Polski Ład "to swoista pułapka dla płatników składek". Za błędy mogą dostać mandat

Polski Ład wprowadził przede wszystkim zamieszanie. Jego konsekwencje ponoszą wszyscy, tylko nie autorzy nowych przepisów. Pracodawcy za pomyłki w wypłacie wynagrodzeń pracownikom mogą zapłacić mandaty. Inspekcja Pracy uspokaja jednak, że do czasu wyjaśnienia wątpliwości zw. z rozliczeniami, instytucja wstrzyma się z karaniem.

Reforma podatkowa to pierwszy element Polskiego Ładu. Zmiany zostały wprowadzone jednak pośpiesznie, przepisy sporządzone naprędce są niejasne i budzą wątpliwości - podatników, księgowych i urzędników skarbowych. Rząd zapewniał, że Polacy w znakomitej większości zyskają na reformie. Pierwsze styczniowe pensje dla nauczycieli czy mundurowych były jednak mniejsze, niż te wypłacane na starych zasadach.  Okazuje się również, że niektórzy rodzice samodzielnie wychowujący dziecko/dzieci również mogą stracić na Polskim Ładzie.

Rząd zapewnia, że w skali roku obywatele zarabiający do 12,8 tys. zł brutto zyskają. Na razie jednak przepisy są łatane rozporządzeniami. 

Zobacz wideo Polski Ład. Ekspertka odpowiada na Wasze pytania [Q&A]

Polski Ład to pułapka dla płatników składek

Ministerstwo Finansów wprowadziło 7 stycznia rozporządzenie, zgodnie z którym księgowi i kadry mają wyliczać pensję na starych i nowych zasadach, a następnie wybierać korzystniejszą opcję. Ponadto resort poinformował, że nie widzi przeszkód, by pracodawcy uwzględniali PIT-2 złożony przez pracownika nie tylko przed pierwszą wypłatą pensji w nowym roku, ale też w kolejnych miesiącach.

Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl 

Zamieszanie wciąż jest więc duże. Księgowi domagają się przeprosin od rządu za zrzucanie na nich winy za niższe pensje. Radzą również, by nie wypłacać wyrównań, ponieważ decyzja w tej sprawie została wydana bezprawnie. A odpowiedzialność za błędy obciąża płatnika - podkreśla w rozmowie z "Rzeczpospolitą" dr Marcin Wojewódka, radca prawny w Wojewódka i Wspólnicy.

Nowe przepisy to swoista pułapka dla płatników składek i innych danin publiczno-prawnych. To płatnik jest odpowiedzialny za prawidłowe i terminowe ich naliczenie i odprowadzenie, a także za wypłaty netto w odpowiedniej wysokości

- tłumaczy Wojewódka. 

Dodaje, że to od płatnika oczekuje się najwyższej staranności i wymaga ponoszenia konsekwencji błędów, bez względu na skomplikowanie czy wewnętrzną sprzeczność przepisów. Brak odpowiedniego oprogramowania może być okolicznością łagodząca, ale nie zwalnia z odpowiedzialności, wyjaśnia ekspert. 

Programy natomiast wciąż nie są przygotowane, bo rząd zmienia przepisy z dnia na dzień. A dostosowanie oprogramowania wymaga analiz, interpretacji, czy badania ich wpływu, zanim programiści zaczną swoją pracę. Następnie, nim programy zostaną oddane użytkownikom, powinny przejść jeszcze testy. A w przypadku zmiany sposobu rozliczenia wynagrodzenia, zastosowano bezprecedensowe vacatio legis, które trwało 4,5 godziny - zauważa zauważa Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy, dyrektor departamentu podatkowego Konfederacji Lewiatan. 

Inspekcja Pracy uspokaja

Za wypłatę zaniżonego wynagrodzenia pracodawca może otrzymać mandaty od Inspekcji Pracy. Urząd zdaje sobie jednak sprawę, że pracodawcy mogą mieć przejściowe problemy. 

Dlatego jeśli zaległości nie będą wynikały ze złej woli przedsiębiorcy, nie sięgniemy po mandaty aż do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości w naliczaniu wynagrodzeń i potrącaniu zaliczki na podatek dochodowy

- poinformowała w rozmowie z "Rz" Katarzyna Łażewska-Hrycko, główny inspektor pracy

Więcej o: