Oszust kradnie oszczędności życia, a bank umywa ręce. UOKiK ma dość. Zarzuty dla pięciu banków

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty pięciu bankom w sprawie naruszania zbiorowych interesów konsumentów. Nieprawidłowości miały dotyczyć odmowy zwrotu kwoty nieautoryzowanych transakcji i wprowadzania konsumentów w błąd.

"Prezes UOKiK od roku prowadzi postępowania wyjaśniające w sprawie nieautoryzowanych transakcji. Zebrany do tej pory materiał dowodowy pozwolił obecnie postawić pięciu bankom zarzuty naruszania zbiorowych interesów konsumentów. Są to: Bank Millennium, BNP Paribas Bank Polska, Credit Agricole Bank Polska, mBank oraz Santander Bank Polska" - czytamy w poniedziałkowym komunikacie.

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

57 . posiedzenie Sejmu IX kadencjiBanki będą zwracać pieniądze za wpisy do księgi wieczystej? Jest projekt

"Banki ograniczają się do bezrefleksyjnego wykonywania operacji i nie poczuwają się do odpowiedzialności"

Jak wskazał urząd, podstawą zarzutów jest analiza skarg konsumentów oraz reakcji i odpowiedzi banków na zgłoszenia kradzieży pieniędzy z kont konsumentów. Wśród badanych przypadków jest historia 72-letniej emerytki, która straciła swoje 30-letnie oszczędności.

Oszust uzyskał dostęp do danych uwierzytelniających i wyprowadził z konta emerytki 170 tys. zł oszczędności oraz zaciągnął kredyt na 80 tys. zł. Bank bezrefleksyjnie zmienił walutę i przelał pieniądze za granicę, doliczając do każdego przelewu opłatę za szybkość realizacji oraz udzielił wysokiej pożyczki osobie, która ma niską emeryturę, a w całej dotychczasowej historii konta preferowała bezpieczne inwestycje

- czytamy.

UOKiK wskazał, że bank nie zareagował nawet w chwili, gdy oszust, podszywając się pod emerytkę, zmienił jej stan cywilny z mężatki na wdowę, aby nie była potrzebna zgoda męża do zaciągnięcia kredytu. "Bank, mimo prawa, obowiązującego w całej UE - nie zwrócił środków poszkodowanej. Autorytatywnie uznał, że winę za zaistniałą sytuację ponosi emerytka, która znalazła się w trudnej dla niej sytuacji finansowej" - podkreśla urząd.

Jak czytamy dalej, podobnych historii w Polsce są tysiące. Różnią się kwoty i metody działania oszustów, ale łączy je kradzież pieniędzy z kont nieświadomych konsumentów i zazwyczaj negatywna reakcja banków w odpowiedzi na zgłoszone reklamacje. "Pomimo ustawowego obowiązku, banki nie zwracają środków lub w przypadku zaciągnięcia kredytu - zmuszają konsumentów, którzy padli ofiarami oszustów, do jego spłacania" - wskazuje UOKiK.

Banki najczęściej ograniczają się do bezrefleksyjnego wykonywania operacji i nie poczuwają się do odpowiedzialności, mimo że czujność mogłaby wzbudzić już sama analiza transakcji na wczesnym etapie np. z uwagi na nietypowe kwoty, walutę, dokonane w krótkim czasie po zmianie danych lub kanałów dostępowych. Tymczasem banki powinny dużo sprawniej rozwijać mechanizmy, które pozwalałyby identyfikować i odpowiednio wcześniej reagować na podejrzane operacje, choćby wykorzystując dotychczasową historię zleceń klienta czy biometrię behawioralną do dalszego podnoszenia poziomu zabezpieczeń. Zamiast tego widzimy pewną arbitralność w odrzucaniu reklamacji konsumentów, a także nieprzestrzeganie przepisów prawa w zakresie zwrotu środków utraconych w wyniku nieautoryzowanych transakcji 

- powiedział prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w komunikacie.

Oddział Commerzbanku w dolnosaksońskim mieście Leer we wschodniej FryzjiWakacje kredytowe. Właściciel mBanku rozważy podjęcie kroków prawnych

Banki na celowniku UOKiK. Kary mogą sięgać do 10 proc. obrotu

Urząd przypomniał, że banki mają obowiązek zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji lub przywrócenia rachunku do stanu sprzed wystąpienia takiej transakcji do końca następnego dnia roboczego po zgłoszeniu. "Wyjątkiem są dwie sytuacje: zgłoszenie konsumenta nastąpiło później niż 13 miesięcy po transakcji lub istnieje uzasadnione podejrzenie oszustwa ze strony rzekomo poszkodowanego konsumenta" - czytamy. Natomiast w innych przypadkach bank ma obowiązek przywrócić rachunek do stanu sprzed dokonania przez oszustów nieautoryzowanej transakcji lub zwrócić środki na konto klienta.

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wskazał, że zarzuty wobec Banku Millennium, BNP Paribas Bank Polska, Credit Agricole Bank Polska, mBanku i Santander Bank Polska dotyczą m.in. niezwracania konsumentom pieniędzy z nieautoryzowanych transakcji w ustawowym terminie, mimo że nie zaszły okoliczności, które by zwolniły bank z tego obowiązku.

Urząd bada również praktyki pozostałych 13 banków objętych postępowaniami wyjaśniającymi. W przypadku nieprawidłowości prezes UOKiK może postawić zarzuty kolejnym instytucjom finansowym. Bankom za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów grożą kary do 10 proc. obrotu.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Zobacz wideo Plaga fałszywych SMS-ów zaatakowała nasze smartfony. Jak nie dać się oszukać? [TOPtech]
Więcej o: