolnikowi. Będziemy starali się przebudowywać ten rynek, bo to jest wolny rynek, ale nie chcemy lokalnych monopoli - mówił premier Mateusz Morawiecki.

Sejm przyjął 'lex Izera' (zdjęcie ilustracyjne)W Sejmie burza o media, a po cichu przyjęto "lex Izera"

Szef rządu zapowiedział, że spotka się z przedstawicielami Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, by porozmawiać o dominacji przetwórców żywności na lokalnych rynkach. Jednym z założeń Polskiego Ładu jest zwiększenie nakładów na rozwój polskiego rolnictwa. Ma to nie tylko zwiększyć konkurencyjność produkowanej w Polsce żywności, ale również skrócić tak zwaną "drogę z pola do stołu" poprzez wsparcie dla lokalnej dystrybucji produktów rolnych.

Więcej o: