Komentarze po konferencji Glapińskiego. "Zabrakło tłumacza, który by tłumaczył z glapińskiego na polski"

Środowa konferencja po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej w wykonaniu prezesa NBP Adama Glapińskiego znów nie zawiodła. Znany już z nietypowych wypowiedzi Glapiński tym razem utożsamił się z jastrzębiem. Ptasie porównanie zdominowało komentarze ekspertów do wystąpienia prezesa NBP.

Adam Glapiński w swoim przemówieniu z jednej strony wychwalał samego siebie, by z drugiej uderzać w obywateli. Młodych ludzi, chociażby, prezes NBP nazwał "najbardziej niemądrą i panikarską częścią społeczeństwa", gdy komentował wypłacanie przez Polaków pieniędzy z bankomatów. Wytknęła mu to dziennikarka Karolina Hytrek-Prosiecka. 

To miłe, że Prezes Glapiński obraża na konferencji prasowej ludzi, którzy wypłacają pieniądze z bankomatu: obłąkani, niech się stukną w głowę, publicyści bredzą. Tylko NBP jest wspaniały. Niesamowite.
Cała RPP jest zdeterminowana, aby w możliwie krótkim czasie doprowadzić inflację do celu inflacyjnego NBP. Będziemy w tym konsekwentni i nieustępliwi. Stoję przed państwem jako jastrząb na czele jastrzębiej Rady Polityki Pieniężnej

- to jednak tym cytatem Glapiński skradł całe show. 

Tak jastrzębiego nastawienia prezesa NBP to nie mieliśmy ze 20 lat

- napisał Bartek Godusławski, dziennikarz ekonomiczny.

Raport ornitologiczny: jastrząb odleciał

 - podsumował konferencję prezesa NBP dziennikarz Rafał Wojda. 

Zobacz wideo Glapiński o "panice w dużych miastach". "Mam nadzieje, że w kolejkach do bankomatów nie stali absolwenci SGH"

Ekonomiści o walce NBP z inflacją i umacnianiu się złotego

Po ogłoszeniu podwyżki stóp procentowych przez RPP we wtorek polska waluta zaczęła gwałtownie zyskiwać na wartości. Główne waluty straciły nawet do 22 groszy względem złotego

Wczoraj podwyżka stóp proc. Dzisiaj jastrzębia konferencja prezesa NBP. Złoty odrabia straty. Od ogłoszenia decyzji o stopach do konferencji (24h) za $ musimy płacić ok. 22 grosze mniej. Dziś złoty silniejszy do dolara o prawie 4 proc. 

- zauważa Tomasz Wyłuda, ekonomista Credit Agricole. 

Początkowo decyzja o walce z inflacją i słabym złotym nie przyniosła zamierzonych skutków, ale z czasem - jak widać - złoty zyskał. Mimo tego nie wszyscy eksperci entuzjastycznie podchodzą do działań i zapowiedzi prezesa Glapińskiego. 

Niewiarygodne. Jak NBP mógł walczyć z inflacją, to Prezes się wyśmiewał i twierdził, że słaby złoty jest cool. Jak teraz NBP nie ma prawie żadnego wpływu na inflację, bo napędza ją szok ograniczeń podaży w związku z wojną RU przeciw UA, to zapowiada "zażartą walkę". Poddaję się.

- napisał Adam S. Jasser. 

Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl 

Ekonomista Paweł Wojciechowski podał dalej wymowny w tej sytuacji wpis satyrycznego konta Sekcja Gimnastyczna, którego autor stwierdził, że na konferencji zabrakło tłumacza:

Na konferencji Glapińskiego zabrakło tłumacza, który by tłumaczył jego wystąpienie z glapińskiego na polski

Serwis macroNEXT i analitycy Pekao dodaje jeszcze, że umocnienie złotego wiąże się również z doniesieniami z Brukseli, jakoby Krajowy Plan Odbudowy miałby niedługo zostać zatwierdzony oraz ze wzrostem światowych indeksów. 

Dalsze podwyżki i częstsze posiedzenia RPP

Glapiński zapowiedział również kolejne podwyżki stóp procentowych. Dodał, że jest możliwość, iż posiedzenia RPP będą odbywały się dwa razy w miesiącu, by szybciej reagować na sytuację. Analitycy Pekao skomentowali to słowami "jest jastrzębio". Natomiast ekspert Maciej Bukowski uznał, że to dobra decyzja. 

NBP idzie po rozum do głowy

- napisał Bukowski. 

Analitycy ING uważają, że przemówienie Glapińskiego było "uspokajające, ale bardzo jastrzębie". Dodali,  że podwyżka stóp procentowych o 75 punktów bazowych jest wyważona, a osłabienie złotego przejściowe. Wytłumaczyli, że historia i bieżąca sytuacja wskazują, że wojna to wyższe wydatki budżetowe, inflacja i stopy. 

NBP tego nie zakłada, ale przed nami duże wydatki budżetowe w Polsce i Eurolandzie na zbrojenia, niezależność energetyczną, akomodowanie szoku energetycznego. Wysoka inflacja obecnie to nie tylko skutek ostatnich wydarzeń, ale także ekspansywnego policy mix z ostatnich lat

- dodali eksperci ING. 

Więcej o: