Maria Dyner z PISM: Putin zabrnął w ślepą uliczkę i nie może się wycofać. To dla niego byłaby przegrana

- Putin otoczył się szczelnym kordonem ludzi. Nie do końca do niego dochodzą rzeczy, które się naprawdę dzieją - mówiła Anna Maria Dyner z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, gościni Macieja Kucharczyka w "Q&A" w portalu Gazeta.pl. Zdaniem analityczki prezydent Rosji nie spodziewał się tak ostrej reakcji Zachodu, ale zabrnął w ślepą uliczkę i nie może się wycofać. Najlepszym rozwiązaniem dla Rosji byłoby odsunięcie Putina.

Anna Maria Dyner, analitycznka z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM) oceniła, że Rosja poszła w stronę myślenia o imperializmie i strefach wpływu. Ofiarą takiej polityki stała się Ukraina. Prowadzący program Maciek Kucharczyk zauważył, że Zachód miał Putina za człowieka do pewnego stopnia racjonalnego, podczas gdy ten wywołał wojnę, na której trudno wyobrazić sobie, że może zyskać. Dyner odpowiedziała na to, że pojawił się poważny problem z myśleniem o działaniach Rosji.

Nie jesteśmy w stanie analizować polityki rosyjskiej. Kreml stał się twierdzą

- powiedziała ekspertka. 

Zobacz wideo Wojna w Ukrainie. Q&A z Anną Marią Dyner z PISM (3.03)

Władimir Putin otoczył się szczelnym kordonem ludzi

Anna Maria Dyner przywołała wypowiedzi Putina z ostatnich tygodni, w których mówił o "denazyfikacji" Ukrainy. Jej zdaniem nie jest to już ten sam Putin i nie są to wypowiedzi, do jakich nas przyzwyczaił. Ekspertka mówi, że na temat powodów tej zmiany można tylko spekulować.

Putin otoczył się szczelnym kordonem ludzi. Nie do końca do niego dochodzą rzeczy, które się naprawdę dzieją, tylko bardzo wyselekcjonowane informacje

- przytacza jedną z hipotez na temat Putina. I dodaje, że jeśli rzeczywiście tak jest, to oznacza, że prezydent Rosji podjął bardzo nieracjonalną decyzję. 

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl 

Przywołała wypowiedzi Aleksandra Łukaszenki na Ukrainie, który również powiela kłamliwą narrację o rzekomych nazistach polujących na Rosjan w Ukrainie. Zdaniem ekspertki, ten sposób myślenia musiał zaszczepić w nim Kreml i "jeśli myśli tak Łukaszenka, to prawdopodobnie tak samo myśli Putin". 

Czy sankcje wpłyną na Putina?

Prowadzący rozmowę Maciej Kucharczyk poruszył wątek bezprecedensowych sankcji i tego, jak one wpływają na Putina. 

Myślę, że to już nie ma znaczenia. Putin zabrnął w ślepą uliczkę i nie może się wycofać. Z jego punktu widzenia byłaby to przegrana, a nie dalekosiężna wygrana

- odrzekła Anna Maria Dyner. 

Analityczka wyjaśniła, że Putin nie spodziewał się tak radykalnej reakcji Zachodu. Przytoczyła słowa premiera Rosji Michaiła Miszustina, który zapowiadał, że kraj jest gotowy na sankcje. To - jej zdaniem - wskazywało na to, że zdaniem Kremlu Zachód raczej będzie strzelał z "kapiszonów". I tu rosyjscy politycy się pomylili.

Anna Maria Dyner przywołała też wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa, który powiedział, że spodziewał się sankcji gospodarczych, ale nie sportowych i kulturowych. 

To też pokazuje, że byli kompletnie oderwani do rzeczywistości, jeśli myśleli, że takie instytucje, jak FIFA, UEFA, FIVB nie zareagują

- powiedziała ekspertka. Jak zauważyła, trudno będzie wytłumaczyć rosyjskiemu społeczeństwu, czemu ich drużyny i sportowcy zostali wykluczeni z międzynarodowych rozgrywek. Jej zdaniem, społeczeństwo będzie szukało na to odpowiedzi i nie zadowoli się przekazem oficjalnych rosyjskich mediów. 

Co dalej z Władimirem Putinem? Trudno wyobrazić sobie dalsze rozmowy z Rosją pod jego rządami 

Skoro Putin nie może się cofną, to co dalej? - dopytywał Maciej Kucharczyk, zwłaszcza w obliczu ogromnej dotkliwości sankcji dla społeczeństwa. Czy Putin może zostać odsunięty przez środowisko Kremla?

To byłoby najlepsze rozwiązanie dla Rosji. Jeśli myślimy o dalszych scenariuszach, to trudno wyobrazić sobie jakiekolwiek dalsze rozmowy z Rosją pod rządami Władimira Putina

- powiedziała Anna Maria Dyner. 

***

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w poniższym artykule. 

Specjalne wydanie gazety po ukraińsku dla osób, które uciekają przed wojną. Możesz je pobrać bezpłatnie tutaj. 

Więcej o: