Adam Glapiński znów jest pewien, że Polska nie potrzebuje pieniędzy z UE. "Wspaniale sobie damy radę"

- Każdy miliard dla gospodarki jest ważny. Ale i tak sobie damy radę. Tak o ewentualnym braku środków z Krajowego Planu Odbudowy mówi Adam Glapiński, szef Narodowego Banku Polskiego. To kolejna tego typu wypowiedź prezesa NBP.

Rada Polityki Pieniężnej w środę podniosła stopy procentowe. Decyzję RPP poprzedziło wystąpienie Adam Glapińskiego, szefa Narodowego Banku Polskiego, a jednocześnie przewodniczącego Rady. Podczas Kongresu 590 przekonywał między innymi, że środki, które Polska miała otrzymać w ramach Krajowego Planu Odbudowy, nie są niezbędne. - My bez środków unijnych, którymi teraz się nas szantażuje, jesteśmy w stanie sobie zapewnić dynamiczny rozwój - mówił.

Poseł Marek Suski przy uchu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Warszawa, Sejm, 21 listopada 2018Suski o środkach z UE: Bez nich jesteśmy w stanie sobie poradzić

Glapiński komentuje Glapińskiego: Pieniądze z UE są ważne, ale damy sobie bez nich radę

Wypowiedź szefa NBP wywołała liczne komentarze, dlatego wrócił od do nich przy okazji innego wystąpienia. W czwartek odbyła się bowiem konferencja prasowa po posiedzeniu RPP. 

- Nasze korzyści z UE głównie dotyczą uczestnictwa we wspólnym rynku. Transfery mają mniejsze znaczenie. Zerwał się chór oburzenia, że bez nowych środków unijnych [z Funduszu Odbudowy - red.] wspaniale sobie damy radę. Oczywiście, że tak! Cały program rozwoju możemy zrealizować bez tych środków - stwierdził.

Zobacz wideo Glapiński o członkowskie w Unii Europejskiej: Trzeba walczyć każdego dnia, żebyśmy nie byli spychani w kąt

- I to nie jest obrazoburstwo ani występowanie z UE. Te środki są ważne, każdy miliard dla gospodarki jest ważny. Ale i tak sobie damy radę - dodał.

Podkreślił też, że  członkostwo w UE jest korzystne, "ale trzeba walczyć każdego dnia, żeby to członkostwo było na dobrych warunkach, a nie żebyśmy byli spychani w kąt.

Stwierdził też, że "bliski jest dzień, że z Niemcami, Francuzami, Hiszpanami czy Włochami będziemy rozmawiać na forum europejskim jak równy z równym". - Za dwadzieścia lat tak będzie, jak się nic nie zmieni - mówił prezes NBP.

W sprawie słów szefa NBP wypowiedział się poseł PiS Marek Suski. Na antenie Polsat News zapytano go, czy "jesteśmy przygotowani na to, żeby nie dostawać środków unijnych".

- Jeśli weźmiemy pod uwagę wysokość składki, jaką wpłacamy i środki, jakie otrzymujemy z Unii, to ta różnica, to jest niewiele w naszym budżecie, to jest ze dwa proc. - stwierdził. - Więc na pewno bez takich środków jesteśmy w stanie sobie poradzić - dodał.

Prezes NBP tłumaczy podwyżkę stóp. "Chcieliśmy zaskoczyć rynek"

Na czwartkowej konferencji prasowej Adam Glapiński wyjaśnił też, skąd środowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej. - Ku pewnemu zaskoczeniu rynku RPP podniosła stopy procentowe. Chcieliśmy, żeby to się tak odbyło. Rynek przewidywał podwyżkę o 0,15 punktu procentowego, podnieśliśmy stopę referencyjną o 0,40 pp., czyli prawie trzy razy bardziej. Też chcieliśmy, żeby tak się stało - powiedział w czwartek.

Prezes Narodowego Banku Polskiego, Adam Glapiński zdaje się zapominać o zwykłym KowalskimPrezes NBP tłumaczy podwyżkę stóp. Dodaje: inflacja szybko nie spadnie

Stwierdził też, że inflacja, pomimo decyzji RPP, może nie dać łatwo za wygraną. - Ryzyko utrwalenia się inflacji na poziomie przekraczającym cel inflacyjny w średnim okresie wzrosło w ostatnim okresie bardzo mocno ze względu na wystąpienie kolejnych globalnych szoków podażowych. One przesunęły w górę skalę oczekiwań inflacyjnych - stwierdził. 

Więcej o: