Nie otworzyli przesyłki, więc może nie wiedzą. Do rządu: Od środy KE nalicza Polsce milion euro dziennie

Siedem dni temu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał postanowienie o karze dla Polski w związku z niewykonaniem wyroku ws. zawieszenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Oznacza to, że od 3 listopada Komisja Europejska nalicza Polsce milion euro dziennie.

Więcej o sporach Polski i UE na stronie głównej Gazeta.pl

"Milion euro dziennie. Od dzisiaj taka kara dla Polski będzie naliczana przez KE za niezawieszenie Izby Dyscyplinarnej. Polskie władze do dzisiaj nie odebrały postanowienia o karze. Naliczanie zaczyna się więc z automatu po siedmiu dniach, czyli od dzisiaj" - poinformowała na Twitterze brukselska korespondentka radia RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon.

Warto podkreślić, że naliczanie kary rozpoczyna się od momentu dostarczenia postanowienia TSUE w tej sprawie. Dokładnie od momentu, w którym urzędnik otworzy przesyłkę elektroniczną w systemie e-Curia, który służy do porozumiewania się krajów UE z TSUE. Tak się jednak nie stało, żaden polski urzędnik przesyłki nie otworzył.

Premier Mateusz MorawieckiPolska znalazła sposób na kary? "Nikt nie otworzył przesyłki z TSUE"

Postanowienie TSUE uznane za doręczone

Niemniej, zasada jest taka, że jeżeli nikt nie otworzy przesyłki przez siedem dni to po tym czasie i tak uważa się automatycznie, że postanowienie zostało doręczone. Tydzień mija właśnie dziś - 3 listopada 2021 r.

Jezioro Tuz w TurcjiByło jezioro, nie ma jeziora. Różowe wody Tuz wyschły zupełnie

Jak zauważa RMF FM, nie odbierając przez siedem dni postanowienia o karze miliona euro dziennie,  polskie władze zaoszczędziły 7 mln euro. Rozmówcy dziennikarki RMF FM w KE potwierdzają, że Warszawa "wykorzystała przysługujące jej prawo". - Zazwyczaj jednak kraje UE odbierają tego typu postanowienia niezwłocznie - czytamy w rmf24.pl.

Zobacz wideo Czy Polska pójdzie drogą Wielkiej Brytanii? Komentarz do słów marszałka Terleckiego

Przypomnijmy, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałożył na Polskę karę w wysokości miliona euro dziennie. Powodem jest brak realizacji nakazu zawieszenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. 

Kary za Turów już naliczane. Łącznie nawet 215 mln zł kary do zapłaty miesięcznie

W przypadku kary dotyczącej kopalni w Turowie naliczanie kar już się rozpoczęło. Kilka dni temu potwierdziło to Ministerstwo Sprawiedliwości. "Kary pieniężne zasądzone w postanowieniu wiceprezes Trybunału z dnia 20 września 2021 r. dotyczą ściśle określonych ram czasowych: od dnia 20 września 2021 r., aż do chwili, w której Rzeczpospolita Polska zaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów, a w każdym razie nie dłużej niż do chwili ogłoszenia wyroku kończącego postępowanie w sprawie skargi Republiki Czeskiej" - czytamy w stanowisku przesłanym do Gazeta.pl. 

Prezes Jarosław Kaczyński i jego koalicjant, minister sprawiedliwości w rządzie PiS Zbigniew Ziobro podczas posiedzenia Sejmu. Warszawa, 20 maja 2016Polska nie zapłaci kar TSUE? Zamiast podstawy prawnej, cytat z Ziobry

Za niewykonanie decyzji w sprawie Turowa miesięczna kara wynosi 15-15,5 mln euro, czyli 69-71,5 mln zł. Miesięczna kara za niewykonanie decyzji dotyczącej Sądu Najwyższego wyniesie zaś 30-31 mln euro. To 138,6-143,3 mln zł. Łącznie daje to od 45 do 46,5 mln euro, czyli 208 do 215 mln zł.

Więcej o: