Co dalej z wykluczeniem Rosji z systemu SWIFT? Niemcy i Włosi już zmieniają narrację

W nocy z czwartku na piątek unijni przywódcy uzgodnili w Brukseli kolejny pakiet sankcji przeciwko Rosji za jej inwazję na Ukrainę. W pakiecie nie znalazło się jednak coś, o co apeluje wiele krajów - odcięcie Rosji od systemu bankowego SWIFT. Zastrzeżenia zgłaszały Włochy, Niemcy, Cypr i Węgry. Wszystko jednak wskazuje na to, że Niemcy mogą zmienić zdanie.

Niemieccy politycy próbowali w wątpliwy sposób tłumaczyć się ze swojego weta. - Zawieszenie SWIFT byłoby technicznie trudne do przygotowania i miałoby również ogromny wpływ na transakcje płatnicze w Niemczech, dla niemieckich firm prowadzących interesy z Rosją - mówił rzecznik niemieckiego rządu, Steffen Hebestreit.

Zobacz wideo "Hańba, hańba". Protestanci zareagowali na brak jedności w sprawie odcięcia Rosji od systemu SWIFT

W piątek wieczorem nieco inne stanowisko przedstawił jednak minister finansów RFN.

- Jesteśmy na to otwarci, ale musimy mieć pewność, co robimy - powiedział Christian Lindner dziennikarzom po spotkaniu unijnej Rady ds. Gospodarczych i Finansowych, co zacytowała m.in. Agencja Reutera.

W podobnym tonie wypowiedział się również szef włoskiego MSZ Luigi Di Maio, cytowany przez agencję Ansa. - Nie ma żadnego weta, Włochy zawsze głosowały w sposób zgodny z innymi krajami członkowskimi nad propozycjami Komisji Europejskiej - oświadczył po szczycie w Brukseli.

Więcej aktualnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Blokada SWIFT dla Rosji za atak na Ukrainę coraz bliżej? Rau o zbieżności stanowisk

- Zbliżamy się do pewnego konsensusu w Unii w sprawie wykluczenia Rosji z globalnego systemu rozliczeń finansowych SWIFT - powiedział minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau po nocnej naradzie w Brukseli.

Do tej pory nie było zgody we Wspólnocie w tej sprawie. Dlatego też ten rodzaj restrykcji nie znalazł się w drugim pakiecie sankcyjnym wobec Rosji uzgodnionym w nocy na unijnym szczycie i potwierdzonym przez szefów dyplomacji krajów członkowskich.

Minister Zbigniew Rau podkreślił, że debata wskazuje jednak na zbieżność stanowisk. - Zdania były dużo mniej podzielone, niż się wydawało na początku. Te kraje, które uchodziły za przeciwników, podawały swoje argumenty, ale były to argumenty wahających się, a nie przeciwników. Kierunek tej dyskusji potwierdzał to, że możemy się zbliżyć do konsensusu - powiedział szef polskiego MSZ.

Więcej o: