W lipcu Rafał Sura niespodziewanie odszedł z RPP. Teraz odnalazł się w zarządzie NBP

Rafał Sura trafił do zarządu Narodowego Banku Polskiego - wynika z informacji zamieszczonej na stronie NBP. W lipcu Sura złożył rezygnację z funkcji członka Rady Polityki Pieniężnej. Jego kadencja w tym gremium i tak dobiegała końca - upływała w listopadzie br.

Rafał Sura "odnalazł się" w zarządzie Narodowego Banku Polskiego. Jak wynika z informacji na stronie NBP, prezydent Andrzej Duda powołał Surę na stanowisko członka zarządu NBP już 28 lipca br. Dotychczas jednak informacja ta nie była komunikowana przez Surę, bank centralny czy Kancelarię Prezydenta. Została "wypatrzona" dopiero teraz, w zakładce o składzie zarządu na stronie NBP.

Mieszkania (zdjęcie ilustracyjne)Załamanie na rynku hipotek. Przez stopy? Ekspert wskazuje na coś innego

Sura w lipcu odszedł z RPP

Rafał Sura 18 lipca br. złożył na ręce marszałka Senatu rezygnację z funkcji członka Rady Polityki Pieniężnej. Nie podał przyczyn tej decyzji, choć już w 2021 r. jego nazwisko było łączone z Naczelnym Sądem Administracyjnym. W maju 2021 r. Sura otrzymać rekomendację Krajowej Rady Sądownictwa na stanowisko sędziego w NSA. 21 lipca Senat oficjalnie odwołał Surę z funkcji.

Sura w 2014 r. uzyskał stopień naukowy doktora habilitowanego nauk prawnych o specjalności prawo administracyjne. Od listopada 2015 r. do listopada 2016 r. był sędzią Trybunału Stanu, a od września 2021 r. członkiem zespołu doradczego Ministra Edukacji i Nauki.

Adam Glapiński (zdjęcie ilustracyjne)Stopy procentowe. Państwowy bank przewiduje zakończenie podwyżek

  • Więcej o NBP przeczytaj na stronie głównej Gazeta.pl

Za Surę Tyrowicz. Co z "sejmowymi" członkami RPP? To już kuriozum

Kadencja Sury w RPP i tak dobiegała końca - terminowo upłynęłaby w listopadzie br. Już w grudniu 2021 r. Senat - wtedy jeszcze niewiążąco - rekomendował w jego miejsce prof. Joannę Tyrowicz, ekonomistę związaną z Uniwersytetem Warszawskim. Na początku sierpnia - czyli już po odejściu Sury z RPP - senatorzy zgłosili tę kandydaturę oficjalnie. 

O ile Senat nie ma problemów z obsadą "swoich" miejsc w RPP, o tyle wciąż nie jest zdolna do tego większość sejmowa. Od lutego br. Sejm nie jest w stanie zapełnić wakatów po Grażynie Ancyparowicz i Eryku Łonu, których kadencje dobiegły już końca. W międzyczasie z kandydowania na to stanowisko wycofały się Gabriela Masłowska i Elżbieta Ostrowska, a głosowanie w Sejmie przegrał zgłoszony przez opozycję Jakub Borowski. 

Jak w lipcu donosiło radio RMF FM, przyczyną opieszałości Zjednoczonej Prawicy są "powody czysto polityczne". PiS prowadzi polityczne targi wokół miejsc w RPP, które powinien obsadzić. 

Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że czas na uzupełnienie składu RPP przez Sejm minął już w maju. Pojawiają się już wątpliwości czy Rada działa zgodnie z Konstytucją. Niestety dla kredytobiorców złotowych, zdaniem zapytanych przez RMF FM wybitnych prawników (konstytucjonalisty  prof. Ryszarda Piotrowskiego oraz sędziego Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku Wojciecha Hermelińskiego), nie ma podstaw prawnych, aby z powodu niepełnego składu RPP kwestionować ordynowane przez nią podwyżki stóp.

  • Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina
Zobacz wideo Glapiński złożył przysięgę, z ław: "drożyzna, drożyzna"
Więcej o: