Budżetówka chce podwyżki. Grozi "kampanią wrześniową" i paraliżem Warszawy. ZUS nie wypłaci świadczeń

Budżetówka chce 12-procentowej podwyżki. Jeśli rząd nie spełni postulatu, we wrześniu w całej Polsce odbędą się masowe protesty i strajki w urzędach - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Związkowcy przypominają, że premier sam mówił o 28 mld zł nadwyżki budżetowej, a poza tym posłom i ministrom pensje podniesiono.
Zobacz wideo Oprócz podstawowej pensji poseł może liczyć na benefity i dodatki

W rządowym projekcie ustawy budżetowej podwyżki dla administracji zostały zamrożone. Projekt ma zostać przedstawiony na początku września. Tymczasem związkowcy domagają się podniesienia wynagrodzenia o 12 proc. Wzrost płacy dla budżetówki obejmowałby około pół miliona osób i kosztowałby 14 miliardów złotych.

Pieniądze - zdjęcie ilustracyjnePracownicy budżetówki nie dostaną ani grosza podwyżki w 2022 roku

Związkowcy grożą rządowi "kampanią wrześniową"

Jeśli rząd nie spełni postulatów w kwestii podwyżek, to powinien przygotować się na "kampanię wrześniową" - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Związkowcy zapowiadają masowe protesty w całej Polsce i wielką manifestację w Warszawie, wchodzenie w spory zbiorowe z pracodawcami oraz strajk włoski w wielu urzędach. Do wspólnego protestu Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych (OPZZ) i Forum Związków Zawodowych (FZZ) może również przyłączyć się "Solidarność" - dowiedział się "DGP".

Związkowcy przypominają, że premier sam mówił o 28 miliardach złotych nadwyżki budżetowej. Kolejnym argumentem za podwyżkami dla budżetówki mają być niedawne podwyżki dla posłów, ministrów i najważniejszych osób w państwie - dodaje "Dziennik Gazeta Prawna".

Do zapowiadanego protestu chcą przyłączyć się m.in. związkowcy z Lublina. - Przyłączymy się do wszystkich możliwych manifestacji. Trzeba wyjść na ulice, bo samo rozpoczynanie sporów zbiorowych jest tak żmudną procedurą, że trudno będzie cokolwiek wywalczyć, jeśli ustawa budżetowa zostanie uchwalona - powiedział dla "DGP" Michał Sobol, pełnomocnik związku Komisji Zakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie.

ZUS - zdjęcie ilustracyjneStrajk ZUS coraz bardziej prawdopodobny? Pierwsze rozmowy bez rozstrzygnięć

Związkowcy negocjują podwyżki z ZUS

Rozmowy w sprawie podwyżek prowadzili w zeszłym tygodniu związkowcy z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Pracownicy domagali się podwyżek o 1000 złotych i to już od września, a także półrocznego płatnego urlopu, zwiększenie zatrudnienia i dymisji prezeski ZUS prof. Gertrudy Uścińskiej. Pierwsza tura rozmów nie przyniosła rozstrzygnięcia.

Związkowcy zagrozili strajkami solidarnościowymi, a jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia z ZUS, następnym etapem mają być bardziej radykalne strajki jesienią.

Grozi to paraliżem państwa. Wstrzymane zostaną wypłaty rent, emerytur i innych świadczeń. ZUS jest jedną z kluczowych instytucji. Chcemy, żeby rząd wiedział, że my o tym też wiemy

- powiedział money.pl Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związkowej Alternatywy.

Więcej o: