Przeciętne wynagrodzenie w Polsce znów ostro w górę. Ale wielu osobom inflacja śmieje się w twarz

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w styczniu 2021 r. w Polsce wyniosło 6 064,24 zł - podał w piątek Główny Urząd Statystyczny. Rok do roku oznacza to wzrost o 9,5 proc. Tempo wzrostu przeciętnej pensji znów było wyższe od inflacji. Gdyby jednak nie było pierwszej tarczy antyinflacyjnej, zarobki w Polsce przegrywałyby już z tempem wzrostu cen. Są też branże w Polsce, w których przeciętne wynagrodzenie rośnie dużo wolniej niż inflacja.

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w styczniu br. było o 9,5 proc. wyższe niż przed rokiem i wyniosło 6064,24 zł brutto. 

W porównaniu z grudniem 2021 r. przeciętna pensja spadła o 8,7 proc. (wówczas wynosiła ok. 6 644 zł). To jednak nic zaskakującego, dzieje się tak co roku.

Spadek wynagrodzeń w styczniu 2022 r. względem grudnia 2021 r. jest efektem zmniejszenia skali lub wręcz niewystępowania w styczniu wypłat, które miały miejsce w poprzednim miesiącu, m.in. premii kwartalnych, świątecznych, nagród z okazji Dnia Górnika, nagród rocznych, uznaniowych, jubileuszowych, dodatkowych nagród jednorazowych, rozliczenia wynagrodzeń za pracę w godzinach nadliczbowych oraz odpraw emerytalnych (które obok wynagrodzeń zasadniczych również zaliczane są do składników wynagrodzeń)

- wyjaśnia GUS.

Zobacz wideo Czy Polsce grozi obniżenie ratingu? Dudek: Moim zdaniem tak

Nocna wichura Dudley uszkodziła ponad 50 dachów. 17.02.2022, Dobrzyca, WielkopolskaDobrzyca. Trąba powietrzna w 5 min. zniszczyła 50 domów i położyła las [ZDJĘCIA]

Przeciętne wynagrodzenie rośnie szybciej od inflacji tylko dzięki tarczy

Ostatnio jakby mniej słychać tego typu argumentów, ale jeszcze kilka miesięcy temu politycy czy prezes NBP Adam Glapiński chętnie przekonywali, że podwyższona inflacja jest zła, ale ważne, że pensje rosną szybciej.

W każdym z ostatnich miesięcy rzeczywiście wzrost przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw rok do roku był wyższy od inflacji rocznej (w zasadzie ta prawidłowość - z krótką przerwą tuż po wybuchu pandemii w 2020 r. - trwa od ok. 2013 r.). Tak samo było w styczniu - wzrost przeciętnej pensji o 9,5 proc. był wyższy od inflacji, która wyniosła 9,2 proc. Różnica jest niewielka - raptem 0,3 pp. - ale wciąż jest.

Ale uwaga, w tym miejscu należy się ważne zastrzeżenie. Styczniowa inflacja została już niejako "sztucznie" obniżona tarczą antyinflacyjną 1.0 (zakładała m.in. obniżkę akcyzy na paliwo oraz podatku VAT na prąd czy gaz). Ekonomiści banku Credit Agricole szacowali, że gdyby nie ta tarcza, inflacja w styczniu ukształtowałaby się na poziomie ok. 10,6 proc. rok do roku. Byłaby więc - po raz pierwszy od blisko dwóch lat - wyższa od tempa wzrostu przeciętnego wynagrodzenia.

Rafał Milczarski, prezes PLL LOTZarobki prezesa LOT-u ujawnione. Wynagrodzenie było ukrywane przez 3 lata

Co mówi przeciętne wynagrodzenie?

Dane o przeciętnym wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw są podawane przez GUS co miesiąc - są najszybszym (i niezłym) miernikiem sytuacji na rynku pracy. Należy jednak pamiętać, że nie opisują jej idealnie. Dlaczego?

Po pierwsze - te dane dotyczą wyłącznie przedsiębiorstw zatrudniających przynajmniej dziesięć osób, z pominięciem sfery budżetowej oraz osób zatrudnionych na umowy cywilnoprawne. Opisują więc jedynie część całego rynku pracy, i to nie tak dużą. Przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło w styczniu 2022 r. blisko 6 mln 460 tys. etatów. Tymczasem na koniec 2021 r. zatrudnienie w Polsce wynosiło ok. 16,8 mln osób. 

Po drugie - przeciętne wynagrodzenie zbiera w sobie zarówno pensje kadry zarządzającej w firmach, jak i szeregowych pracowników. Te pierwsze zawyżają odczyty. Niedawno GUS (na podstawie analizy płac z października 2020 r.) podał, że mniej niż średnią krajową zarabiało niemal 66 proc. pracowników.

Po trzecie - wzrost przeciętnego wynagrodzenia o 9,5 proc. nie oznacza, że wszyscy pracownicy dostali takie - a nawet jakiekolwiek - podwyżki. Niedawno firma Randstad podała, że w 2021 r. podwyżki otrzymało ok. 45 proc. pracowników. Ponad połowa osób zarabia się tyle samo co przed rokiem, mimo ponad dziewięcioprocentowej inflacji.

W końcu po czwarte - przeciętne wynagrodzenie to średnia kwota dla całej gospodarki, tymczasem w poszczególnych jej sektorach sytuacja jest bardzo różna. Podobnie, różne jest tempo wzrostu pensji w nich. Przykładowo, w sektorze "informacja i komunikacja" przeciętne wynagrodzenie sięga grubo ponad 10 tys. zł, z kolei np. w "zakwaterowaniu i gastronomii" to niespełna 4,5 tys. 

Jeśli z kolei popatrzymy na tempo wzrostu płac rok do roku, to widać, że nie wszystkie sektory wygrały z inflacją. Owszem, np. w "rolnictwie, leśnictwie, łowiectwie i rybactwie", "górnictwie i wydobywaniu" albo "działalności związanej z kulturą rozrywką i rekreacją" tempo wzrostu przeciętnego wynagrodzenia było dwucyfrowe, ale już np. w "wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę" przeciętna pensja wzrosła "tylko" o 3,6 proc. rok do roku, a w "pozostałej działalności usługowej" o 5,5 proc.

embed

Marszałkini Sejmu Elżbieta WitekInflacja nie dotknęła Sejmu. 1,5 mln zł nagród za "szczególne osiągnięcia"

Więcej o: