Zaufana Banasia zatrzymana przez CBA. Możliwy nowy wniosek o uchylenie immunitetu szefa NIK

Prawo i Sprawiedliwość może wkrótce podjąć kolejną próbę odwołania prezesa NIK. Marian Banaś może bowiem usłyszeć zarzuty podobne do tych, które we wtorek przedstawiono Beacie O. pełniącej obowiązki dyrektorki warszawskiej delegatury Najwyższej Izby Kontroli. Sam zainteresowany twierdzi, że odebranie mu immunitetu ma służyć "przejęciu kontroli na NIK-iem".

We wtorek Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało Beatę O., która pełni obowiązki dyrektorki warszawskiej delegatury Najwyższej Izby Kontroli. Sprawa, jak donosi "Rzeczpospolita", może mieć związek z immunitetem Mariana Banasia, szefa NIK.

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Paweł Kowal był gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl (23.02)

CBA zatrzymało zaufaną Banasia. Szef NIK na celowniku?

Jak wyjaśnia Paweł Sawoń, wiceszef Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, cytowany przez dziennik, zatrzymana usłyszała zarzuty nakłaniania szefowej KAS do przekroczenia uprawnień służbowych i ujawnienia jej oraz Marianowi Banasiowi informacji objętych tajemnicą skarbową, poplecznictwa i składania fałszywych zeznań. 

Według śledczych zatrzymana miała próbować dowiedzieć się czegoś w sprawie Mariana Banasia, co miało być nakłanianiem do nielegalnych działań. Beata O. miała to robić na polecenie samego szefa NIK.

- Tu był modus operandi podobny jak w przypadku dyrektora krakowskiej Izby Skarbowej, od którego Banaś wyciągał informacje na swój temat. Wtedy mu się to udało - informuje dziennik jeden z anonimowych rozmówców.

Marian BanaśMarian Banaś zdradził wszystkie sekrety PiS. Komisarz UE dostał raport

Możliwe nowe zarzuty dla Mariana Banasia

Zdaniem "Rzeczpospolitej" postawienie zarzutów Beacie O. może doprowadzić do tego, że podobne usłyszy również Marian Banaś. A to mogłoby skutkować złożeniem kolejnego wniosku o uchylenie immunitetu szefowi Najwyższej Izby Kontroli. 

Pod koniec stycznia sejmowa komisja regulaminowa po raz pierwszy zajęła się wnioskiem prokuratury o uchylenie immunitetu szefa NIK. Wcześniej, w lipcu, na pociągnięcie do odpowiedzialności Mariana Banasia zgodził się Sejm. Komisja regulaminowa ostatecznie projekt przyjęła przy dziewięciu głosach "za" i siedmiu "przeciw". 

.Jak spartolono Polski Ład. Grzechy główne "historycznej obniżki podatków" [WYKRES DNIA]

Marian Banaś o NIK: Chodzi o to, żeby mieć monopol na informacje

Kiedy odbędzie się głosowanie w tej sprawie? Tego nie wiadomo. Możliwe, że wniosek pojawi się nawet na obecnym posiedzeniu Sejmu, które rozpoczyna się w środę i potrwa do czwartku. Następna okazja do uzbierania większości pojawi się w drugim tygodniu marca.

Sam Marian Banaś, cytowany przez Politykę, twierdzi, że odebranie mu immunitetu ma służyć "przejęciu kontroli nad NIK". - Jest ostatnim niezależnym bastionem, który stoi na straży demokracji i praworządności - mówi. - Chodzi o to, żeby mieć monopol na informacje - dodaje. 

Zdaniem śledczych Marian Banaś ma odpowiedzieć za kilkanaście zarzutów, w tym podania nieprawdy w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych. 

Więcej o: