"Przyboczny" Orbana ścigany Europejskim Nakazem Aresztowania. Orlen sprzeda mu część stacji Lotos

Zsolt Hernádi, prezes węgierskiego koncernu MOL, który przejmie wkrótce kilkaset stacji benzynowych należących do państwowej spółki Lotos, jest ścigany Europejskim Nakazem Aresztowania. Biznesmen został uznany za winnego w sprawie o korupcję, którą wytoczono mu w Chorwacji. Orlen, który połączył się z Lotosem, skomentował sprawę. Mówi o spekulacjach.

Media donoszą o kłopotach prezesa węgierskiego koncernu MOL, który ma stać się poważnym udziałowcem polskiego rynku paliwowego. Zgodnie z dotychczasowymi założeniami rządu i Orlenu, przedsiębiorstwo ma bowiem przejąć od Lotosu kilkaset stacji benzynowych.

Jego firma przejmie stacje polskie stacje benzynowe. Ma być aresztowany

Zsolt Hernádi, prezes węgierskiego koncernu MOL, jak informuje Money, jest ścigany Europejskim Nakazem Aresztowania. Węgierski biznesmen ma do odsiedzenia dwa lata więzienia w Chorwacji. Powodem są zarzuty korupcyjne. Sprawa dotyczyła zakupu chorwackiej spółki z rynku paliwowego.

Zdaniem węgierskich mediów Hernádi należy do najbliższego kręgu ludzi zaufanych premiera Viktora Orbana.  To za jego rządów - już w roku 2001 -  trafił do spółki MOL i nie odszedł z niej, nawet gdy Orban przegrał wybory

Prezes spółki MOL oskarżony przez Chorwatów. Ich zdaniem jest winny

Chorwaci śledztwo w sprawie korupcji wszczęli w roku 2011. Ostatecznie mężczyzna został uznany za winnego po procesie, który rozpoczął się w roku 2019.  Podobne postępowanie ruszyło też w Węgrzech. Tam jednak biznesmen został uniewinniony. Węgry odmówiły też wydania Hernádiego Chorwatom. 

Mol w Polsce będzie zarządzał łącznie 417 placówkami. Jak informował w styczniu Daniel Obajtek, kwota przejęcia wyniosła 610 milionów dolarów. - To historyczna chwila. Realizujemy projekt, o którym mówiło wielu naszych poprzedników, ale zabrakło im odwagi i determinacji. Tworzymy najsilniejszy koncern paliwowo-energetyczny w tej części Europy. Połączenie PKN Orlen i Grupy Lotos to gigantyczna szansa dla rozwoju Polski - argumentował wówczas prezes paliwowego giganta. 

Nakaz aresztowania dla biznesowego partnera Orlenu. Spółka komentuje: "Spekulacje"

Orlen odniósł się do sprawy. I chociaż wobec mężczyzny wydano już nakaz aresztowania, dla spółki sprawa najwyraźniej jest otwarta. "Informujemy, że nie odnosimy się do spekulacji medialnych i możemy opierać się wyłącznie na oficjalnych informacjach" - czytamy w komunikacie przesłanym do portalu. 

Przejęcie części stacji benzynowych przez węgierską spółką było konieczne, ponieważ wymagała tego Komisja Europejska. Od przejęcia części polskich stacji benzynowych uzależniła zgodę na fuzję polskich firm paliwowych - Orelnu i Lotosu. Polskie państwowe koncerny paliwowe są już oficjalnie połączone. W poniedziałek odpowiedni wpis pojawił się w Krajowym Rejestrze Sądowym. 

Więcej o: