Orlen komentuje reportaż TVN24 "(Nie)bezpieczna fuzja": Bezpodstawne zarzuty, prosimy ich nie powielać

"Zarzuty przedstawione przez autorów materiału 'Czarno na białym' w TVN24 są dla nas bezpodstawne i mogą wprowadzać opinię publiczną w błąd" - oświadczyła spółka PKN Orlen, nawiązując do reportażu stacji na temat fuzji Orlenu z Grupą Lotos. "Prosimy o ich niepowielanie" - czytamy.

W wyemitowanym w środę reportażu TVN24 "(Nie)bezpieczna fuzja" były minister gospodarki i były prezes PGNiG Piotr Woźniak skomentował fuzję spółek Grupy Lotos oraz PKN Orlen jako "absolutnie zbędną".

- To wyprzedaż, likwidacja świetnej firmy giełdowej - mówił z kolei Paweł Olechnowicz, prezes grupy Lotos w latach 2002-2016. Autorzy reportażu podkreślają też, że Orlen wybrał na swoich partnerów firmy pośrednio związane z Rosją.

Autorzy reportażu pytają w sprawie fuzji spółek: "Czy jesteśmy świadkami narodzin gospodarczego giganta, czy raczej świadkami początku katastrofy? Czym rząd PiS ryzykuje? [...] Dlaczego nad tą fuzją unosi się cień Rosji?". Unia Europejska zgodziła się na fuzję, ale pod warunkiem m.in. sprzedaży części stacji benzynowych. Orlen wybrał węgierską grupę MOL - inwestora powiązanego pośrednio z rosyjskim kapitałem.

Wątpliwości TVN24 budzi również oddanie sporej części kontroli nad rafinerią saudyjskiej Saudi Aramco - największej na świecie spółce paliwowej, która ma potężne interesy w Rosji. Kwota transakcji opiewająca na kwotę ok. 1 mld zł jest, zdaniem autorów reportażu, zbyt niska.

Daniel Obajtek i Mateusz MorawieckiRząd chce łączyć Orlen i Lotos. "To bzdura, że to tworzenie czempiona"

"(Nie)bezpieczna fuzja". PKN Orlen: Zarzuty mogą wprowadzać opinię publiczną w błąd

Spółka PKN Orlen opublikowała w środę wieczorem długie oświadczenie w nawiązaniu do reportażu TVN24 "(Nie)bezpieczna fuzja". Zapewnia w nim, że fuzja przyniesie "konkretne i wymierne korzyści" dla obu spółek, ich klientów, akcjonariuszy i pracowników. "Zarzuty przedstawione przez autorów materiału 'Czarno na biały' są dla nas bezpodstawne i mogą wprowadzać opinię publiczną w błąd. Dlatego prosimy o ich niepowielanie" - czytamy.

Orlen podkreślił, że Saudi Aramco nie będzie miał dominującego wpływu na decyzje zarządcze w koncernie. "Pragniemy wyraźnie podkreślić, że 70 proc. udziałów w spółce prowadzącej rafinerię w Gdańsku pozostanie w rękach PKN Orlen" - napisano. Koncern paliwowo-energetyczny dodaje, że "w błąd wprowadza opinię publiczną także informacja sugerująca dalsze niekontrolowane zbycie aktywów nabywanych przez Saudi Aramco".

Jak czytamy dalej, "PKN Orlen nie będzie prowadził zakupów rosyjskiej ropy poprzez Saudi Aramco". "Jako absurdalne należy traktować doniesienia o rzekomym zagrożeniu dla bezpieczeństwa energetycznego Polski w związku z zakupem przez spółkę MOL stacji paliw" - podkreśla spółka. Orlen wyjaśnia, że węgierski koncern przejmie 417 z około 8 tys. stacji paliw, a paliwa będzie tam dostarczać PKN Orlen.

Fuzja PKN Orlen i Grupy Lotos. Jest zgoda

W czwartek (21 lipca) odbyło się nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy PKN Orlen w Płocku, którzy wyrazili zgodę na fuzję Orlenu z Grupą Lotos. Dzień wcześniej akcjonariusze Grupy Lotos przyjęli uchwałę potwierdzającą połączenie koncernu z PKN Orlen. Decyzję o fuzji poparło 98,9 proc. akcjonariuszy. Natomiast we wtorek na połączenie spółek Grupy Lotos oraz PKN Orlen oficjalnie zgodził się rząd.

Fuzja Orlenu i LotosuAkcjonariusze Orlenu opowiedzieli się za połączeniem z Lotosem

Połączenie nastąpi z dniem jego wpisania do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez sąd rejestrowy właściwy dla siedziby PKN Orlen.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Zobacz wideo Sprzedaż Lotosu to błąd? Pytamy byłego prezesa Lotosu, Pawła Olechnowicza
Więcej o: