"Kup mnie, jeśli potrafisz". W Rosji zaczyna brakować podstawowych produktów

O cukier trzeba walczyć, kaszy gryczanej też brakuje albo mocno drożeje, pojawiają się nawet problemy z karmą dla zwierząt. Według rosyjskiej "Nowej Gaziety" mieszkańcy Rosji zaczynają powoli odczuwać, jak wojna w Ukrainie i sankcje Zachodu odbijają się na gospodarce.
Zobacz wideo Zaucha: Sankcje dla zwykłego Rosjanina są mało wyraźne

Wciąż działająca - jako jedno z ostatnich niezależnych mediów - rosyjska "Nowaja Gazieta" przepytała 1974 Rosjan, swoich czytelników, w temacie dostępności produktów i towarów. Ankietowani pochodzili z różnych rejonów kraju, ale wnioski mieli podobne: zaczynają się poważne braki w asortymencie. Gazeta swój artykuł tytułuje: "Kup mnie, jeśli potrafisz". 

Rosja. Zaczyna brakować niektórych produktów w sklepach

Powszechny jest przede wszystkim niedobór cukru. Zaobserwowało go 1130 badanych osób, i to w wielu miejscach w Rosji, m.in. w regionie moskiewskim, zachodniej Syberii oraz Kazaniu. Według nich cukier po prostu zniknął z półek. "We wszystkich sklepach cukier został wymieciony, w naszym mieście (Orioł) nie ma ani jednego kilograma" - pisali ankietowani. Tam, gdzie cukier jeszcze jest, sprzedający wprowadzili ograniczenia w ilości dostępnej dla jednego kupującego. Przedstawiciele władz centralnych twierdzą, że cukru nie brakuje, tylko dystrybutorzy przetrzymują go w magazynach, czekając na wzrost cen. A ceny tego produktu już mocno w Rosji się zwiększyły. 

Zakupy (zdjęcie ilustracyjne)Rosja. Trwa "wojna o cukier". Klienci szturmują sklepy. "Jak w 1985 roku"

Problem jest z kaszą gryczaną, często dostępna jest tylko ta najgorszej jakości, brakuje też makaronów - na te dwie kategorie wskazało 22 proc. badanych. "W hipermarkecie Globus są tylko dwie opcje kaszy gryczanej: najtańsza (i kiepskiej jakości) i najdroższa" - cytuje gazeta wypowiedzi ankietowanych Rosjan. Przepytywani przez dziennik "Nowaja Gazieta" Rosjanie twierdzą też, że zmniejszył się asortyment kawy, herbaty, tłuszczów, owoców i warzyw oraz opakowania niektórych produktów. Kłopoty dotyczą nie tylko żywności dla ludzi, ale i karmy dla zwierząt. Ona również ma znikać z półek i drożeć. 

Jak zauważa IAR, widać, że po trzech tygodniach od wprowadzenia zachodnich sankcji rosyjski rynek zaczyna odczuwać skutki wycofania się zagranicznych kontrahentów i chaos logistyczny. Według niektórych rosyjskich komentatorów niezależnych, taka sytuacja może wpłynąć na nastroje społeczne, co mogłoby przełamać strach przed krytykowaniem działań Kremla.

Dubaj (zdjęcie ilustracyjne)Wojna w Ukrainie. Tak bogaci Rosjanie obchodzą sankcje. Exodus do Dubaju

Więcej o: