Złoty traci, rzecznik rządu wskazuje na Putina. "Coś, na co ciężko wpływa się z poziomu krajowego"

- Jeżeli Rosja zdecyduje się na kolejny atak, albo zakręcenie kurka z gazem do Niemiec, to sytuacja na rynkach walutowych będzie naprawdę inna - tak rzecznik rządu Piotr Müller komentuje słabe notowania złotego.

Złoty w ciągu doby wyraźnie stracił i dalej utrzymuje się na ujemnym kursie wobec głównych walut. Dolar jest droższy o 10 groszy niż przed dobą. Kosztuje 4,62 zł i wciąż rośnie w tempie 0,77 proc. Frank szwajcarski zyskuje w tempie 0,35 proc. i jest notowany na poziomie 4,78 zł. To 8 groszy więcej niż w środę. Taki wzrost pozwolił przeskoczyć kurs euro, które kosztuje 4,74 zł. Wspólna europejska waluta drożeje w tempie o 0,15 proc.

Złoty umacnia się tylko wobec funta w tempie 0,25 proc. Brytyjska waluta kosztuje już 5,51 zł. To 4 grosze więcej niż we wtorek rano. Od tego czasu tylko rubel stracił i kosztuje 0,07462 zł.

Zobacz wideo Bez piasku nie bylibyśmy tu, gdzie jesteśmy, a mamy kryzys piaskowy [Next Station]

Złoty traci, rzecznik rządu ma odpowiedź: Mieliśmy dużo gorsze kursy

O notowania polskiej waluty podczas środowej konferencji prasowej pytany był Piotr Müller. - Jak patrzę na kurs złotego do euro - 4,75 zł - to w ostatnich dniach mieliśmy dużo gorsze kursy. Na szczęście to nie jest rekordowy kurs - stwierdził rzecznik rządu tłumacząc, że w ciągu ostatniego roku notowania były gorsze. 

Więcej za euro Polacy musieli płacić w marcu, kiedy to kurs poszybował do wartości 4,98 zł. Przebił wówczas rekordową wartość z 2004 roku. 

Piotr Müller komentuje słaby kurs złotego: Sytuacja geopolityczna

Rzecznik rządu wskazał też przyczyny słabnącego kursu. - Wiemy oczywiście, że sytuacja na rynku walutowym będzie się zmieniała, zależnie od sytuacji geopolitycznej. W tej chwili największy wpływ na waluty ma sytuacja geopolityczna - stwierdził.

Wskazał też na konkretne zagrożenie. - Jeżeli Rosja zdecyduje się na kolejny atak, albo zakręcenie kurka z gazem do Niemiec, to sytuacja na rynkach walutowych będzie naprawdę inna. I to jest coś, na co ciężko wpływa się z poziomu krajowego - powiedział.

Müller zapewnił też, że Narodowy Bank Polski może stabilizować sytuację walutową poprzez interwencję na rynku. - A my, chociażby przez inwestycje, te rzeczy, które robi w ramach środków rządowych - stwierdził. 

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: