To jakby piekło zamarzło. No, prawie. Niemcy zastanawiają się nad wydłużeniem działania atomu

Wojna w Ukrainie, którą rozpoczęła Rosja, przynosi wiele zaskoczeń i zmian, których jeszcze niedawno trudno byłoby oczekiwać. Zadziwiające jest niepowodzenie rosyjskiego blitzkriegu i siła ukraińskiej armii, niespotykana stanowczość i jedność odpowiedzi UE i NATO, a także modyfikacje polityk prowadzonych przez Niemcy, w różnych obszarach. W tym w energetyce - być może także atomowej.

W czasie niedzielnego nadzwyczajnego posiedzenia Bundestagu kanclerz Niemiec mówił sporo o tym, jak zmieni się niemiecka polityka — zagraniczna, obronna, a także energetyczna. Olaf Scholz podkreślał, że jego kraj musi szybko zmniejszyć uzależnienie od dostaw surowców energetycznych z Rosji. Plan zakłada m.in. szybsze przechodzenie na OZE, stworzenie rezerw gazu ziemnego oraz dwóch terminali LNG.

Germany Ukrain InvasionScholz: wojna 'zmieniła wszystko'. Będzie góra kasy na armię i nie tylko

Wojna w Ukrainie. Niemcy mogą rozważyć wydłużenie działania atomu

Scholz nie wymienił tutaj atomu, czego wielu ekspertów ds. energii (szczególnie tej "zielonej" lub bezemisyjnej) by oczekiwało. Niemcy od dekady wdrażają program zamykania elektrowni jądrowych, wprowadzony po awarii w japońskiej Fukushimie. W zeszłym roku wygaszono tam trzy reaktory. Zostały tylko trzy, które mają umrzeć do końca tego roku. Choć pojawiają się głosy, że nie jest to przesądzone. 

Więcej wiadomości ze świata, w tym najnowszych doniesień z wojny w Ukrainie na stronie głównej Gazeta.pl>>>

Niemcy mają rozważać wydłużenie działalności swoich elektrowni jądrowych — tak wynika z wypowiedzi ministra gospodarki Roberta Habecka dla telewizji ARD. "Odpowiedź na to pytanie należy do zadań mojego resortu. Nie odrzucałbym tego ze względów ideologicznych — ale wstępne analizy wskazują, że nam to nie pomoże" - powiedział zagadnięty o możliwość wydłużenia pracy działających jeszcze reaktorów jądrowych (cytat za Agencją Reutera). Analizy te miały przeprowadzić firmy, które są właścicielami elektrowni (E.ON, RWE i EnBW). Problemem, według Habecka, może być m.in. paliwo, które z racji planów wygaszenia nie zostało zabezpieczone. 

To wciąż jednak przedłużenie agonii, a nie wskrzeszenie z martwych zamkniętych już elektrowni. 

Nord Stream 2Niemiecki minister: Mądrzej byłoby nie budować Nord Stream 2

Energetyka na zakręcie

Niemcy, odchodząc od lat od atomu, jednocześnie chcą wyłączyć zupełnie węgiel z energetyki (choć już z zupełnie innego powodu — walki ze zmianami klimatu). Stawiają mocno na OZE, w tym przede wszystkim wiatr, a paliwem przejściowym miał być dla nich gaz, w istotnej części kupowany od Rosji. Wiele emocji budził w ostatnich miesiącach gazociąg Nord Stream 2, którym rosyjski surowiec miałby trafiać do Niemiec po dnie Bałtyku. Gazociąg został ukończony, a po ataku Rosji na Ukrainę Niemcy postanowiły zamrozić proces jego certyfikacji, bez której nie jest możliwe rozpoczęcie przesyłu gazu. 

Zobacz wideo Jaka będzie przyszłość rosyjskich gazociągów?

Wojna w Ukrainie wyraźnie przypomniała, jak niebezpiecznie mocno europejska energetyka zależy od Rosji. Dla Niemiec ograniczanie gazu będzie wyzwaniem, stąd rozważania nad opóźnieniem wyłączenia ostatnich reaktorów jądrowych. 

Według wstępnych danych niemieckiego urzędu statystycznego, w ubiegłym roku Niemcy wytworzyły 11,9 proc. swojej energii elektrycznej w elektrowniach jądrowych (wtedy użytkowały jeszcze sześć reaktorów), gaz stanowił 15,4 proc. w miksie energetycznym, węgiel brunatny 18,7 proc., kamienny 9,4 proc., a źródła odnawialne 40,9 proc., w tym połowa przypadała na wiatr. 

Więcej o: