UE znów bez porozumienia ws. sankcji wobec Rosji. Kolejny sprzeciw Węgier. "Nie do zaakceptowania"

Kolejny dzień rozmów w UE nie przyniósł porozumienia w sprawie szóstego pakietu sankcji wobec Rosji i embarga na import ropy. Popołudniowe spotkanie ambasadorów krajów członkowskich w Brukseli zakończyło się wyrażonym przez Węgry sprzeciwem. Jeszcze w nocy Komisja Europejska ma przygotować kolejne poprawki.

Negocjacje będą kontynuowane w poniedziałek rano (start o godzinie 9:30), jeszcze zanim do belgijskiej stolicy przylecą na szczyt przywódcy państw członkowskich. W niedzielę, przed rozpoczęciem spotkania unijnych ambasadorów, jeden z dyplomatów mówił brukselskiej korespondentce Polskiego Radia Beacie Płomeckiej, że albo porozumienie zostanie osiągnięte teraz, albo go w ogóle nie będzie. Tłumaczył, że embargo na import ropy z Rosji zostało tak złagodzone, że nie ma możliwości, by zapisy jeszcze bardziej rozwodnić.

Zobacz wideo Jakie są szanse, że Ukraina odzyska ziemie z 2014 roku? [Q&A Gazeta.pl]

Sankcje na Rosję - w UE bez porozumienia. Węgry znów blokują decyzję

Jednak porozumienia nie ma, bo - jak wynika z nieoficjalnych informacji brukselskiej korespondentki Polskiego Radia - Węgry nadal są niezadowolone z kompromisowej propozycji. Przewiduje ona, że sankcje obejmą tylko ropę transportowaną drogą morską, co stanowi około dwóch trzecich importu z Rosji. A embargo ma wejść w życie do końca roku. Wyłączony z niego ma być natomiast ropociąg Przyjaźń, o co wnioskowały władze w Budapeszcie.

W niedzielę, jak usłyszała Beata Płomecka, ambasador Węgier poinformował, że jego kraj chce też wyłączenia naftoportów. Źródła Polskiej Agencji Prasowej również podają, że propozycja zaproponowana przez KE była - jak przekazano - "nie do zaakceptowania dla Węgrów". - Stanowisko Budapesztu wywołało w niedzielę zdziwienie pozostałych krajów UE. Wszyscy zdają sobie sprawę, że to jest polityczna blokada sankcji - przekazał rozmówca PAP.

Jak ustaliła korespondentka Polskiego Radia, w nocy Komisja Europejska ma zaproponować kolejne poprawki do projektu. Jeśli nie będzie porozumienia jutro na porannym spotkaniu ambasadorów, negocjacji raczej nie będą prowadzić przywódcy na rozpoczynającym się po południu w Brukseli unijnym szczycie. Przynajmniej takie jest założenie, choć niczego przewidzieć nie można. Według urzędników w Komisji liderzy zostaną tylko krótko poinformowani o przebiegu negocjacji i kompromis spodziewany jest w przyszłym tygodniu.

Kilku unijnych dyplomatów powiedziało brukselskiej korespondentce Polskiego Radia, że podczas niedzielnego spotkania ambasadorów kilka krajów zgłosiło też sprzeciw wobec propozycji zabraniającej Rosjanom zakupu nieruchomości na terenie Unii Europejskiej. Jednak - jak podkreślają dyplomaci - najtrudniejszym do przełamania jest sprzeciw Węgier w sprawie embarga na import ropy z Rosji.

W poniedziałek po południu rozpocznie się szczyt UE.

Więcej o: