Glapiński po kolejnej podwyżce stóp i kolejnym rekordzie inflacji: Walka odbywa się w odpowiednim tempie

- Walka z inflacją w Polsce odbywa się w Polsce w odpowiednim tempie i z właściwą dynamiką wzrostu stóp. Gdyby ta dynamika była niewłaściwa, moglibyśmy mieć już stłumiony wzrost gospodarczy, brak wzrostu wynagrodzeń i bezrobocie - powiedział podczas piątkowej konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński. Dzień wcześniej, 5 maja, Rada Polityki Pieniężnej pod jego przewodnictwem ósmy raz z rzędu podniosła stopy procentowe. Tym razem główna stopa NBP poszła w górę o 75 punktów bazowych, do 5,25 proc.

Podczas piątkowej konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński mówił, że wysoka inflacja w Polsce (w kwietniu, według szybkiego szacunku GUS wyniosła ona 12,3 proc.) wynika głównie z faktu wojny w Ukrainie, silnego wzrostu surowców oraz globalnych zaburzeń pandemicznych.

Przy takich horrendalnych wzrostach cen gazu, ropy, energii czy żywności wszystkie inne elementy są trzecio- czy czwartoplanowe. Mamy do czynienia z potężnymi czynnikami, które to powodują

- mówił prezes NBP. Glapiński mówił, że inflacja w Polsce jest "dramatycznie duża", ale "w wielu krajach jest wyższa". - Ale w żadnym z tych krajów nie ma ataków na bank centralny - przekonywał Glapiński.

Jakieś dyskusje oczywiście są, ale nie ma agresywnego ataku. A u nas to ma jakieś schizofreniczne podłoże. Zostawmy w spokoju NBP, uszanujmy choć jedną instytucję

- mówił szef NBP.

Jak mówił, właśnie z powodu tej uciążliwej dla Polaków inflacji - w celu jej ograniczenia - RPP wciąż podnosi stopy procentowe. 

[Stopy - red.] to jedyne mocne narzędzie, jakie mamy w tym zakresie

- mówił prezes NBP. Dodawał, że celem podwyżek nie jest obniżenie bieżącej inflacji ale to, aby nie utrwaliła się ona za kilka kwartałów i nie rozlewała na całą gospodarkę. 

Uderzamy w oczekiwania inflacyjne, żeby społeczeństwo wiedziało, że nie dopuścimy do utrwalenia się inflacji

- przekonywał Glapiński i dodawał: "skończył się czas karnawału".

Zobacz wideo Jak możemy ochronić swoje pieniądze przed 12 proc. inflacją? Ekspert wyjaśnia
  • Więcej o wojnie w Ukrainie przeczytaj na stronie głównej Gazeta.pl

Adam GlapińskiStopy procentowe w górę. "Jastrząb coś szybko zamienił się w gołębia"

Glapiński: walka z inflacją odbywa się w odpowiednim tempie

 Szef NBP mówił też, że mamy w Polsce jednak bardzo szybki wzrost gospodarczy (ok. 8 proc. w pierwszym kwartale br.) oraz "praktycznie nie mamy bezrobocia". Wskazywał, że przeciętne wynagrodzenie rośnie w dwucyfrowym tempie. Glapiński mówił o "ogromnej sile polskiej gospodarki oraz ogromnej motywacji Polaków do pracy".

Mało który kraj może pochwalić się tak korzystnymi wynikami gospodarczymi. To najlepszy dowód, że walka z inflacją w Polsce odbywa się w odpowiednim tempie i z właściwą dynamiką wzrostu stóp. Gdyby ta dynamika była niewłaściwa, moglibyśmy mieć już stłumiony wzrost gospodarczy, brak wzrostu wynagrodzeń i bezrobocie

- mówił prezes NBP.

Jednocześnie Glapiński zwracał uwagę, że dobra koniunktura i mocny rynek pracy tworzą dodatkową presję inflacyjną.

Glapiński: stopy wciąż będą szły w górę

Prezes NBP zapowiedział także, że Rada Polityki Pieniężnej będzie dalej podnosić stopy procentowe "aż uzyska pewność", że inflacja trwale się obniża". - To będzie jeszcze długi i bolesny proces - mówił Glapiński. 

Zapowiedział jednak, że gdy inflacja będzie się obniżać, to także stopy będą obniżane. - Kredytobiorcy powinni o tym pamiętać - mówi szef polskiego banku centralnego. Dodawał, że ma nadzieję, iż stopy zaczną być obniżane pod koniec 2023 r.

Glapinski dodawał też, że obecna wysokość stóp z punktu widzenia ostatnich 20 lat jest normalna. - Natomiast "nienormalna" był okres około półtora roku, gdy stopy były wyjątkowo niskie, bo był kryzys - mówił szef NBP.

Glapiński brzmiał jednak delikatnie bardziej gołębio niż podczas poprzednich konferencji. Wprawdzie podkreślał, że stopy będą jeszcze podnoszone, to wskazywał, że RPP "nie chce przedobrzyć".

Nie chcemy wtrącić gospodarki w zły stan i w bezrobocie. O tym niektórzy, którzy proponują zbyt radykalne działania, zapominają

- mówił prezes NBP. Dodawał, że NBP musi w swoich działaniach uwzględniać niepewność związaną z wojną w Ukrainie oraz pandemią.

Według prezesa NBP szczyt inflacji w Polsce - o ile nie zmienią się obecne okoliczności - przyjdzie w okolicach czerwca-lipca br. 

Glapiński tłumaczył też długo, dlaczego RPP zaczęła podnosić stopy "dopiero" w październiku 2021 r., wbrew opiniom części ekonomistów, że powinno się to robić już wcześniej. 

Rozpoczęliśmy działania wtedy, gdy było to uzasadnione perspektywami inflacji i nie zagrażało ożywieniu gospodarczemu. Wcześniejsze działania byłyby niekompetentne i niewłaściwe, moglibyśmy wprowadzić gospodarkę w tragiczny stan bardzo głębokiego bezrobocia i braku wzrostu

- mówił Glapiński. Dodawał, że gdyby podwyżki stóp rozpoczęły się kilka miesięcy wcześniej, to nie miałoby to "praktycznie żadnego wpływu na inflację w obecnych miesiącach". 

Glapiński chwali działania rządu

Rozumiem dramat rodzin, którym wzrosły zarówno raty jak i koszty utrzymania domu. Dlatego rząd, całkiem rozsądnie, radykalnie powiększa Fundusz Wsparcia Kredytobiorców

- mówił szef NBP. Dodawał, że "oczywiście obciążenie ratami jest bardzo wysokie, ale w ostatnich latach było z kolei wyjątkowo niskie". Wskazywał też, że wartość nieruchomości zakupionych na kredyt w ostatnich latach wyraźnie wzrosła.

Glapiński przyznawał, że zapowiedziane działania rządu w zakresie wsparcia kredytobiorców osłabiają działania antyinflacyjne NBP, ale "z punktu widzenia ludzkiego NBP to absolutnie akceptuje i uważa za wskazane".

Rząd jest dobrym wujkiem, NBP niedobrym. My tworzymy warunki, że sytuacja kredytobiorców się pogarsza. Ale przychodzi dobry wujek, czyli rząd, i mówi "te ogólne warunki dla niektórych grup ludności są zbyt surowe". My wysuszamy jakiś obszar z pieniędzy, a rząd jednak jakąś kroplówkę tam przyłącza

- komentował prezes NBP.

Adam Glapiński, prezes NBP, 7 kwietnia 2022 r.Stopy procentowe znów mocno w górę. RPP podjęła decyzję

  • Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina
Więcej o: