Cudowne rozmnożenie pensji podwładnej marszałkini Witek. W kilka miesięcy zyskała 60 proc.

"Akceptuję" - podpis z taką adnotacją pod nowym regulaminem wypłat w Kancelarii Sejmu sprawił, że na stanowisku dyrektorskim zarobki zwiększyły się w ciągu kilku miesięcy nawet o ok. 60 proc.

Jeszcze do niedawna wysokość pensji części urzędników zatrudnionych w kancelarii Sejmu regulowały przepisy ustanowione w 2009 roku, gdy marszałkiem był Bronisław Komorowski. W ciągu kilku ostatnich miesięcy regulacje zostały jednak zmienione. Efekt? Na stanowisku dyrektora generalnego, który odpowiada za gabinet marszałkini Elżbiety Witek, pensja wynosi już 16 tys. zł brutto. Wzrost wyniósł  - jak podaje  "Rzeczpospolita" - 60 proc.

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl

Zobacz wideo "Studio Biznes" o chińskiej walce z pandemią

Mnożenie mnożnika, czyli sposób na podwyżkę

Kluczem okazał się specjalny mnożnik, wedle którego obliczana jest pensja. Przez lata dla wynagrodzenia zasadniczego wynosił 4,4 i 1,2 dla dodatku funkcyjnego. Łącznie dawało to mnożnik 5,6. Stanowisko dyrektora generalnego oznaczało pensję na poziomie 10,3 tys. zł.

W listopadzie 2021 roku Kancelaria Sejmu zmieniła równanie. Mnożnik wynagrodzenia zasadniczego wzrósł do 5,3, dodatku funkcyjnego do 1,3, co zwiększyło pensję na stanowisku do 11,8 tys. - wylicza dziennik. Na początku kwietnia kluczowe dla wysokości pensji równanie znów zmodyfikowano. Obecnie mnożniki to 7,04 i 1,92. A dyrektor generalny może liczyć na pensję 16 tys. zł brutto.

"Podpis z adnotacją 'akceptuję' złożyła marszałek Witek, zwierzchniczka dyrektor generalnej" - informuje "Rz".

Parlamentarzyści i członkowie rządu też z podwyżką

Latem 2021 roku Sejm przegłosował przepisy, które zwiększyły uposażenie parlamentarzystów, ministrów, prezydenta, a także marszałków Sejmu i Senatu. Ci ostatni zarabiają dzięki temu ok. 20 tys. zł miesięcznie brutto. Wiceministrowie na zmianie zyskali ok. 6000 zł brutto miesięcznie. Ponad 20 tys. zł wpływa też na konto premiera.

Posłowie również dostają większe, bo wynoszące już 12 tys. zł przelewy. A część z nich na mocy przepisów przyjętych przed tygodniem zyska ponownie. Chodzi o parlamentarzystów spoza stolicy. Na wynajem mieszkania w Warszawie otrzymają do 3,5 tys. zł miesięcznie. To o 500 zł więcej niż dotychczas. 

Więcej o: