Gazprom znów majstruje przy gazie. Tranzyt przez Polskę i Białoruś mocno ograniczony. Ceny w górę

Gazprom znów ograniczył transfer gazu przez terytorium Polski i Białorusi. Zapasy paliwa spadły też na Ukrainie. Zdaniem ekspertów Rosja próbuje wpływać na ceny, bo zależy jej na szybkim dopuszczeniu do użytku gazociągu Nord Stream 2.

Gazprom ogranicza przesył gazu transferowanego przez gazociąg Jamał Europa. W piątek 17 grudnia przez terytorium Białorusi i Polski popłynie na kontynent jedynie 27 mln m sześć. paliwa, gdy maksymalna przepustowość jest niemal trzykrotnie wyższa - wynosi 87 mln m sześć - informuje BiznesAlert.

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Małgorzata Szadkowska gościnią Zielonego Poranka Gazeta.pl (17.12)

Cena gazu rośnie. Rosja znów majstruje przy podaży

Manewr Rosjan wystarczył jednak, by ceny gazu wzrosły. Rynek w czwartek zyskał bowiem przeświadczenie, że Gazprom nie będzie korzystać z tranzytu, w wyniku czego ceny gazu wzrosły na giełdach do poziomu przekraczającego 1700 dolarów za 1 tys. metrów sześciennych. 

Transfer za pośrednictwem gazociągu jamalskiego od początku grudnia odbywa się na nowych zasadach. Gazprom kupuje prawo do przesyłu na każdy dzień z osobna. Brak wykupienia uprawnień na dzień następny wydarzył się po raz pierwszy w historii. 

Tunel pod Ursynowem na S2Tunel pod Ursynowem otworzą za kilka dni. Odbyły się testy bezpieczeństwa

Ukraina bez gazu z Rosji? Wypompowała zapasy

BiznesAlert wskazuje na ograniczony transfer gazu na terytorium Ukrainy. Jak podaje Gazprom, jej zapasy wynoszą 15,34 mld m sześć. gazu, czyli o blisko 40 proc. mniej, niż rok temu o tym samym czasie. "Ukraina do początku grudnia wybrała z podziemnych magazynów gazu prawie cały gaz, który został zatłoczony do nich w czasie letniej kampanii" - wyjaśnia portal. 

Polski Instytut Ekonomiczny podkreśla, że "aż co czwarty niewykorzystany metr sześcienny pojemności magazynowej UE znajduje się pod kontrolą Gazpromu". Jest tak, chociaż Gazprom bezpośrednio lub pośrednio kontroluje tylko 12 proc. pojemności magazynów gazu w UE. 

Zdaniem ekspertów PIE podnoszenie cen gazu ma być formą nacisku na nowy rząd Niemiec. Rosji zależy bowiem na jak najszybszym dopuszczeniu do użytku gazociągu Nord Stream 2. 

Gaz (zdjęcie ilustracyjne)Ceny prądu i gazu ostro w górę. Nieoficjalnie: Nawet o ok. 40 proc.

Więcej o: