Paragony grozy nad Bałtykiem. "Newsweek": Drożyzna dobija turystów. Nawet 52 zł za zestaw z rybą

Inflacja uderza w turystów. Za najtańszy kebab nad polskim morzem trzeba zapłacić już 24 zł, a w zestawie 34 zł, gofry to wydatek rzędu 20 zł, maleńka pizza 42, a drink kosztuje nawet 37 złotych - wylicza "Newsweek" w swoim materiale. Gazeta sprawdziła ceny w niewielkiej nadmorskiej miejscowości.

Inflacja według szybkiego szacunku GUS, w maju osiągnęła 13,9 proc. rok do roku. Miesiąc do miesiąca (tj. w porównaniu z kwietniem br.) wyniosła 1,7 proc. Żywność i napoje bezalkoholowe podrożały rok do roku o 13,5 proc. (miesiąc do miesiąca o 1,3 proc.), paliwa o 35 proc. (5 proc. w miesiąc), a nośniki energii o 31,4 proc. (3,4 proc. w miesiąc). Według ekspertów sytuacja może się utrzymać i z nami zostać nawet do 2025 roku. Polacy wciąż zbierają żniwo wzrostu cen, a zwłaszcza w trakcie letniego wypoczynku. W mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej informacji, że wakacje są równoznaczne ze sporym wydatkiem. 

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Z jakim poziomem inflacji możemy pożegnać rok 2022?

Inflacja. Paragony grozy nad Bałtykiem. Dlaczego tak drogo?

"Jest moc mili Państwo! Dziś mi kolega znad morza przysłał..." - napisał jeden z użytkowników Twittera, udostępniając zdjęcie paragonu, z którego wynika, że za dwa piwa w restauracji trzeba zapłacić 40 złotych. 

Okazuje się, że gofry w Kołobrzegu to wydatek rzędu 19 złotych. "Czy to wina Putina?" - pyta autor wpisu.

Sytuację nad polskim morzem oraz to, jak inflacja uderza w turystów "40 km na północ od Słupska" postanowił sprawdzić "Newsweek"Gazeta w materiale wylicza ceny na deptaku.

"Najtańsze są gofry. Taki na sucho, bez żadnych dodatków, kosztuje 7 zł. Z polewą truskawkową 9 zł, a z bitą śmietaną i owocami - 21 zł. No jednak nie tak tanio. Zapiekanka mała kosztuje 10 zł, ale duża już dwa razy więcej. Za najtańszy kebab trzeba zapłacić 24 zł, a w zestawie 34 zł. Burger kosztuje 23 zł, a tortilla (rollo) 14 zł. Pizza klasyczna z serem i pieczarkami to wydatek rzędu 17 zł. Pepperoni o trzy złote droższa, a taka z nachos o cztery" - czytamy.

To jednak nie koniec. Z materiału wynika, że frytki belgijskie małe można kupić za 12 zł, a duże za 18 zł. Te z batatów kosztują natomiast odpowiednio: 15 i 20 zł. "Najgorzej jest z rybami. Łosoś z frytkami (lub ziemniakami) i surówką kosztuje 52 zł, a dorsz w takim samym zestawie 47 zł. Czasem cena jest podstępnie podawana za 100 gramów świeżej rybki" - podaje autor reportażu. 

Lotnisko Chopina podczas lądowania samolotu z włoskiego Bergamo, Warszawa, 25.02.2020 r.Ceny biletów lotniczych mocno w górę. "Wygodny pretekst do podnoszenia marży"

Co piąty Polak zrezygnuje z wakacji

Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, pracownia United Surveys dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej" zapytała na początku czerwca Polaków, czy w związku z rosnącymi cenami zamierzają zmienić swoje plany wakacyjne.

Z badania wynika, że 57,5 proc. ankietowanych nie zamierza zmieniać swoich planów w związku z rosnącymi cenami. Natomiast 21,9 proc. ankietowanych nie zdecyduje się na wyjazd przez wysokie koszty. 7,5 proc. chce skrócić urlop.

6,1 proc. zrezygnuje z wyjazdu za granicę - zamiast tego spędzi wakacje w kraju. 3,5 proc. z kolei nie spędzi urlop w ojczyźnie. A 3,3 proc. nie wie jeszcze, jak inflacja wpłynie na ich plany.

Premier Mateusz Morawiecki (zdjęcie ilustracyjne)Połowa Polaków uważa, że przyczyną inflacji są działania rządu i NBP

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: