Rząd dał emerytom, górnikom i mundurowym. Ale w kolejce po podwyżki stoją inni. "Polski Ład dołożył zadań"

Zeszłotygodniowa decyzja o zwiększeniu świadczeń dla seniorów, z w połączeniu z wcześniejszymi podwyżkami dla górników czy mundurówki, może stać się punktem zapalnym. Inne grupy społeczne i zawodowe też mogą domagać się więcej.

- W tym roku emeryci otrzymają jeszcze większe wsparcie - zapewnił w piątek premier Mateusz Morawiecki. Jednym z jego elementów ma być wysoka, siedmioprocentowa waloryzacja. Drugim 14. emerytury. - Poprawa jakości waszego życia jest dla nas absolutnym, najważniejszym priorytetem - mówił szef rządu.

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Radosław Sikorski gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl (14.02)

Skarbówka rozważa protest

Jego słów słuchały jednak inne grupy społeczne, które, jak zauważa "Rzeczpospolita", mogą domagać się podobnych przywilejów. - W tym roku rząd oferuje nam 4,4 proc. podwyżki, znacząco poniżej inflacji. A Polski Ład dodatkowo dołożył nam zadań - wyjaśnia w rozmowie z dziennikiem Agata Jagodzińska, przewodnicząca Związkowej Alternatywy w KAS. 

I nie ukrywa, że jeżeli podejście rządu do Krajowej Administracji Skarbowej się nie zmieni, możliwy jest strajk. 

W kolejce nauczyciele, rolnicy, pocztowcy

Dziennik podaje inne przykłady grup zawodowych, które nie są zadowolone z obecnych poziomów dochodów. Związek Nauczycielstwa Polskiego swoje żądania przedstawił w formie ustawy. Złożony w Sejmie projekt "Godne płace i wysoki prestiż nauczyciela" przewiduje podwyżki na poziomie 1000 zł. 

Projekt, który zyskał poparcie 250 tys. obywateli, nie wywarł jednak chyba zbyt wielkiego wrażenia na posłach PiS. Ci są bowiem przeciwni. Na otarcie łez Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada przedstawienie własnego projektu. 

Zamek w StobicyTak rośnie zamek w Stobnicy. Byliśmy na miejscu i mamy zdjęcia

O swoje upominają się też rolnicy. Najsprawniej do głosu dochodzi w ostatnim czasie Michał Kołodziejczak, lider Agrounii. - Polskie rolnictwo zaczyna umierać, dogorywa - mówił podczas niedawnych protestów rolniczych. - Rolnicy nie będą umierać w ciszy. Albo się uratujemy, albo umrzemy krzycząc - dodał. I wskazał na znany od lat problem - niskie ceny skupu. Za kilogram wieprzowego żywca rolnik otrzymuje często bowiem zaledwie 3,5 zł. Tymczasem ceny w sklepach rosną w znacznie szybszym tempie.

W kolejce po podwyżki stoją też inni pracownicy państwowych spółek - między innymi pocztowcy. Państwowy gigant po raz kolejny mówi o redukcji etatów. W tym roku mogą dotknąć nawet pięciu tysięcy osób. 

.Jak spartolono Polski Ład. Grzechy główne "historycznej obniżki podatków" [WYKRES DNIA]

Posłuchaj podcastu Po co Magdzie Gessler zdjęcie misia? Fancy Bears wywołały burzę w sieci. Wyjaśniamy, czym jest NFT [PODCAST]
Więcej o: