Niezaszczepieni górnicy bez podwyżek. W kopalni wrze. Stracą po 350 zł. "Podzielono nas"

Pracownicy jednej z firm w województwie dolnośląskim będą mogli liczyć na specjalną premię, o ile przedstawią dobrowolnie dowód szczepienia przeciwko COVID-19. Część zatrudnionych uważa takie warunki za przejaw nierównego traktowania.
Zobacz wideo Czy mamy bańkę na rynku mieszkaniowym, czy to jeszcze boom? [Q&A]

W kopalni gipsu i anhydrytu w Niwnicach wprowadzono nowe zasady dotyczące wynagrodzeń. Pracownicy, którzy 15 listopada dobrowolnie dostarczą deklarację o szczepieniu przeciwko COVID-19, otrzymają tzw. podwyżkę inflacyjną. Kto dokumentu nie dostarczy, zarobi mniej - informuje Money.pl. Jak twierdzi serwis, część niezaszczepionych otrzymała też wypowiedzenia. 

Osoby, które przedstawią dowód szczepienia, mają otrzymać od 100 do 350 zł brutto miesięcznie. - Podzielono nas na zaszczepionych i tych niezdeklarowanych. Ci, którzy nie dostarczyli do kadr deklaracji, są obecnie izolowani od reszty załogi, pracują na drugą zmianę - mówi jeden z pracowników firmy. 

Więcej informacji o pandemii na stronie głównej Gazeta.pl

Pracodawcy domagają się informacji o tym, kto jest zaszczepiony

Kopalnia w Niwnicach nie jest jedynym miejscem, w którym mogą pojawiać się kontrole stanu zaszczepienia kadry. Kilka organizacji zrzeszających pracodawców zaapelowała bowiem do premiera Mateusza Morawieckiego o zmiany w prawie. Przedsiębiorcy chcą mieć dostęp do informacji o statusie szczepienia przeciwko COVID-19 swoich pracowników.

"Prosimy jedynie o określoną w czasie kryzysu pandemicznego możliwość weryfikacji certyfikatów zaszczepienia pracowników. Umożliwi nam to rozsądne długoterminowe planowanie pracy i właściwą realizację zamówień" - czytamy w piśmie, pod którym podpisali się przedstawiciele Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych ABSL, Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, Krajowej Izby Gospodarczej, Pracodawców RP, APPLiA Producenci AGD i Konfederacji Lewiatan.

Opustoszałe Tesco na KabatachOstateczny koniec Tesco na Kabatach, po 22 latach nastała cisza

Pandemia przybiera na sile

Eksperci przewidują, że czwarta fala koronawirusa będzie przybierać na sile. - Już dzisiaj szykowałbym się na pięciocyfrową liczbę przypadków na początku listopada - przewidywał w zeszłym tygodniu w rozmowie z Gazeta.pl Bartosz Fiałek, lekarz.

W piątek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 9 387 nowych zakażeniach koronawirusem, co jest najwyższą dotychczas liczbą przypadków w czwartej fali epidemii.

Więcej o: