Unijny sąd odrzucił skargę PLL LOT. Polska na razie nie przeszkodzi w przejęciu Air Berlin

Unijny sąd odrzucił skargę Polski na decyzję Komisji Europejskiej, która w 2017 roku zezwoliła na przejęcie linii Air Berlin przez Lufthansę. Polski przewoźnik ma dwa miesiące, by od decyzji się odwołać.
Zobacz wideo Czy PiS ma szansę na trzecią kadencję? Kwaśniewski: Taki scenariusz też jest możliwy

W 2017 roku Air Berlin, druga co do wielkości linia lotnicza w Niemczech, ogłosiła upadłość. Jeszcze w tym samym roku Lufthansa podpisała porozumienie o przejęciu znacznej części biznesu upadającej spółki. Niemiecki gigant deklarował, że chce przejąć od Air Berlin 81 samolotów i 3 tys. pracowników za 1,5 mld euro

Polska skarży decyzję, unijny sąd się nie zgadza

Na przejęcie zgodziły się władze Unii, jednak polskie linie lotnicze PLL LOT zareagowały sprzeciwem. Zażądały unieważnienia transakcji.

Unijny sąd w Luksemburgu odrzucił skargę polskich LOT-u na decyzje Komisji Europejskiej pozwalające na przejęcie Air Berlin przez easyJet, a następnie przez Lufthansę. Polskie linie lotnicze mają teraz dwa miesiące na odwołanie się do unijnego Trybunału Sprawiedliwości.

Więcej o relacjach Polski i Unii przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Chopin ForeverChopin Forever - ponad 50 wystaw o Chopinie na wyciągnięcie ręki [ZDJĘCIA]

LOT nie chciał przejęcia konkurenta. UE nie zablokowała decyzji

Zgody Komisja dała w grudniu 2017 roku, kilka miesięcy później LOT skierował skargi do Sądu Unii Europejskiej. Argumentował, że przejęcie aktywów przez easyJet prowadzi do nadmiernej koncentracji aktywów, a przejęcie przez Lufthansę, największego niemieckiego przewoźnika i giganta lotniczego, może zakłócać równowagę na rynku i konkurencję na europejskim niebie.

Polskie linie lotnicze wskazywały, że Komisja Europejska przeprowadziła błędną analizę i odeszła od dotychczasowej praktyki oceny wpływu koncentracji na wspólny rynek. Sąd Unii Europejskiej ocenił dziś, że miała do tego prawo.

Samolot PLL LOT (zdjęcie ilustracyjne)Linie lotnicze zapłacą za odwołane loty. Ale nie wszystkie. Zabrakło LOT-u

Więcej o: