UE przyjęła rozporządzenie ws. redukcji zużycia gazu. Polska przeciw. Tusk: Decyzję podjęła Moskwa

Unia Europejska przyjęła rozporządzenie zakładające dobrowolne zmniejszenie zapotrzebowania na gaz ziemny o 15 procent. Daje ono możliwość ogłoszenia unijnego stanu alarmowego, w którym zmniejszenie zapotrzebowania na gaz stawałoby się obowiązkowe. "Przeciwni byli Węgrzy (po konsultacjach z Ławrowem). W ostatniej chwili Węgrów poparła Polska. Decyzję podjęła Moskwa. Pani minister środowiska Anna Moskwa, żeby nie było wątpliwości" - wyjaśnił Donald Tusk.
Zobacz wideo Tracz o REPowerEU: KE postawiła sprawę jasno. Musimy jak najszybciej uniezależnić się od rosyjskich gazu, węgla i ropy

"Celem zmniejszenia zapotrzebowania na gaz jest poczynienie oszczędności na nadchodzącą zimę, tak by przygotować się na ewentualne zakłócenia w dostawach gazu z Rosji, która stale używa dostaw energii jako broni" - napisano w komunikacie.

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Państwa członkowskie zgodziły się zmniejszyć swoje zapotrzebowanie na gaz w okresie od 1 sierpnia 2022 r. do 31 marca 2023 r. o 15 proc. w porównaniu ze średnim zużyciem w ciągu ostatnich pięciu lat i zastosować w tym celu wybrane przez siebie środki.

Porozumienie w tej sprawie osiągnęli w lipcu na spotkaniu w Brukseli ministrowie do spraw energii 27 krajów członkowskich. Wstępna propozycja Komisji Europejskiej została wtedy złagodzona i wycofano się z obowiązkowych ograniczeń dla wszystkich krajów w przypadku ogłoszenia stanu alarmowego. Uzgodniono wiele wyłączeń i odstępstw. Polska - jak informowała w lipcu minister klimatu i środowiska Anna Moskwa - nie będzie objęta żadnymi obowiązkowymi redukcjami gazu.

Prace przy wierceniu tunelu łączącego podmorską część gazociągu Baltic Pipe z lądem w rejonie Pogorzelicy na Pomorzu ZachodnimMiliardy na budowę Baltic Pipe, a brak pewności czy gaz nim popłynie

Dobrowolne zmniejszenie swoje zapotrzebowanie na gaz. Polska przeciw

Teraz rząd PiS wyraził sprzeciw wobec przyjęcia w procedurze pisemnej projektu rozporządzenia "z uwagi na poważne zastrzeżenia wobec treści projektu, w tym w szczególności wadliwą podstawę prawno-traktatową".

"Rozstrzygnięcia, wpływające na miks energetyczny i bezpieczeństwo energetyczne państw członkowskich powinny być przyjmowane jednomyślnie w specjalnej procedurze ustawodawczej (...). Jakiekolwiek środki przewidziane prawem UE, a wpływające na ograniczenie zużycia surowców energetycznych tzn. miks energetyczny państw członkowskich (w tym decyzje o ogłoszeniu unijnego stanu alarmowego) również powinny być przyjmowane na zasadzie jednomyślności" - czytamy w stanowisku polskiego rządu.

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa podczas konferencji prasowej w sprawie Nadzwyczajnej Rady Unii Europejskie do spraw Energii, Warszawa, 25.07.2022 r.Koszty ogrzewania. Rząd planuje wsparcie dla 6 mln domostw. Są szczegóły

"Rzeczpospolita Polska sprzeciwia się temu, aby jakiekolwiek państwo lub Komisja Europejska narzucało innym państwom ograniczenia. Rzeczpospolita Polska nie zgadza się, aby jedno państwo decydowało za inne w polityce energetycznej ani na to, aby KE miała kompetencje w tym obszarze. Polityka energetyczna i bezpieczeństwo energetyczne to wyłączna polityka i odpowiedzialność państw członkowskich" - dodano.

Donald Tusk: Decyzję podjęła Moskwa. Pani minister środowiska Anna Moskwa

Decyzję polskiego rządu uszczypliwie skomentował na Twitterze Donald Tusk. "Unia podjęła decyzję o oszczędnościach gazu, żeby bronić się przed rosyjskim szantażem. Przeciwni byli Węgrzy (po konsultacjach z Ławrowem). W ostatniej chwili Węgrów poparła Polska. Decyzję podjęła Moskwa. Pani minister środowiska Anna Moskwa, żeby nie było wątpliwości" - napisał szef Platformy Obywatelskiej.

Na jego wpis szybko odpowiedziała ministerka klimatu. "Panie @donaldtusk - Polska od początku sprzeciwiała się obowiązkowej redukcji gazu w suwerennych państwach UE. Krótkowzroczna polityka i niesłuchanie Polski i Ukrainy w sprawie Nord Stream nie może być teraz podstawą do wymuszania solidarności" - napisała Anna Moskwa. 

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: