Senat pokazał swoich kandydatów do RPP. Znane nazwiska na liście, ale ważne też te poza nią

Joanna Tyrowicz, Ludwik Kotecki i Przemysław Litwiniuk są kandydatami większości w Senacie do Rady Polityki Pieniężnej. W styczniu 2022 r. kończy się kadencja dwóch "senackich" członków RPP, w listopadzie trzeciego.

Prof. UW Joanna Tyrowicz, dr Ludwik Kotecki (były wiceminister finansów i były główny ekonomista Ministerstwa Finansów) oraz dr hab. Przemysław Litwiniuk - te osoby zostały w piątek przedstawione przez senacką większość jako wspólni kandydaci do przyszłej Rady Polityki Pieniężnej. 

Zobacz wideo Ogromna dziura w ZUS-ie? "Jak będziemy mieli szczęście, to bieda zajrzy w oczy do końca tej kadencji"
  • Więcej o polskiej gospodarce przeczytaj na Gazeta.pl

Rada Polityki Pieniężnej przejdzie w 2022 r. personalną rewolucję

Członkowie Rady Polityki Pieniężnej powoływani są na jedną, sześcioletnią kadencję. W RPP po trzech swoich "przedstawicieli" (osób powołanych przez dany organ) mają Sejm, Senat i Prezydent, skład Rady uzupełnia prezes NBP.

W 2022 r. dobiegają końca kadencje większości osób zasiadających w tym gremium. Już w styczniu 2022 r. zakończą się kadencję powołanych do RPP przez Senat Eugeniusza Gatnara i Jerzego Kropiwnickiego. To właśnie na ich miejsce do Rady trafi dwoje z trzech wskazanych przez senacką większość ekonomistów. Możliwe, że trzeci będzie musiał poczekać nieco dłużej - nawet do listopada 2022 r., gdy swoją działalność w RPP zakończy trzeci z "senackich" członków tego gremium - Rafał Sura. Ale nie da się wykluczyć, że jego miejsce zwolni się wcześniej - Sura w maju br. otrzymał rekomendację Krajowej Rady Sądownictwa na stanowisko sędziego w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.

Co ważne, nie będą to jedyne przetasowania w RPP. W lutym z RPP pożegnają się Grażyna Ancyparowicz i Eryk Łon (powołani przez Sejm) oraz Kamil Zubelewicz i Łukasz Hardt (powołany przez Prezydenta), a w marcu trzeci z "sejmowych" członków RPP - Jerzy Żyżyński. W czerwcu zaś końca dobiega kadencja prezesa NBP Adama Glapińskiego, choć akurat on może (i według ostatnich informacji - chce) ubiegać się ponownie o fotel szefa polskiego banku centralnego. Gdyby tak się stało, oczywiście nadal zasiadałby też w Radzie Polityki Pieniężnej.

NBP podniesie stopy procentowe jeszcze wyżej ?Podwyżki stóp spóźnione? Członek RPP: też tak uważam. Mówi, co będzie w styczniu

Rada Polityki Pieniężnej bez Gronkiewicz-Waltz i Rostowskiego

Ogłoszenie wspólnych kandydatów senackiej większości na członków RPP kończy karuzelę nazwisk, która kręciła się w ostatnich miesiącach. Spekulowano m.in., że Senat wskaże do Rady Hannę Gronkiewicz-Waltz (byłą prezes NBP, byłą prezydentkę Warszawy), Jana Vincenta-Rostowskiego (byłego ministra finansów) czy Jakuba Karnowskiego (byłego prezesa PKP).

Mamy kompetentnych, dobrych, fachowych kandydatów do Rady Polityki Pieniężnej. Jesteśmy przekonani, że za trzy tygodnie Senat ich wybierze

- mówił w piątek podczas konferencji prasowej przewodniczący grupy senatorów Koalicji Obywatelskiej Marcin Bosacki. Jak tłumaczył, negocjacjom przedstawicieli wszystkich opozycyjnych ugrupowań senackich "patronowali" przywódcy ugrupowań: Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz, Szymon Hołownia i Wojciech Konieczny. Można się domyślać, że cześć nazwisk, która pojawiała się na giełdzie możliwych kandydatów Senatu do RPP, a ostatecznie na krótkiej liście się nie znalazła, nie wzbudzała entuzjazmu wszystkich opozycyjnych ugrupowań.

Już po wypowiedziach liderów ugrupowań opozycyjnych w Senacie widać, że dyskusje w nowym gronie RPP będą jeszcze bardziej zażarte niż dotychczas.

Obecna Rada Polityki Pieniężnej jest współwinna tego, że wszyscy odczuwamy, że wszystko drożeje

- przekonywał Michał Kobosko z Polski 2050. Z kolei senator Krzysztof Kwiatkowski mówił, że "kiedy w RPP pojawią się przedstawiciele Senatu, to nie będzie to już miejsce, w którym prezes NBP będzie opowiadał, że walczy z deflacją, w sytuacji, kiedy Polska ma dwa razy wyższą inflację niż UE".

RPP podwyższyła stopy procentowe, co oznacz wyższe raty kredytówRaty kredytów pójdą w górę po decyzji RPP. Analitycy pokazali wyliczenia

Więcej o: