Chiny. Departament Stanu USA nakazał personelowi opuścić Szanghaj. Miasto walczy z COVID-19

Szanghaj, 25-milionowe miasto w Chinach, już drugi tydzień mierzy się z mocnym wzrostem zakażeń koronawirusem i wynikającym z tego całkowitym lockdownem. Departament Stanu USA podjął decyzję o ewakuowaniu z miasta wszystkich członków swojego personelu.

Szanghaj, największe miasto w Chinach, zamieszkiwane przez 25 milionów ludzi, już drugi tydzień objęte jest ścisłym lockdownem. W ostatnim czasie gwałtownie wzrosła tam liczba zachorowań na COVID-19, wywołana bardzo zakaźnym wariantem omikron. Władze Chin stosują strategię "zero tolerancji" dla koronawirusa, więc wszędzie tam, gdzie pojawiają się nowe ogniska SARS-CoV-2, wprowadzane są lokalne lockdowny. Jak podaje agencja Bloomberg, minionej niedzieli w Szanghaju wykryto rekordowe 26 087 przypadków koronawirusa.

Zobacz wideo Niedzielski: Naszym celem jest sprowadzenie zakażenia COVID do charakterystyki, jaką ma grypa

Polak, który mieszka tam od 12 lat, wyjaśnia na Twitterze, że mieszkańcy dwa razy dziennie są poddawani testom na obecność koronawirusa.

Szczepienie (zdjęcie ilustracyjne)EMA rekomenduje czwartą dawkę szczepionki osobom powyżej 80. roku życia

Lockdown w Szanghaju. Departament USA nakazał ewakuację całego personelu

W poniedziałek Departament Stanu USA (odpowiednik Ministerstwa Spraw Zagranicznych w innych krajach) nakazał personelowi konsulatu, by niezwłocznie wyjechał z Szanghaju, w związku z rosnącą liczbą zachorowań i drastycznymi obostrzeniami - informuje Agencja Reutera. Jeszcze w piątek Departament Stanu ogłaszał, że szeregowi pracownicy konsulatu mogą sami zdecydować o tym, czy chcą opuścić miasto.

Szanghaj walczy z COVID-19. Mieszkańcy są od dwóch tygodni w izolacji. Niektórzy mogą już wyjść

Odizolowani mieszkańcy Szanghaju w ostatnim czasie nie mogli wychodzić z domów nawet z ważnych powodów, takich jak zakupy spożywcze - większość musiała zamawiać jedzenie i wodę. Jednak wzrost liczby przypadków i przedłużenie lockdownu znacząco obciążyły dostawców i strony internetowe sklepów spożywczych. Dostawy zapewniane przez miasto także były mocno opóźnione. Miejscy urzędnicy przekonywali, że Szanghaj ma wystarczające zapasy ryżu, makaronu, zboża, oleju i mięsa, ale były opóźnienia w ich dystrybucji.

Test na COVID-19 - zdjęcie ilustracyjneZmiany w testowaniu na COVID-19. Kiedy możemy bezpłatnie wykonać test?

W sieci pojawiały się też nagrania zdesperowanych mieszkańców, którzy krzyczeli ze swoich balkonów po kilku dniach życia w zamknięciu.

Reuters podał we wtorek, że miasto zaczęło delikatnie luzować obostrzenia i pozwolono już niektórym mieszkańcom na wyjście z domów. W poniedziałek władze Szanghaju oświadczyły, że ponad 7 tys. lokali mieszkalnych sklasyfikowano jako "strefy niższego ryzyka" po tym, jak przez 14 dni nie zgłoszono w nich żadnych nowych infekcji. - Mieszkańcy tych stref nadal podlegają kontrolom i wciąż będą musieli przestrzegać rygorystycznych zaleceń dot. dystansu społecznego - powiedziała miejska urzędniczka ds. zdrowia Wu Qianyu.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: