Przeciętne wynagrodzenie w Polsce ostro w górę. Kwota może zawrócić w głowie. Albo poirytować

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2021 r. w Polsce wyniosło aż 6 644,39 zł - podał w piątek Główny Urząd Statystyczny. Rok do roku oznacza to wzrost aż o 11,2 proc. Dane o przeciętnym wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw - szczególnie w grudniu - należy jednak traktować z pewną rezerwą.

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2021 r. wyniosło 6644,39 zł brutto, co oznacza wzrost o 11,2 proc. w porównaniu z grudniem 2020 r. - podał w piątek Główny Urząd Statystyczny.

Jeśli ktoś czekał z niecierpliwością, aż w końcu GUS wytrąci rządowi czy prezesowi NBP chętnie przypominany argument, że może i inflacja jest wysoka, ale pensje rosną przecież jeszcze szybciej - musi obejść się smakiem. Inflacja roczna w grudniu wyniosła bowiem 8,6 proc., była więc o 2,6 pp. niższa od wzrostu przeciętnego wynagrodzenia.

Zobacz wideo

Więcej o wynagrodzeniach w Polsce na stronie głównej Gazeta.pl

Siły rosyjskie skumulowane wokół Ukrainy widać na zdjęciach satelitarnych udostępnionych przez firmę Maxar TechnologiesKoncentracja rosyjskich sił przy granicy. Opublikowano zdjęcia satelitarne

"Ja tyle nie zarabiam!". Dlaczego? Wyjaśniamy

Do danych o przeciętnym wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw należy podchodzić z pewną ostrożnością z przynajmniej czterech powodów.

Po pierwsze, akurat grudzień to czas, w którym wielu pracowników dostaje premie, nagrody itd. Dlatego przeciętne wynagrodzenie w grudniu 2021 r. było aż o ponad 10 proc. wyższe niż miesiąc wcześniej. 

Wzrost wynagrodzeń w grudniu 2021 r. względem listopada 2021 r. spowodowany był m.in. wypłatami premii kwartalnych, świątecznych, nagród z okazji Dnia Górnika, nagród rocznych, uznaniowych, jubileuszowych, dodatkowych nagród jednorazowych, rozliczenia wynagrodzeń za pracę w godzinach nadliczbowych oraz odpraw emerytalnych (które obok wynagrodzeń zasadniczych również zaliczane są do składników wynagrodzeń)

- wyjaśnia GUS. Podaje, że np. w sekcji "rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo" przeciętne wynagrodzenie w grudniu 2021 r. wyniosło ponad 14,7 tys. zł, o ponad 112 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. W sekcji "górnictwo i wydobywanie" przeciętna płaca brutto w grudniu wyniosła ponad 16,2 tys. zł, co wobec ok. 10,4 tys. zł w listopadzie daje wzrost miesiąc do miesiąca o ponad 55 proc. 

Po drugie, te dane dotyczą wyłącznie przedsiębiorstw zatrudniających przynajmniej dziesięć osób, z pominięciem sfery budżetowej oraz osób zatrudnionych na umowy cywilnoprawne. Jest to więc tylko pewien wycinek całego rynku pracy - przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło w grudniu 2021 r. ok. 6 mln 362 tys. etatów. Tymczasem na koniec trzeciego kwartału 2021 r. łączna liczba pracujących w Polsce gospodarce wynosiła nieco ponad 16,8 mln osób. 

Po trzecie - przeciętne wynagrodzenie zbiera w sobie zarówno pensje kadry zarządzającej w firmach, jak i szeregowych pracowników. Te pierwsze zawyżają odczyty. Niedawno GUS (na podstawie analizy płac z października 2020 r.) podał, że mniej niż średnią krajową zarabiało niemal 66 proc. pracowników.

W końcu po czwarte - przeciętne wynagrodzenie to średnia kwota dla całej gospodarki, tymczasem w poszczególnych jej sektorach sytuacja jest bardzo różna. Najlepiej oddaje to poniższa tabela. W części sektorów przeciętne wynagrodzenie jest pięciocyfrowe, ale np. w "administrowaniu i działalności wspierającej" czy "zakwaterowaniu i gastronomii" nie przekracza 5 tys. zł brutto (a w działalności usługowej ledwo ledwo).

embed

.Ile naprawdę zarabiają Polacy? Te dane GUS pokazuje tylko raz na dwa lata

Bardzo silny wzrost przeciętnego wynagrodzenia

Te wyjaśnienia nie powinny jednak "przykryć" faktu, że tempo wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w Polsce jest po prostu bardzo wysokie. Jak mówi Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego, to efekt silnej presji płacowej i pojawiających się efektów drugiej rundy. 

Po pierwsze więc - w części sektorów gospodarki mamy rynek pracownika i firmy biją się o nich, podnosząc płace. Po drugie - pracownicy chętniej przychodzą po podwyżki, tłumacząc to wysoką inflacją

"Jest co schładzać" - komentują ekonomiści mBanku sytuację na rynku pracy, przewidując kolejne podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. 

NauczycielkaŁódź. ZNP: Zmniejszy się wynagrodzenie nauczycieli za nadgodziny

Więcej o: