Nieoficjalnie: Klinika w Rzeszowie, która szczepiła poza kolejnością, zapłaci z odsetkami. "Nagonka"

Według nieoficjalnych informacji Centrum Medyczne Medyk w Rzeszowie będzie musiało oddać Narodowemu Funduszowi Zdrowia kilkadziesiąt tysięcy złotych. W placówce szczepienia przeciwko COVID-19 wykonywano poza kolejnością.

Wiosną tego roku, kiedy na szczepienie przeciwko COVID-19 trzeba było często czekać w długiej kolejce chętnych, jedna z placówek medycznych znalazła sposób, by proceder przyspieszyć. Centrum Medyczne Medyk w Rzeszowie korzystało z możliwości wystawienia skierowania przez lekarza. W normalnej procedurze na swoją kolej trzeba było czekać - skierowanie na szczepienie było wystawiane automatycznie dla odpowiednich grup wiekowych. Zgodnie z harmonogramem. 

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Aleksander Kwaśniewski był gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl (22.12)

Szczepili poza kolejnością. Zapłacą z odsetkami

"Fakt" dotarł do kontroli, jaką w placówce przeprowadził Narodowy Fundusz Zdrowia. Zdaniem dziennika "spośród 831 skontrolowanych przypadków aż 75 proc. osób zaszczepionych (625 osób) nie było o tego uprawnionych". 185 osób miało przyjść na szczepienia bez skierowania, a te wystawiano nawet kilka tygodni po przyjęciu preparatu. 

Z ustaleń dziennika wynika, że CMM ma zwrócić do Funduszu blisko 40 tys. zł. Ok. 37 tys. zł stanowi należność główna, a ponad 800 zł odsetki. 

Kara, jaką zapłaci Centrum, jest jednak znacznie niższa od maksymalnej. Placówce groziła bowiem konieczność zapłaty nawet 3,5 mln zł. Centrum Medyczne WUM, które również wykonało szczepienia poza kolejnością, do NFZ-u musiało zwrócić 350 tys. zł. 

Tunel pod Ursynowem na S2Tunel pod Ursynowem otworzą za kilka dni. Odbyły się testy bezpieczeństwa

"To nagonka"

W kwietniu, kiedy kwestia szczepień poza kolejnością wyszła na jaw, władze Centrum wydały oświadczenie. "Gdy zaczynaliśmy szczepić na Podkarpaciu, w niektórych jego regionach nikt oprócz nas nie chciał się podjąć tego zadania. Wynajęliśmy obiekty, zatrudniliśmy nowy personel, a to bardzo duże koszty. Ponieważ jednak zawsze odpowiadaliśmy na potrzeby zdrowotne mieszkańców Podkarpacia, także w tej sytuacji nie chcieliśmy zostawić ich samych sobie" - czytamy w oświadczeniu centrum.

Władze Centrum Medyk twierdziły, że zarzuty dotyczące szczepień to "insynuacje i nagonka polityczna". Tłumaczyły, że przekierowały znaczną część zasobów kadrowych z działań, które były dla placówki o wiele bardziej opłacalne, takich jak komercyjne testy diagnostyczne SARS-CoV-2. - Po to, aby realizować szczepienia, które w okresie pandemii są tak ważne dla społeczeństwa - czytamy w komentarzu Centrum. 

Olaf Scholz - w środkuNiemcy. Będą nowe obostrzenia. Ograniczenia dla zaszczepionych i wyleczonych

Więcej o: