Jeśli złoty byłby czterdziestolatkiem, usłyszałby, że ma zawał. To nie EKG, to wykres kursu

Złoty zaczął dzień od odrabiania strat, aby gwałtownie zanurkować. Przez kilka godzin euro znowu kosztowało pięć zł, polska waluta odzyskała jednak siły. Co dalej? To zależy m.in. od tego, jak bardzo Rada Polityki pieniężnej podniesie stopy procentowe.

Złoty stacza najsilniejsze w ostatnich dniach boje, by nie dać się walutom obcym. Początek dnia okazał się jednak trudny, chociaż waluta rozpoczęła od umocnienia. We wtorek nad ranem za jedno euro znów trzeba było płacić pięć zł. Brytyjski funt również nie miał litości i przebił wartość sześciu zł. 

Złoty tonął, ale przestał. Jest odbicie w notowaniach

Wykres obrazujący kurs polskiej waluty ostatecznie przypomina elektrokardiogram. Po godz. ósmej widoczny jest co prawda spory wzrost, ale ledwie kilka godzin później zmienił się w jeszcze bardziej gwałtowny spadek. W momencie pisania tego tekstu za jedno euro trzeba było płacić już tylko 4,92 zł. 

Kurs euroKurs euro Źródło: Stooq.pl

Sytuacja nie zdarza się po raz pierwszy. Złoty wyraźnie osłabł już w piątek 4 marca. I wówczas w notowaniach pojawiło się jednak wyraźne odbicie, które część ekspertów uznała za dowód na interwencję Narodowego Banku Polskiego. 

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Wojna w Ukrainie. Poranna Rozmowa. Gazeta.pl (08.03)

kurs eurplnKurs euro doszedł do 5 zł, franka był już bardzo blisko. Nagle duży zjazd

Ekspert: Inwazja Rosji na Ukrainę popchnęła złotego w spiralę wyprzedaży

Skąd te zmagania złotego z rynkiem? Bartosz Sawicki, ekspert Cinkciarz.pl, nie ma wątpliwości, że odpowiedzią są wydarzenia za wschodnią granicą. "Inwazja Rosji na Ukrainę popchnęła złotego w spiralę wyprzedaży i mocno zachwiała wszystkim, co wiedzieliśmy o perspektywy wzrostu gospodarczego i inflacji, tak w Polsce, jak i na całym świecie" - pisze w swojej analizie. 

Czy polska waluta najgorsze ma za sobą? "Pierwszym zwiastunem mogącym sugerować, że szczyt został już ustanowiony, byłoby zamknięcie dnia przez EUR/PLN poniżej 4,95, ale bardziej wiarygodnym znakiem będzie cofnięcie się notowań pod szczyt kryzysu finansowego z 2009 r., czyli pułap 4,90" - pisze analityk. 

Euro kosztuje 5 złotych.Kursy walut. Euro po 5 złotych, złotówka mocno w górę

Rada Polityki Pieniężnej może pomóc polskiej walucie

Wyjście z sytuacji wcale nie jest dobre, bo to, co służy polskiej walucie, z pewnością nie służy części kredytobiorców. Wszystko w rękach Rady Polityki Pieniężnej, która jeszcze we wtorek może sięgnąć po sprawdzony instrument. Jednym zdaniem: stopy procentowe znów w Polsce wzrosną.

O ile? To najważniejsze pytanie. Jak zauważają analitycy XTB zbyt małe podwyżki stóp będą oznaczać jeszcze słabszego złotego oraz ryzyko kompletnego wymknięcia się inflacji spod kontroli. Z kolei gwałtowne podwyżki w połączeniu z kolejnymi zakłóceniami mogą sprowadzić recesję.

"Sytuacje podobne do tej zawsze były dużym problemem dla banków centralnych, które czasem uważały, że lepiej wstrzymać się z działaniem, bo wysokie ceny obniżą popyt i inflacja za jakiś czas sama spadnie. Rada nie ma jednak takiego komfortu, a to dlatego, że jeszcze przed agresją na Ukrainę inflacja wynosiła ponad 9 proc. wobec celu na poziomie 2,5 proc. Dziś Rada nie ma jednak tego komfortu. Szok paliwowy oznacza, że mimo tarczy czeka nas wzrost inflacji do poziomów dwucyfrowych, a drożeją nie tylko paliwa" - czytamy w analizie. 

Więcej o: