Czarne chmury nad "Wojtkiem z Zanzibaru". Dwie spółki z zakazem działalności w turystyce

Mikołaj Fidziński
Spółki Pili Pili Club i Pili Pili Fly, oferujące pobyty na Zanzibarze i loty na wyspę, od czerwca 2021 r. mają zakaz prowadzenia działalności, nałożone na nie przez Marszałka Województwa Pomorskiego (spółki mają siedzibę w Gdańsku). Pełnomocnik Pili Pili Fly przekonuje natomiast, że spółka ta nigdy nie prowadziła działalności, której jej zakazano. Za Pili Pili stoi m.in. Wojciech Żabiński, znany jako "Wojtek na Zanzibarze". Kontrowersje wokół jego osoby opisywaliśmy na Gazeta.pl pod koniec 2021 r.

Wojciech Żabiński był niedawno bohaterem dużego artykułu "Nieznana twarz 'Wojtka' z Zanzibaru. Hotelarz skazany na więzienie" na Gazeta.pl. Ustaliliśmy, że znany właściciel obiektów hotelowych na Zanzibarze został skazany na dwa lata i dwa miesiące więzienia przez polski sąd m.in. za oszustwo.

Czarnych chmur nad głową Żabińskiego jest więcej - jedna z realizowanych przez niego inwestycji, współfinansowana przez kilkadziesiąt osób z Polski, zalicza wielomiesięczne opóźnienie. Byli pracownicy powiedzieli nam o opóźnieniach w wypłatach pensji oraz zaległościach wobec dostawców i touroperatorów  Żabiński tłumaczył nam to m.in. kwestiami formalnymi.

Pokazaliśmy także sieć spółek, w których działalność zaangażowany był lub jest Żabiński. Jak wyjaśniał nam "Wojtek z Zanzibaru", prowadzi on szeroką działalnością biznesową i preferuje spółki celowe dla przejrzystości księgowości.

embed

Zaraz wykonywania działalności przez Pili Pili Fly i Pili Pili Club

Działalność Żabińskiego na Zanzibarze koncentruje się wokół marki Pili Pili. W ramach Pili Pili Hotels and Fly działają m.in. spółki Pili Pili Fly, sprzedająca bilety na czarterowe loty na Zanzibar, czy Pili Pili Club, oferująca osobno popyt na wyspie. Na potrzeby rozliczeń stworzono m.in. system PiliPay i wirtualną walutę, tzw. Pili Coiny.

Jest to jednak działalność, rzec by można, nieoczywista w kontekście przepisów nakładanych na touroperatorów. Formalnie organizatorzy imprez turystycznych powinni posiadać wpis w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym, odprowadzać składki do Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego i posiadać stosowne gwarancje ubezpieczeniowe lub bankowe. Dość podobne regulacje obowiązują także tzw. przedsiębiorców ułatwiających nabywanie powiązanych usług turystycznych.

Te zasady mają na celu chroni turystów na wypadek, gdyby spółka nie wywiązywała się z umów albo upadła. Gwarantują one m.in. zwrot środków wpłaconych przez turystów przez ubezpieczyciela, zapewniają też powroty osobom, które są już w trakcie popytu.

W czerwcu 2021 r. Marszałek Województwa Pomorskiego, po kilkumiesięcznym postępowaniu stwierdził, że spółki Pili Pili Club i Pili Pili Fly wykonują działalność organizatora turystyki i przedsiębiorcy ułatwiającego nabywanie powiązanych usług turystycznych bez wymaganego wpisu - doniósł kilkanaście dni temu portal waszaturystyka.pl. Poszliśmy tym tropem i rzeczywiście - Marszałek wydał decyzję o zakazie wykonywania tej działalności przez obydwie spółki. Ich pełnomocnik złożył odwołanie od decyzji, nie wstrzymuje ono jednak zakazu. 

Odwołaniem od decyzji Marszałka Województwa Pomorskiego zajmuje się Ministerstwo Sportu i Turystyki. Jak dowiadujemy się w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku, co miesiąc otrzymuje ono z resortu postanowienie o przesunięciu terminu rozpatrzenia odwołania. Z kolei MSiT w odpowiedzi na nasze pytanie informuje, że postępowania w sprawie odwołań wniesionych przez Pili Pili Club i Pili Pili Fly są w toku, a rozstrzygnięcia w tych sprawach są aktualnie poddawane opiniowaniu wewnętrznemu w resorcie.

Zgodnie z ustawą o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, działalność bez wymaganego wpisu albo w przypadku działalności objętej zakazem członkom zarządu spółki grozi nawet kara pozbawienia wolności do trzech lat. Obecnie prezesem zarządu Pili Pili Fly jest Dominik Żabiński (brat Wojciecha). Do marca 2020 r. piastował on też stanowisko prezesa Pili Pili Club, potem tę funkcję przejęła jego bliska znajoma Katarzyna Zmarzlik.

Oświadczenie Bartosza Grube, pełnomocnika spółki Pili Pili Fly

Poniżej publikujemy treść odpowiedzi Bartosza Grube, pełnomocnika spółki Pili Pili Fly:

Działając w imieniu spółki Pili Pili Fly Sp. z o. o. w odpowiedzi na przesłane pytania pragnę wyjaśnić, że spółka Pili Pili Fly Sp. z o. o. oraz spółka Pili Pili Club Sp. z o. o. to dwa niezależnie podmioty.

Spółka Pili Pili Fly Sp. z o. o. nie prowadzi, ani nigdy nie prowadziła, działalności organizatora turystyki ani przedsiębiorcy ułatwiającego nabywanie powiązanych usług turystycznych. W zakresie bieżącej działalności spółka zajmuje się wyłącznie sprzedażą biletów lotniczych na Zanzibar (Tanzania). Pili Pili Fly Sp. z o. o. nie oferuje żadnych innych usług poza wskazanymi powyżej, a oferta sprzedaży biletów skierowana jest do każdego zainteresowanego niezależnie od celu podróży, miejsca pobytu oraz czasu trwania pobytu.

W zakresie postępowania administracyjnego mogę jedynie wskazać, że postępowanie to jest w toku, a działalność spółki w żaden sposób nie jest sprzeczna z obowiązującymi rozstrzygnięciami, a tym bardziej z obowiązującymi przepisami prawa. Postępowanie swoim zakresem obejmuje zakaz wykonywania działalności, której spółka nigdy nie wykonywała, co sprawia, że nie może mieć żadnego wpływu na jej bieżące funkcjonowanie. Gdyby spółka Pili Pili Fly Sp. z o. o. wykonywała działalność wymagającą uzyskania zgody, licencji czy też wpisu do rejestru, to podjęłaby kroki prawne zmierzające do uzyskania wszelkich niezbędnych zezwoleń. 

Spółka dokłada wszelkich starań, aby w należyty sposób zabezpieczyć interesy swoich Klientów, czego najlepszym dowodem jest dotychczasowy poziom świadczenia usług oraz ogromne grono zadowolonych Klientów. Pili Pili Fly Sp. z o. o. współpracuje z renomowanym i wiarygodnym przewoźnikiem, a zawarta z nim umowa czarterowa przewiduje odpowiednie postanowienia zabezpieczające należyty sposób jej wykonania.

Więcej o: