Główny ekonomista MF: W pewnym momencie budżet musi zapłacić rachunki za wysoką inflację

- Polska prowadzi powściągliwą politykę gospodarczą. (...) Staramy się podążać drogą środka - tak zarzuty o zbyt duże wydatki ze strony rządu odpiera główny ekonomista Ministerstwa Finansów.

Łukasz Czernicki, główny ekonomista Ministerstwa Finansów, twierdzi, że zwiększenie wydatków przez rząd jest konieczne. W wywiadzie udzielonym "Dziennikowi Gazecie Prawnej" przyznał też, że wysoka inflacja będzie powodem wyższych podatków.

Zobacz wideo "Xiaomi lepsze"? Testujemy nowego flagowca Chińczyków. Cena może zaboleć [TopTech]

Główny ekonomista Ministerstwa Finansów: Większe wydatki konieczne

Rząd zwiększy limit wydatków sektora finansów publicznych. Zmiana reguły wydatkowej sprawi, że wydatki państwa będą mogły urosnąć do 210-240 mld zł. Łukasz Czernicki, główny ekonomista Ministerstwa Finansów, twierdzi, że to konieczne. 

- Najprościej można to wytłumaczyć, porównując, jak funkcjonuje przedsiębiorstwo. Nie da się prowadzić firmy w roku 2022, zakładając strukturę kosztową z roku 2020. W tym czasie wzrosły i ceny, i koszty produkcji. Jednocześnie też mamy jako państwo wyższe dochody. Tak więc pozostawienie limitu wydatków, który uwzględnia strukturę kosztową z roku 2020 czy 2019, byłoby bezcelowe - stwierdził. 

Artur Soboń, zdjęcie ilustracyjneZmiany podatkowe od 1 lipca. Ministerstwo Finansów zapowiada kalkulator

Czternasta emerytura? Francja czy Niemcy też stosują bezpośrednie transfery

Przedstawiciel resortu finansów odniósł się też do wydatków takich jak czternasta emerytura. Część ekonomistów twierdzi bowiem, że jest to kolejny impuls proinflacyjny. 

- Taka jest logika wszystkich wydatków socjalnych, łącznie z tarczami, by złagodzić ludziom skutki inflacji. Hiszpania, Francja czy Niemcy też obniżają podatki, czy stosują bezpośrednie transfery - stwierdził. 

Zdaniem Czernickiego rząd stosuje metodę "środka drogi". - Z naszej strony płynęły już takie sygnały, że np. nie będzie waloryzacji 500 plus. Jako ekonomista sądzę, że staramy się podążać drogą środka - stwierdził.

Ekspert MF: Budżet zapłaci za inflację

Łukasz Czernicki przyznał też, że szybkie tempo utraty wartości pieniądza przyniesie i negatywne skutki. - W pewnym momencie budżet musi zapłacić rachunki za wysoką inflację w postaci podwyżek czy waloryzacji. Stąd te sygnały płynące z MF czy od premiera, że przed nami jest trudniejszy okres, tym bardziej że z powodu sytuacji sporo jest pozycji jednorazowych, które trudno kwestionować, natomiast one powodują, że jako MF nie chcemy dawać przestrzeni na nowe wydatki - stwierdził.

Ekspert MF zapewnił też, że Polska prowadzi "powściągliwą politykę gospodarczą". Wskazał, że inne kraje, jak np. Rumunia, która podniosła emerytury o 40 proc., wydaje znacznie więcej. 

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: