PPK w 2023 korzystniejsze niż kiedykolwiek. "Pracownik da 20 zł, a pracodawca dołoży 60 zł"

Ekspert z Instytutu Emerytalnego przewiduje, że w przyszłym roku uczestnictwo w programie Pracowniczym Plan Kapitałowy będzie niezwykle korzystne dla osób z relatywnie niskim wynagrodzeniem. Wynikać to będzie m.in. ze wzrostu minimalnego wynagrodzenia, który wpływa na próg dla obniżonych wpłat.

Pracownicze Plany Kapitałowe to długoterminowe i dobrowolne plany oszczędnościowe. Zaliczają się do tzw. III filaru polskiego systemu emerytalnego. PPK w życie weszły 1 stycznia 2019 roku. To taki system oszczędzania środków na emeryturę, w którym kwoty odłożonej przez nas dopłaca nam pracodawca.  

Zobacz wideo Po co jest program PPK? "Chodzi o zwiększenie oszczędności Polaków, ale czy nie chodzi o zebranie kapitału na CPK?"

Pracownicze Plany Kapitałowe. Czym jest program?

Każdy uczestnik co miesiąc odkłada od 2 do 4 proc. pensji brutto, a pracodawca dokłada do tego od 1,5 do 4 proc. pensji. Fundusz Pracy dodatkowo wpłaca na konta oszczędzających 250 zł tzw. Wpłaty powitalnej oraz 240 zł dopłaty rocznej. Osoby z niskimi zarobkami mogą odkładać w PPK zaledwie 0,5 proc. pensji. Próg dla obniżonych wpłat w 2022 roku to 3612 zł (120 proc. płacy minimalnej

Szczegóły tego systemu wyjaśnialiśmy w poniższym artykule:  

Pracownicze Plany Kapitałowe. Wzrośnie minimalne wynagrodzenie 

Oskar Sobolewski, ekspert Instytutu Emerytalnego w rozmowie z "Rzeczpospolitą" przewiduje, że w 2023 roku minimalne wynagrodzenie może dynamicznie wzrosnąć i nie będzie mogło być niższa niż 3416 zł. "Rząd proponuje 3350 zł od stycznia oraz 3500 zł od lipca. Związki zawodowe - 3500 zł od stycznia oraz 3750 zł od lipca" - tłumaczy. Wynika to z prognozowanej na ten rok inflacji.  

- W każdym z tych wariantów osoby zarabiające ponad 4000 zł będą mogły korzystać z obniżki składek do PPK. Limit 120 proc. płacy minimalnej będzie wynosił bowiem odpowiednio 4020 zł, 4099 zł, 4200 zł, a nawet 4500 zł. Nawet jeśli w życie wejdzie propozycja rządowa, od lipca 2023 r. będziemy mieli bardzo wysoki próg dla stosowania obniżonych składek. 120 proc. z 3500 zł daje kwotę 4200 zł. Tymczasem, gdy w 2019 r. startowało PPK, było to 2700 zł. Próg pójdzie więc w krótkim czasie w górę o 1500 zł, czyli o przeszło połowę - wylicza Oskar Sobolewski w rozmowie z "Rzeczpospolitą". 

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Pracownicze Plany Kapitałowe będą wyjątkowo korzystne dla osób z niskim wynagrodzeniem 

Ekspert przewiduje, że taki wzrost powinienem zachęcać do przystąpienia do PPK zwłaszcza osoby ze stosunkowo niskimi zarobkami. Tłumaczy, że jeżeli uczestnik zarabia 4000 zł, to przy obniżce wpłaci do PPK jedynie 20 zł, do czego 60 zł dołoży pracodawca, a także swoją dopłatę da państwo. Sobolewski uważa nawet, że rząd powinien systemowo zachęcać do udziału w programie, gdyż niewielu pracowników z niego korzysta.  

Więcej informacji z Polski i ze świata przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

- Obok rosnącej płacy minimalnej należy zwiększyć zasilenie ze środków publicznych, które mogą otrzymywać uczestnicy PPK. Można zmienić wariant dopłaty rocznej na mechanizm kwartalny oraz zwaloryzować wysokość dopłaty. Wartość 240 zł z 2019 r. jest dzisiaj efektywnie dużo niższa – mówi ekspert Instytutu Emerytalnego dla "Rz".

Więcej o: