Polak, Węgier, już nie bratanki? Orban przeciwko Morawieckiemu. Węgry nie chcą bojkotu surowców z Rosji

- Niestety duże państwa w szczególności, czyli Niemcy, ale także inne duże państwa i niektóre małe, jak Austria czy Węgry, są bardziej wstrzemięźliwe. Wstrzymują się przed najdalej idącymi postulatami, żeby jak najszybciej, tu i teraz zerwać z handlem z Rosją - tak o braku jednomyślności w sprawie importu surowców z Rosji mówił premier Mateusz Morawiecki.

Premier Mateusz Morawiecki przyznał, że wśród unijnych przywódców nie ma zgody na zerwanie z dostawami rosyjskich surowców energetycznych. Szef polskiego rządu powiedział przed rozpoczęciem drugiego dnia szczytu w Brukseli, że Warszawa wzywa do najdalej idących sankcji wobec Rosji.

Zobacz wideo Czy rząd żałuje wprowadzenia polskiego ładu?

Morawiecki: Niemcy, Austria, Węgry są bardziej wstrzemięźliwe

- Jestem przekonany, że - w oparciu o nasze wczorajsze uzgodnienia - już wkrótce zostanie wypracowany kolejny pakiet sankcji - mówił Mateusz Morawiecki. Jak dodał, Polska mocno podkreślała ograniczenie handlu ropą, węglem i gazem z Rosji. - Niestety duże państwa w szczególności, czyli Niemcy, ale także inne duże państwa i niektóre małe, jak Austria czy Węgry, są bardziej wstrzemięźliwe. Wstrzymują się przed najdalej idącymi postulatami, żeby jak najszybciej, tu i teraz zerwać z handlem z Rosją - relacjonował premier Morawiecki.

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl

Zobacz wideo Bronisław Komorowski gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl (25.03)

Węgry przeciwne sankcjom. "85 procent gazu na Węgrzech pochodzi z Rosji"

Węgry sprzeciwiają się sankcjom na import rosyjskich surowców energetycznych. Premier Viktor Orban mówił podczas unijnego szczytu w Brukseli, że uderzyłoby to w gospodarkę Węgier.

Niektóre kraje podniosły postulat zerwania z importem gazu, ropy i węgla z Rosji. Jak stwierdził, apelował o to również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który z Kijowa połączył się z unijnymi przywódcami.

Rozważyliśmy to, a następnie odrzuciliśmy, biorąc pod uwagę, że 85 procent gazu na Węgrzech pochodzi z Rosji a w przypadku ropy to ponad 60 procent. Sankcje oznaczałyby, że węgierska gospodarka spowolniłaby, a potem w bardzo krótkim czasie po prostu się zatrzymała. To nie do zaakceptowania. To wbrew interesom Węgrów, oznaczałoby to, że to my zostalibyśmy zmuszeni do zapłacenia kosztów wojny

- stwierdził Viktor Orban.

26.11.2020, Budapeszt. Mateusz Morawiecki z wizytą u premiera Viktora Orbána. Rozmowy dotyczyły głównie weta obydwu krajów wobec budżetu UE na lata 2021-27 i sprzeciwu wobec projektu powiązania unijnych funduszy z praworządnościąBudżet UE. "Blinken oszukać się nie da. Orban mógł uznać, że trzeba stąd wiać"

Wołodymyr Zełenski krytykuje Orbana: To nie czas na wahanie

Według węgierskiego premiera podobne argumenty przedstawiło kilka innych krajów. - Zwyciężył zdrowy rozsądek i gaz oraz ropa będą płynąć na Węgry - powiedział Viktor Orban.

Stanowisko Węgier ostro skrytykował w nocnym wystąpieniu do członków Rady Europejskiej prezydent Ukrainy. Wołodymyr Zełenski, zwracając się wprost do Viktora Orbana, pytał: - Viktor, czy wiesz, co się dzieje w Mariupolu? Wahasz się, czy nałożyć sankcje, czy nie? Wahasz się, czy przepuścić dostawy broni, czy nie? Wahasz się, czy handlować z Rosją, czy nie? To nie czas na wahanie. To czas na decyzje" - mówił. Ukraiński przywódca wyraził również nadzieję, że także Niemcy staną po stronie jego kraju.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Mateusz MorawieckiEkonomiści: Rząd robi wszystko, co możliwe, żeby doprowadzić do recesji

Więcej o: