Komisja Europejska o Polsce: Wzywamy władze, by ludzie na granicy mieli zapewnioną pomoc

- Wzywamy władze państw członkowskich UE do umożliwienia ludziom na granicy otrzymania niezbędnej pomocy i opieki - stwierdził rzecznik Komisji Europejskiej. Przyznał także, że polskie władze muszą mierzyć się z "trudną sytuacją" na granicy i oficjalnie zaproponował, by Polska dopuściła do białoruskiej granicy agentów Frontexu, unijnej służby specjalizującej się w ochronie granic.

Komisja Europejska zareagowała na sytuację na granicy Polski i Białorusi. Bruksela zwróciła się do Warszawy z oficjalnym zapytaniem o dopuszczenie pracowników Frontexu, europejskiej agencji ds. ochrony granic, do rejonu przygranicznego. Potwierdzają się tym samym wcześniejsze doniesienia na ten temat. 

Zobacz wideo Rzecznik Komisji Europejskiej: Wzywamy polskie władze, by ludzie na granicy mieli zapewnioną pomoc [ENG]

Unia Europejska dostrzega problem na granicy z Białorusią. Chce wysłać agentów Frontexu

- Zdajemy sobie sprawę z tego, że polskie władze zmagają się z ciężką sytuacją. Jest ona efektem instrumentalizacji ludzi, którzy są wykorzystywani do celów politycznych - stwierdził na konferencji prasowej rzecznik Komisji Europejskiej. Stwierdził też, jak cytuje agencja Reutera, że rozmieszczenie unijnych sił granicznych na granicy Polski i Białorusi "byłoby dobrym pomysłem". 

- Ważne, by Polska skutecznie realizowała obowiązek zarządzania granicą. Nie może to jednak odbywać się kosztom ludzkiego życia. Wzywamy władze państw członkowskich UE do zapewnienia ludziom na granicy otrzymania niezbędnej pomocy i opieki - dodał. 

Granica polsko-białoruska. Kolejna osoba zmarła

W piątek Straż Graniczna poinformowała o kolejnym przypadku śmiertelnym na granicy z Białorusią. Zmarł imigrant z Iraku - mimo podjętej reanimacji.

W środę na granicy polsko-białoruskiej Straż Graniczna zatrzymała 271 osób, które próbowały przedostać się do Polski. Na terenie naszego kraju zatrzymano trzy osoby, które przeszły przez granicę - byli to obywatele Iraku. Razem z nimi było pięć osób, które pomagały im w przedostaniu się do Polski. Jak donosi Informacyjna Agencja Radiowa, byli to obywatele Iraku, Polski, Gruzji i Czech. Na granicy Polski i Białorusi zmarły dotychczas cztery osoby, trzy na ziemi polskiej, jedna na białoruskiej.

Sytuację na granicy z Białorusią obrazuje też reportaż zrealizowany przez BBC. - Wiemy, że co najmniej czterech migrantów zmarło (troje po stronie polskiej, jedna po stronie białoruskiej - red.). Świat po prostu nie dowiaduje się o tym, co tam się dzieje - relacjonuje dziennikarz w reportażu.

W dalszej części materiału napotyka grupę mężczyzn z Nigerii. Z ich relacji wynika, że byli "wypychani" na zmianę przez polską i białoruską straż graniczną przez trzy tygodnie. - Grali nami jak piłką. Białorusini nas bili i wypychali do Polski. Polacy nas łapali, bili i wypychali na Białoruś - słyszmy w materiale.

Migranci w okolicach Usnarza Górnego, pilnowani przez Straż GranicznąStraż Graniczna o wyroku ETPCz: Nie upoważnia Polski do przekroczenia granicy

Więcej o: