Czechy. Ceny gazu i prądu zatopiły dużego dostawcę energii. "Zostaliśmy zmuszeni do drastycznego kroku"

Największy alternatywny dostawca energii (elektrycznej i gazu) w Czechach i jedna z największych takich firm w ogóle w tym kraju, ogłosił nagle, że wstrzymuje wszystkie operacje. Bohemia Energy wpadła w tarapaty z powodu drastycznego wzrostu cen gazu i energii elektrycznej na rynkach w Europie. A to nie tylko czeski problem.

Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl. 

Zobacz wideo Rachunki za prąd i gaz co rusz idą do góry. Jak drogo może być za rok?

Wysokie ceny gazu martwią konsumentów, ale i ciążą - czasem bardzo mocno - firmom. Na przykład duzi producenci nawozów sztucznych wstrzymują produkcję, co budzi poważne obawy o silne podbicie cen żywności w przyszłym roku. Najnowszą ofiarą kryzysu gazowego stała się czeska Bohemia Energy.

Czechy. Upada duży dostawca energii 

To prywatna firma, należąca do Jiriego Pisarika, jednego z najbogatszych Czechów (w raporcie Forbesa za 2020 roku znalazł się na 32. miejscu listy). Pisarik założył Bohemia Energy w 2005 roku, w ostatnich latach, między innymi dzięki przejęciom, firma wyrosła na największego alternatywnego dostawcę energii w Czechach. Obsługiwała blisko milion klientów. Teraz przejmą ją inni dostawcy (tzw. dostawcy ostatniej instancji), w tym największy producent energii elektrycznej w Czechach, kontrolowany przez państwo CEZ. 

Kryzys energetyczny w Europie. Zdjęcie ilustracyjne: port w Antwerpii, Belgia.Przed nami trudna dekada. "To będzie czas drogiej energii, wszędzie"

Ceny gazu i prądu uderzają w firmy

Bohemia Energy opublikowała w środę komunikat, informując, że od tego dnia, z efektem natychmiastowym, zawiesza wszystkie swoje operacje na terenie Czech. "Zostaliśmy zmuszeni do tego drastycznego kroku przez ciągły, ekstremalny wzrost cen energii na rynku hurtowym, gdzie cena obu dostarczanych towarów (energii elektrycznej i gazu ziemnego) jest obecnie trzykrotnie wyższa niż w zeszłym roku" - pisze firma. 

Jest też reakcja czeskich władz. Premier Andrej Babis podczas środowej konferencji wezwał czeski urząd ds. regulacji energetyki, by ten rozważył ograniczenie cen dla dostawców, którzy przejmą klientów bankrutującej Bohemii. Babis uderzył też w samą firmę, mówiąc, że miała już wcześniej problem ze swoimi praktykami i była nawet karana przez regulatora. 

William Shatner w stroju Kapitana Jamesa T. Kirka do filmu 'Star Trek V', 1988 r.Kapitan Kirk wrócił w kosmos, tym razem naprawdę. William Shatner pobił rekord

Europa w kryzysie, rząd po rządzie zapowiada dopłaty do cen energii

W związku z drożejącym gazem i (m.in. przez niego) prądem, czeski rząd ma zająć się w przyszłym tygodniu pomysłem dopłat dla gospodarstw domowych, które miałyby zrekompensować wysokie ceny energii. Wysokość tego dodatku mogłaby sięgać 1500 koron rocznie (to około 260 zł). 

Nie tylko Czesi mają takie pomysły. Wsparcie dla biedniejszych gospodarstw domowych zapowiedziały też rządy Hiszpanii, Francji, Włoch i Grecji. O propozycji mówią też polskie władze, wiceminister klimatu Piotr Dziadzio w tym tygodniu ogłosił, że jego resort pracuje nad odpowiednim projektem ustawy. Coraz więcej mówi się też o ogólnounijnym rozwiązaniu.

KE proponuje działania w reakcji na wysokie ceny energiiWysokie ceny energii w Europie. Znamy pomysły UE na rozwiązanie problemu

Upadłości dostawców energii zdarzają się także w innych państwach. Szczególnie widoczne było to w Wielkiej Brytanii, gdzie, jak zauważa Reuters, tylko we wrześniu zbankrutowało dziewięć takich firm. W środę poinformowano o kolejnych dwóch upadłościach - Pure Plant i Cororado Energy, które łącznie obsługiwały 250 tys. klientów. 

Tymczasem ceny gazu, które jeszcze kilka dni temu zaczęły spadać, znów odbiły. 

Więcej o: