Wielka Brytania. Rząd chce wydać 5 tys. wiz dla kierowców, ale chętnych jest mało. "Globalny niedobór"

- Wielka Brytania wydała dotychczas 127 spośród planowanych 300 wiz dla zagranicznych kierowców cystern - powiadomił we wtorek premier Boris Johnson. Brytyjski rząd próbuje sprowadzić kierowców, aby mogli oni dostarczać paliwo na stacje benzynowe. Docelowo chce wydać 5 tys. wiz - ale na razie zgłoszeń nie ma dużo.
Zobacz wideo Wynagrodzenia rosną szybciej niż inflacja? Nie zawsze. Ekspert tłumaczy

W poniedziałek około 200 brytyjskich żołnierzy zostało skierowanych do rozwożenia paliwa na stacje benzynowe, ponieważ w kraju brakuje kierowców ciężarówek. Wcześniej wojskowi przeszli przez niezbędne szkolenia w komercyjnych magazynach paliw.

Kryzys paliwowy w Wielkiej BrytaniiWielka Brytania. Żołnierze zaczęli dostarczać paliwo na stacje benzynowe

Wielka Brytania. Cena benzyny najwyższa od ośmiu lat

Aby wypełnić lukę, Wielka Brytania zaczęła wydawać wizy dla zagranicznych kierowców cystern, jednak dotychczas przyznano zaledwie 127 z planowanych 300. Tymczasem rząd chce docelowo wydać 5 tys. wiz.

- To fascynujące. Powiedzieliśmy sektorowi przewozów towarowych: 'dobrze, dajcie nam nazwiska kierowców, których chcecie sprowadzić, to załatwimy wizy i dostaniecie kolejne 5000 wiz'. A;e do tej pory podali tylko 127 nazwisk. To pokazuje, że to jest globalny niedobór - powiedział we wtorek Boris Johnson, premier Wielkiej Brytanii w programie BBC Breakfast.

Tymczasem średnia cena benzyny w Wielkiej Brytanii wzrosła w ciągu tygodnia z 1,35 do 1,36 funta za litr, a diesel - z 1,37 do 1,39 funta za litr. Cena benzyny jest obecnie najwyższa od września 2013 r., a diesla - od października tego samego roku - podaje Sky News.

zdjęcie ilustracyjneW Wielkiej Brytanii brakuje rzeźników. Ponad stu tys. świń grozi wybicie

Wielka Brytania i kryzys paliwowy

Skierowanie żołnierzy do rozwożenia paliwa do stacji benzynowych oraz wydawanie wiz dla kierowców zza granicy to tylko niektóre decyzje podjęte w ramach walki z kryzysem paliwowym. Rząd Wielkiej Brytanii czasowo wyłączył firmy paliwowe spod ustawy o konkurencji, aby mogły swobodnie wymieniać się informacjami i współpracować w dostawach.

Kryzys paliwowy w Wielkiej Brytanii trwa od ponad tygodnia i zaczął się, gdy część stacji BP zamknęło się z powodu braku kierowców cystern. Rząd podkreślał, że Wielka Brytania nie ma problemu z dostępnością paliw, lecz z logistyką. Kraj zmaga się z brakiem kierowców od wielu miesięcy, a z powodu pandemii problem jeszcze się nasilił. Najpierw zaszkodził brexit - po faktycznym już wyjściu z UE na Wyspach wprowadzono prawo migracyjne, które utrudnia przyjazd potencjalnym pracownikom z państw unijnych. Pandemia koronawirusa spowodowała, że trudniej było też szkolić do tego zawodu Brytyjczyków. Łącznie wakatów ma być aż 100 tysięcy.

Więcej o: