USA. Modyfikowane mleko zniknęło z półek, niektórzy rodzice "w panice jeżdżą od sklepu do sklepu"

W USA od ubiegłego roku są problemy z otrzymaniem modyfikowanego mleka. Tamtejszy rynek uzależnił się mocno od krajowych dostawców. Największy z nich ma jednak od lutego problemy, co jeszcze bardziej pogorszyło dostępność produktu. Zamknięta fabryka ma jednak niedługo znów ruszyć.

Modyfikowane mleko jest istotne dla wielu opiekunów dzieci, gdy te nie mogą spożywać mleka matki, bo są np. uczulone lub nie tolerują laktozy. Od początku pandemii w Stanach jest jednak problem z otrzymaniem produktu, ze względu na problemy w łańcuchach dostaw. Kryzys jednak pogłębił się na przełomie lutego i marca. Opiekunowie w poszukiwaniu modyfikowanego mleka jeżdżą od sklepu do sklepu, angażują w pomoc rodzinę w innych miastach i szukają wsparcia na Facebookowych grupach - opisuje sprawę "Fortune". Portal dodaje, że "niektórzy rodzice wpadają wręcz w panikę i za wszelką cenę starają się dowiedzieć, gdzie i kiedy będą mogli kupić mleko". - Moja mama mieszka w Bostonie, teściowa - na Florydzie. Wszyscy szukamy go w sklepach i nie możemy nigdzie znaleźć  - mówiła w rozmowie z "Fortune" Elyssa Schmier, która starała się znaleźć mleko dla swojego 8-miesięcznego syna.

Zobacz wideo Czym jest mleko modyfikowane? Jak dobrać odpowiedni produkt?

Mleko modyfikowane, problemy w jednej fabryce odbiły się na całym kraju

Powodem pogłębienia się kryzysu było zatrucie się czterech niemowlaków mlekiem modyfikowanym firmy Abbot Nutrition. Dwa z nich zmarły. W związku z tym Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) postanowiła zamknąć fabrykę w Sturgis w Stanie Michigan i przeprowadzić tam kontrolę.

To uderzyło w rynek, ponieważ Abbot - wg. danych z 2011 roku - odpowiadał za 43 proc. rynku, a od tego czasu niewiele się zmieniło. Świadczą o tym zresztą liczby z Datasembly, wg. których 8 maja liczba produktu poza rynkiem wynosiła również 43 proc. względem średniej dostępności (ang. out-of-stock rate).

Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl 

Firma Abbot poinformowała, że ich wewnętrzne śledztwo nie wykazało, by w bliskim otoczeniu linii produkcyjnych mleka modyfikowanego były szczepy bakterii, którymi zakaziły się niemowlęta. Dochodzenie FDA wykazało jednak, że bakteria znajdowała się w innych regionach fabryki, a spółka nie zapewniła wystarczających środków bezpieczeństwa, które zabezpieczałyby produkt od jakichkolwiek zanieczyszczeń. 

Rynek w USA zdominowany jest tylko przez kilka fabryk, a import mleka modyfikowanego jest mocno ograniczony. Stąd też problemy z dostępnością. Ponadto nie jest to specjalnie opłacana gałąź przemysłu - zwraca uwagę prof. Patrick Penfield, z Syracuse University specjalizujący się w łańcuchach dostaw. Dodaje, że jedynym sposobem zwiększenia swojego udziały w rynku jest agresywny atak na konkurencję. Abbot jednak już teraz jest największy graczem, więc nie jest to dla firmy korzystna strategia. 

Jeśli [jako firma - red.] nie możesz zwiększyć swojego udziału w rynku, patrzysz na to jak zmniejszyć koszty. I czasami, gdy to robisz, możesz nie uwzględnić odpowiednich procedur i protokołów, które zapewnią, że wszystko robisz w odpowiedni sposób. Nie mówię, że Abbot Laboratories tak zrobiło, ale przypuszczam, że tak mogło to wyglądać

- skomentował prof. Penfield. 

Kryzys mleczny zostanie niedługo zażegnany

We poniedziałek 16 maja FDA zezwoliło na ponowne otwarcie fabryki w Sturgis - podaje Agencja Reutera. Abbot spełniło oczekiwania dot. produkcji przedstawione przez Agencję. Ta ma zostać uruchomiona w ciągu dwóch tygodni. Zanim jednak mleko modyfikowane od Abbot znów trafi na rynek, minie jeszcze 6-8 tygodni. 

Po prawie dwóch miesiącach kryzysem zainteresował się jednak również Biały Dom. Administracja Joe Bidena poinformowała, że zezwoli na import mleka modyfikowanego. Znów jednak będzie potrzeba kilku tygodni, by produkt pojawił się na półkach. Sprowadzane z zagranicy mleko modyfikowane musi bowiem zostać sprawdzone, czy spełnia standardy bezpieczeństwa FDA. 

Mleko modyfikowane w Polsce

Kryzys dotyczy rynku USA. W Polsce jednak również pojawiły się problemy z dostępnością produktu Enfamil O-lac, bezlaktozowego mleka modyfikowanego. Jak dowiedziało się Money.pl od producenta, nie jest to związane z kryzysem w USA

Problemy z dostępnością Enfamil O-lac to konsekwencja zmiany przepisów przez Unię Europejską dot. składu produktów dla niemowląt. Na czas wprowadzenia zmian produkcję czasowo wstrzymano, ale od przyszłego miesiąca ma zostać wznowiona, a zmodyfikowany produkt będzie dostępny w Polsce  

Więcej o: