Jest projekt nowego pakietu sankcyjnego UE wobec Rosji i Białorusi. Bułgaria się wykrusza

Jest projekt nowego pakietu sankcyjnego Unii Europejskiej wobec Rosji za napaść na Ukrainę i Białorusi za współudział. Brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka ustaliła, że po wczorajszej dyskusji w gronie ambasadorów unijnych krajów Komisja Europejska sporządziła czwarty już pakiet restrykcji.
Zobacz wideo Na co mogą liczyć ukraińscy uchodźcy? Dostęp do rynku pracy, opiekę zdrowotną, edukację

Z informacji brukselskiej korespondentki Polskiego Radia wynika, że Unia chce zakazać eksportu technologii i sprzętu wykorzystywanych w sektorze morskim do Rosji. Zamierza objąć restrykcjami kolejnych oligarchów rosyjskich. Ponadto trzy białoruskie banki mają być odłączone od globalnego systemu rozliczeń finansowych SWIFT.

Komisja Europejska nie zdecydowała się jednak na wpisanie do pakietu sankcyjnego kolejnych rosyjskich banków, które miałyby zostać odłączone od systemu SWIFT, mimo że wczoraj o takiej możliwości rozmawiano ani na zamknięcie europejskich portów dla rosyjskich statków.

Teraz pakietem sankcyjnym zajmą się europejscy przywódcy na szczycie w Paryżu. Dwudniowe spotkanie liderów rozpoczyna się pojutrze.

Więcej informacji na temat wojny w Ukrainie na stronie głównej Gazeta.pl

Nowe sankcje UE wobec Rosji i Białorusi. Brak zgody w przypadku ropy i gazu

"W sprawie wstrzymania importu gazu nie ma jednomyślności, bo część krajów jest za bardzo uzależniona od dostaw z Rosji, ale możliwe wstrzymanie importu ropy, co byłoby jeszcze bardziej dotkliwe dla Kremla" - powiedział brukselskiej korespondentce Polskiego Radia jeden z unijnych dyplomatów. Zwłaszcza że w tej sprawie Unia zapowiedziała koordynację z krajami grupy G7.

Jednym z krajów, które są przeciwne wstrzymaniu importu surowców z Rosji, jest Bułgaria. Jak mówi jej premier cytowany przez Forsal: - Bułgaria poparłaby każde działania na rzecz Ukrainy, ponieważ jesteśmy przeciw wojnie, ale nie możemy poprzeć sankcji dotyczących importu ropy i gazu. Na razie nie mamy innego wyjścia, ponieważ jesteśmy zbyt uzależnieni od rosyjskich surowców - stwierdził Kirił Petkow.

Polska zabiega z kolei o wstrzymanie importu węgla z Rosji oraz o odłączenie wszystkich rosyjskich banków od globalnego systemu rozliczeń finansowych SWIFT. Do tej pory zdecydowano o odcięciu siedmiu banków. W tej sprawie prowadzone są negocjacje wśród unijnych krajów i o ile jest zgoda, że lista banków powinna być większa, o tyle wciąż nie ma zielonego światła, by wśród nich znalazł się największy - Sbierbank.

W sprawie sankcji wobec kolejnych oligarchów nie brak głosów, że Unia powinna iść śladem Stanów Zjednoczonych i objąć restrykcjami także ich rodziny.

Morawiecki o sankcjach przed wylotem do Londynu

Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że mocne sankcje mogą rozmontować machinę wojenną Władimira Putina. O zaostrzeniu sankcji wobec Rosji szef rządu będzie dziś rozmawiał w Londynie z brytyjskim premierem i przywódcami krajów Grupy Wyszehradzkiej.

Na konferencji prasowej przed wylotem do Londynu Mateusz Morawiecki mówił, że będzie proponował zachodnim przywódcom ograniczenie zakupu surowców z Rosji. Wskazywał, że trzeba odciąć władze w Moskwie od źródeł finansowaniem, jakim jest sprzedaż ropy i gazu. Przekonywał, że kraje europejskie mogą zastępować rosyjskie surowce poprzez import z innych krajów. "Sankcje muszą kosztować Rosję bardzo dużo" - dodał.

Po spotkaniu w Londynie premier Mateusz Morawiecki poleci bezpośrednio do Oslo, gdzie o sytuacji na Ukrainie będzie rozmawiał z norweskim premierem Jonasem Gahrem Store.

Więcej o: