Polską firmę bardzo martwią globalne problemy. "Nasz entuzjazm nieco gaśnie". Kurs LPP mocno w dół

Maria Mazurek
"Nad naszą firmą gromadzą się znów czarne chmury" - pisze wiceprezes LPP i wymienia chyba wszystkie aktualne globalne problemy. Utrudnienia w światowym transporcie, rosnące ceny surowców, przerwy w dostawach prądu do chińskich fabryk, inflacja - to wszystko martwi polską spółkę na tyle, że wprost pisze o tym w komunikacie. A inwestorzy reagują silną wyprzedażą akcji na giełdzie.
Zobacz wideo Kondycja gospodarki po pandemii. Belka: Jest nie najgorzej, ale to kosztowało

Sporo w ostatnich tygodniach piszemy o zawirowaniach w globalnej gospodarce. Mamy kryzys energetyczny, zatkane drogi dostaw w globalnym handlu, problemy z dostępnością surowców i ich rosnące ceny. To wszystko widać bardzo dobrze w relacjach z zagranicy, ale nie jest tak, że globalne problemy omijają Polskę. 

LPP obawia się uderzenia globalnych problemów. Inflacja, transport, ceny surowców

Pojawiają się sygnały, które potwierdzają, że ten wpływ jest. Takim sygnałem był na przykład ubiegłotygodniowy odczyt wskaźnika PMI dla sektora przetwórczego. To tak zwany wskaźnik wyprzedzający, czyli taki, który poprzedza "twarde" dane statystyczne. Powstaje w oparciu o ankiety wśród menedżerów w ponad 200 firmach produkcyjnych i daje pogląd na to, czego firmy się boją lub na co liczą, co im ułatwia, a co utrudnia prowadzenie biznesu. Ten wskaźnik spadł trzeci miesiąc z rzędu, mocniej od oczekiwań i jest najniżej od lutego.

"Niewykluczone, że ze względu na w większości nieuniknione, utrzymujące się w ostatnich miesiącach wzrosty cen, polscy producenci zaraportowali słabszy wzrost popytu ze strony klientów, sugerując, że sektor może zmierzać ku stagflacji" - komentował w komunikacie Paul Smith, ekonomista IHS Markit, firmy, która tworzy wskaźnik PMI. 

Fabryka, zdjęcie ilustracyjne.Groźne hasło: stagflacja. Polski przemysł czuje gorący oddech globalnych problemów

Dostaliśmy właśnie kolejny sygnał, że na polskie przedsiębiorstwa globalne problemy mają wpływ. Tym razem bardzo bezpośredni, bo prosto z firmy. LPP, zajmująca się produkcją i sprzedażą odzieży, właściciel marek Reserved, House, Cropp, Mohito i Sinsay, opublikowała wyniki za drugi kwartał roku obrotowego 2021/2022 i dołączyła do nich ciekawy komentarz przedstawiciela zarządu. 

Sam kwartał wyglądał nieźle, szczególnie w porównaniu z ubiegłym rokiem. Sprzedaż zwiększyła się o 71 proc. i wyniosła ponad 3,6 mld zł. Widać, że Polacy coraz chętniej kupują przez internet, ten trend widoczny był jeszcze przed pandemią, która jednak zdecydowanie go przyspieszyła. W omawianym drugim kwartale roku obrotowego 21,8 proc. przychodów LPP stanowił e-commerce, a sprzedaż internetowa wzrosła o prawie 28 proc. rok do roku. W całym pierwszym półroczu LPP zanotowała prawie 6 mld zł przychodu i 480 mln zł zysku netto. 

Dobre wyniki firma tłumaczy między innymi tzw. efektami odroczonego popytu - Polacy w czasie lockdownów zmniejszyli wydatki, zgromadzili pewne oszczędności i kiedy stacjonarne zakupy stały się możliwe bez ograniczeń, ruszyli do sklepów. LPP podkreśla też, że udało się jej tanio kupić towary na kolekcje na wiosnę i lato 2021 - zamówienia składała jeszcze w poprzednim, kryzysowym roku, kiedy ceny były niższe. 

Koronawirus i nowe restrykcje wpłyną na gospodarkę. Są już pierwsze obniżki prognoz PKB. Zdjęcie ilustracyjneTrzy szoki gospodarcze. Jeden z nich dopiero się rozkręca. "Czubek góry"

Jednak to nie drugi kwartał, należący do przeszłości, wzbudził zainteresowanie rynku, a słowa jednego z członków zarządu dotyczące tego, co dzieje się teraz i jak może wpłynąć to na dalszą działalność firmy. 

Jednak nasz entuzjazm nieco gaśnie w perspektywie kolejnych kwartałów. Przed nami wiele wyzwań związanych m.in. z opóźnieniami dostaw kontenerów z towarem i dużym wzrostem kosztów transportu, znacząco wyższymi cenami produkcji, wynikającymi z rosnących cen bawełny i surowców, brakiem dostępności chipów RFID, komputerów oraz materiałów do budowy sklepów. Nie pomaga też rozpędzającą się inflacja. Martwią nas również zgłaszane od niedawna przestoje w chińskich fabrykach spowodowane przerwami w dostawach prądu. Jako dobrze rozwinięta organizacja omnichannelowa, ze sprawnie działającą logistyką, wiele skutków tych zagrożeń jesteśmy w stanie niwelować. Widzimy jednak, że nad naszą firmą gromadzą się znów czarne chmury. Rok temu fabryki i logistyka działały, ale klient nie mógł kupować z powodu lockdownów. Dziś doświadczamy przerywania łańcuchów dostaw, skutkującego brakami i opóźnieniami 

- mówi, cytowany w komunikacie prasowym, Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes LPP. A dalej dodaje jeszcze, że firmę martwi także pogarszającą się sytuacja pandemiczna na świecie, która może sprawić, że w wielu krajach pojawią się jakieś formy restrykcji, uderzające w handel. 

Co ciekawe, prezes Lutkiewicz wymienił chyba wszystkie z opisywanych w ostatnim czasie globalnych problemów. Nawet wydawałoby się tak odległe, jak (trwające już wiele miesięcy) kłopoty z mikroprocesorami czy ograniczenia w dostawach energii elektrycznej do fabryk w Chinach. 

Xi Jinping. Pekin, Chiny.Z Chin płyną niepokojące sygnały. Są pierwsze skutki kryzysu energetycznego

Na GPW ostra przecena akcji spółki 

LPP dodaje w komunikacie, że na "niepewne czasy i wyzwania kolejnego półrocza" ma receptę. To sprzedaż w różnych kanałach, stacjonarnym i internetowym, także poza granicami Polski. Sklepów stacjonarnych ma już 2000 a od ubiegłego miesiąca działa już w 26 krajach (najnowszym rynkiem jest Macedonia Północna), w przypadku e-commerce rynków jest już 31. "Z perspektywy ostatnich lat rozwój modelu omnichannelowego w LPP okazał się sprzyjającym czynnikiem wobec niekorzystnej koniunktury rynkowej i zmian wywołanych pandemią" - pisze firma w komunikacie prasowym. 

Inwestorów - LPP jest notowana na warszawskiej giełdzie - to najwyraźniej nie przekonało. Akcje spółki silnie taniały i środową sesję zakończyły największym spadkiem w całym WIG20, tracąc 13,93 proc. (sam indeks spadł o 0,65 proc., a w górę ciągnęły go banki, mocno zyskujące po zaskakującej decyzji RPP o podwyżce stóp procentowych). LPP była zresztą tego dnia jedną z najsłabszych spółek na całej GPW. 

Notowania spółek z WIG20 z 6 października 2021.Notowania spółek z WIG20 z 6 października 2021. Źródło: stooq.pl

Mocny zjazd notowań widać na dłuższym wykresie, akcje LPP są najniżej od końca czerwca. Warto też jednak zauważyć, że od początku roku LPP jest na wyraźnym plusie - od stycznia kurs zyskał ponad 55 proc. 

Notowania LPPNotowania LPP źródło: stooq.pl

Więcej o: