Niemiecki urzędnik: Możliwe, że następnej zimy będziemy musieli poradzić sobie bez rosyjskiego gazu

Unijni dyplomaci dyskutują na temat wprowadzenia embarga na rosyjski gaz i ropę naftową. Do kwestii odniósł się też szef niemieckiej agencji ds. sieci. - Należy mieć nadzieję, że pokój niemowlęcy i dziecięcy w mieszkaniu będzie wystarczająco ogrzewany. Ale nie wiem, czy w pozostałej części mieszkania może być miło i ciepło - stwierdził.

Klaus Mueller, szef Federalnej Agencji ds. Sieci, niemieckiego regulatora rynku, ocenił w rozmowie z niemieckim tygodnikiem "Zeit" możliwość zrezygnowania z rosyjskiego gazu. Odniósł się też do kwestii unijnego embarga na rosyjski węgiel. 

Zobacz wideo Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na światowe łańcuchy dostaw żywności? Pytamy eksperta

Niemiecki urzędnik: Nie wiem, czy całym mieszkaniu może być miło i ciepło

- Nie mogę wykluczyć, że następnej zimy będziemy musieli poradzić sobie bez rosyjskiego gazu - stwierdził cytowany przez Polską Agencję Prasową. Przyznał jednocześnie, że obecne zapasy surowca wystarczyłyby "do późnego lata lub wczesnej jesieni". Podkreślił, że Niemcy mają dostęp do innych źródeł gazu niż rosyjskie. 

Dziennikarze spytali urzędnika o następną zimę. Czy w mieszkaniach będzie ciepło? - To już nie jest kwestia tego, żeby tu było miło i ciepło. Niemniej jednak należy mieć nadzieję, że pokój niemowlęcy i dziecięcy w mieszkaniu będzie wystarczająco ogrzewany, lub ten, gdzie leży ktoś potrzebujący opieki. Ale nie wiem, czy w pozostałej części mieszkania może być miło i ciepło - odpowiedział Klaus Mueller. 

Urzędnik zapewnił też, że zrezygnowanie z rosyjskiego węgla będzie możliwe, bo elektrownie od dawna ograniczają jego wykorzystywanie. 

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl.

LekiEmbargo na gaz uderzy w przemysł farmaceutyczny? Producenci ostrzegają

Embargo na ropę i gaz z Rosji? Unijni dyplomaci są "za"

Czy Unia Europejska w ramach kolejnych sankcji nałożonych na Rosję zrezygnuje z rosyjskiego gazu i ropy? Unijni dyplomaci dyskutowali na ten temat w poniedziałek. Szef duńskiego MSZ Jeppe Kofod, podkreślał, że kolejne restrykcje powinny obejmować embargo na import ropy z Rosji. Minister spraw zagranicznych Czech Jan Lipavsky stwierdził z kolei, że jego kraj jest "za możliwie najsurowszymi sankcjami wobec Rosji". Szef irlandzkiej dyplomacji Simon Coveney uważa, że decyzja w sprawie wstrzymania importu ropy z Rosji powinna zapaść możliwie jak najszybciej. - Unia Europejska przeznacza setki milionów euro dziennie na import ropy z Rosji, przyczyniając się do finansowania wojny - mówił Coveney.

Wyraźnie przeciwny restrykcjom jest szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto. Podczas debaty stwierdził, że jego kraj nie poprze restrykcji dotyczących dostaw rosyjskiej ropy i gazu. - W celu zapewnienia bezpieczeństwa dostaw energii, Węgry nie poprą żadnej propozycji nakładającej sankcje na import ropy lub gazu - podkreślił. 

Do tej pory UE zdecydowała się na wprowadzenie ograniczeń w zakupie rosyjskiego węgla. W ramach piątego pakietu sankcji wprowadzono embargo na import tego surowca, ale zacznie ono obowiązywać w sierpniu. Na wniosek Niemiec wprowadzono bowiem czteromiesięczne opóźnienie. 

Więcej o: