Konflikt w PAŻP. 11 godzin negocjacji i brak porozumienia. "Wreszcie dostaliśmy coś na piśmie"

Bez porozumienia zakończyła się kolejna runda negocjacji przedstawicieli kontrolerów ruchu lotniczego z kierownictwem Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Niedzielne rozmowy trwały około 11 godzin. Obie strony będą je kontynuować w poniedziałek.

Jak przekazała PAŻP i Związek Zawodowy Kontrolerów Ruchu Lotniczego we wspólnym komunikacie, "pracodawca przedstawił wyliczenia i symulacje dla przykładowych stanowisk operacyjnych, obrazujące koszty wynikające z zaproponowanych przez stronę społeczną zmian do Regulaminu Wynagradzania. Pracodawca zaproponował kwotę globalną możliwą do przeznaczenia na fundusz wynagrodzeń".

Samolot (zdjęcie ilustracyjne)Trwa konflikt w PAŻP. Ponad 60 tys. minut opóźnień przez trzy dni

Zobacz wideo Eksperymentalny samolot naddźwiękowy X-59. Otworzy drogę do "cichych" samolotów pasażerskich?

"Kierownictwo PAŻP będzie nadal negocjować ze związkami kwestie regulaminu pracy, kodeksu etyki, a także spraw związanych z bezpieczeństwem, szkoleniami i wsparciem dla kontrolerów ruchu lotniczego" - czytamy w komunikacie.

Wreszcie dostaliśmy coś na piśmie

– napisała na Twitterze Anna Garwolińska, która reprezentuje związek kontrolerów. Negocjacje ws. wynagrodzeń mają być kontynuowane. Do kolejnej tury rozmów strony usiądą w poniedziałek o 14.00.

Czego oczekują kontrolerzy?

Związki zawodowe domagają się wycofania się kierownictwa PAŻP z nowego regulaminu pracy, który został wprowadzony w listopadzie 2021 r. Zapisy w nim zawarte obniżały wynagrodzenia kontrolerów.

Kontrolerzy domagają się także rezygnacji z tak zwanej pojedynczej obsady stanowisk kontrolerskich, która zdaniem związkowców zagrażałaby bezpieczeństwu na polskim niebie.

Wieża kontroli lotów na lotnisku w Warszawie.Nieoficjalnie: Bez szans na piątkowe porozumienie kontrolerów z PAŻP

Ogromne opóźnienia w ruchu lotniczym. Konflikt w PAŻP trwa

Z powodu konfliktu w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej opóźnienia lotów od środy 20 kwietnia br. do piątku 22 kwietnia, wywołane brakiem kontrolerów, są ogromne. Redakcji tvn24.pl udało się dotrzeć do dokumentów, które ukazują ich skalę. W środę suma opóźnień wynosiła 13 050 minut, w czwartek - 24 115 minut, a w piątek 23 272 minuty. W sumie daje to opóźnienie ponad 60 tys. minut.

"Zarobki w zawodzie obrosły w mit"

Konflikt na linii PAŻP - kontrolerzy dotyczy m.in. wynagrodzeń. Kontrolerzy usłyszeli, że ze względu na pandemię mają zarabiać o 30-50 proc. mniej. Tymczasem kontrolerzy są wynagradzani za utrzymanie siatki połączeń w Unii Europejskiej i to Unia Europejska przekazuje na ten cel pieniądze, a także obsługiwane linie lotnicze - wyjaśniało źródło Next.gazeta.pl.

W mediach pojawiają się informacje, że kontrolerzy zarabiają nawet 40 tysięcy zł miesięcznie. Nasz informator wskazuje jednak, że do takiego poziomu dochodzić trzeba nawet przez dwie dekady.

- Zarobki w zawodzie obrosły w mit. Nie jest prawdą, że kontrolerzy zarabiają po 35 tys. zł brutto - wyjaśniał. - Taka pensja dla ludzi to zwieńczenie ich kariery - dodał.

Informator wskazał też, że w konflikcie w PAŻP nie chodzi wyłącznie o pieniądze, ale również o dyżury prowadzone w pojedynkę. - Jeden człowiek ma obsługiwać ruch lotniczy? Zdarzają się przecież różne sytuacje życiowe. Jeśli kontroler zasłabnie, to lądujący samolot nie ma kontaktu z wieżą - wyjaśniał rozmówca Gazeta.pl.

Więcej o: