Polski Ład dotarł do górników i nie jest to gorączka złota. "Zostałem ograbiony z 1300 zł"

Jak zobaczyłem wypłatę, to odechciało się do pracy chodzić - powiedział górnik pracujący na Dolnym Śląsku. Od początku stycznia rządzący z premierem Mateuszem Morawieckim na czele przepraszają za błędy w Polskim Ładzie, a kolejne grupy społeczne wytykają wady nowego systemu podatkowego.

Od początku wejścia w życie Polskiego Ładu, czyli od 1 stycznia 2022 roku kolejne grupy obywateli zgłaszają zastrzeżenia, co do nowego systemu podatkowego. Okazuje się, że oprócz nauczycieli i funkcjonariuszy policji, którym obcięto pensję, samodzielnych rodziców, którym uniemożliwiono wspólne rozliczenie się z dzieckiem, na Polskim Ładzie tracą także górnicy.

Zobacz wideo Kiedy Polski Ład może być niekorzystny dla podatnika? Ekspertka wyjaśnia

Górnik z Dolnego Śląska: Zostałem ograbiony z 1300 zł

- Jak zobaczyłem wypłatę, to odechciało się do pracy chodzić. Mamy naprawdę ciężką pracę. Zostałem ograbiony z 1300 zł - powiedział podczas rozmowy z portalem money.pl pan Mariusz, górnik z kopalni miedzi na Dolnym Śląsku. Górnik otrzymał o 700 złotych niższą wypłatę oraz mniejszą czternastkę.

Koledzy pana Mariusza, z którymi pracuje mężczyzna, również tracą - i to nie mało, bo 1 000 złotych. - Zarabiam około 6,5 tys. zł na rękę miesięcznie. Z tego opłacam kredyt, rachunki, utrzymuję rodzinę. Utrata części tych pieniędzy bezpośrednio wpływa na budżet domowy. Będziemy żyli od 10. do 10. każdego miesiąca. Wcześniej mogliśmy jeszcze coś odłożyć - dodał pan Mariusz.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl. 

Spacer z golden retrieverami podczas 29. finału WOŚP.Co dobrego zdarzyło się w 2021 roku? Przypominamy same pozytywne wydarzenia

Górnik podkreślił, że nie tylko Polski Ład "zabrał" mu część wypłaty, ale zwrócił także uwagę na rosnące ceny produktów w sklepach oraz mediów. - Zamiast kupić dzieciom ubrania czy buty, przez drożyznę musimy wszystko wydawać na rachunki i jedzenie - skomentował.

Polski Ład. Premier przeprasza, a kolejne grupy społeczne wytykają błędy nowemu systemowi podatkowemu 

Premier Mateusz Morawiecki w piątek poinformował o planowanych zmianach w Polskim Ładzie. Zapowiedział m.in. że rozszerzenie ulgi dla rodziców samotnie wychowujących dzieci. -  Otrzymają oni pełen zwrot tysiąca pięciuset złotych, nawet gdy zapłacą niższy podatek  - powiedział Mateusz Morawiecki. Jednak samodzielni rodzice najbardziej oczekiwali powrotu możliwości wspólnego rozliczanie się z dzieckiem, o czym informowali rząd, jednak ten nie wziął pod uwagę ich apelu

Pierwszą grupą, która zwróciła uwagę na błędy w Polskim Ładzie byli pracownicy oświaty. Część nauczycieli otrzymała na początku stycznia niższe o nawet 400 złotych wypłaty. Mateusz Morawiecki  za błędy w Polskim Ładzie przepraszał w swoim podcaście 7 stycznia i podkreślił, że w lutym wypłaty nauczycieli zostaną wyrównane. - Ja doskonale rozumiem, że teraz, kiedy walczymy z inflacją, kiedy martwimy się o to, co przyniesie jutro, taki błąd był powodem ogromnego niepokoju i stresu w wielu domach. I za to wszystko przepraszam - powiedział Morawiecki. Mimo to nauczyciele nadal tracą, tym razem 4 złote na każdej nadgodzinie.

Premier Mateusz MorawieckiKto oburza się na Polski Ład? Morawiecki: Odklejone od życia elity

"Okręg Łódzki ZNP otrzymuje w tej sprawie wiele maili. Jeden z nauczycieli informuje, że wartość nadgodziny w jego przypadku zmaleje z 41,29 zł do 37,29 zł (wyliczone przez księgowego) co daje 4 zł straty na jednej nadgodzinie. Zakładając, że liczba przepracowanych nadgodzin średnio w miesiącu wyniesie 25 otrzyma on 100 zł mniej co miesiąc. Nieodliczanie składki zdrowotnej obniży również m.in. wszelkiego rodzaju dodatki i nagrody" - przekazał Okręg Łódzki ZNP.  

Więcej o: