Wypadek polskiego autokaru w Chorwacji. Biuro podróży działało nielegalnie

Biuro podroży "U Brata Józefa", które zorganizowało wycieczkę do Medjugorie, działało bez wymaganego prawnie wpisu do rejestru organizatorów turystyki - ustalił urząd marszałkowski województwa mazowieckiego. Sprawa została skierowana do organów ścigania.

"Biuro podroży 'U Brata Józefa', które zorganizowało tragiczną w skutkach wycieczkę do Medjugorie, działało bez wymaganego prawnie wpisu do rejestru organizatorów turystyki. Oznacza to, że klienci biura nie są objęci gwarancją ubezpieczeniową, jaka przysługuje turystom korzystającym z usług zarejestrowanych biur podróży. Urząd marszałkowski skierował sprawę do organów ścigania" - czytamy w komunikacie Samorządu Województwa Mazowieckiego.

Jak podkreślono, zgodnie z obowiązującymi przepisami, aby biuro podróży mogło rozpocząć działalność organizatora turystyki, musi uzyskać wpis do Rejestru Organizatorów Turystyki i Przedsiębiorców Ułatwiających Nabywanie Powiązanych Usług Turystycznych poprzez złożenie wniosku do marszałka województwa właściwego ze względu na siedzibę przedsiębiorcy.

Więcej informacji z Polski i ze świata przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Wypadek polskiego autokaru w ChorwacjiChorwacja. Wypadek polskiego autobusu. Nie żyje 12 osób

Wypadek autokaru w Chorwacji. Biuro podróży nie zostało zgłoszone do rejestru

"Firma musi także posiadać zabezpieczenie finansowe na wypadek niewypłacalności. Mowa o gwarancji ubezpieczeniowej. Daje to klientom biur podróży pewność, że w przypadku niewypłacalności biura podróży, mogą liczyć na bezpieczny powrót do kraju, kontynuację pobytu oraz zwrot kosztów" - czytamy.

Urząd marszałkowski po doniesieniach medialnych o wypadku polskiego autokaru w Chorwacji zaczął ustalać, jaki rodzaj działalności gospodarczej prowadzi przedsiębiorca i czy jest wpisany do Rejestru Organizatorów Turystyki i Przedsiębiorców Ułatwiających Nabywanie Powiązanych Usług Turystycznych Województwa Mazowieckiego.

Z ustaleń wynika, że biuro podroży "U Brata Józefa" nie zostało zgłoszone do rejestru. "Tymczasem z informacji zamieszczonych na stronie internetowej firmy wynika, że oferuje ona i organizuje cykliczne imprezy turystyczne. Zgodnie z przepisami działalność taka podlega regulacjom ustawy o imprezach turystycznych. Należy pamiętać, że podmiot, który nie widnieje w rejestrze działa niezgodnie z przepisami prawa oraz nie podlega planowym kontrolom organizatorów turystyki, które dają gwarancję jakości oferowanych usług" - czytamy.

Wypadek polskiego autokaru w ChorwacjiWypadek autobusu w Chorwacji. Zakończono sekcję zwłok kierowcy. Nieoficjalnie: Był trzeźwy i zdrowy

Podkreślono, że w polskim prawodawstwie istnieje pewien wyjątek - dotyczy on jednak wyłącznie organizacji wycieczki, która jest organizowana niezarobkowo, dla ograniczonej grupy osób oraz okazjonalnie, przy czym wszystkie trzy warunki muszą być spełnione jednocześnie. "W przypadku firmy 'U Brata Józefa' nie można mówić o zaistnieniu takiej sytuacji. Biuro ma bowiem na swojej stronie kalendarz wielu zaplanowanych kilkudniowych wyjazdów" - zaznaczono.

Jak czytamy, wobec zaistniałej sytuacji 10 sierpnia urząd marszałkowski skierował sprawę do organów ścigania. Wszczęto także postępowanie administracyjne w sprawie wydania z urzędu decyzji o zakazie wykonywania działalności objętej wpisem do rejestru przez okres 3 lat dla właściciela biura podróży "U Brata Józefa".

Wypadek polskiego autokaru w ChorwacjiWypadek autokaru w Chorwacji. Kolejnych 10 rannych wróciło do Polski

Wypadek polskiego autokaru w Chorwacji. Ranni wracają do Polski

W sobotę 6 sierpnia polski autokar, wiozący pielgrzymów do bośniackiego Medjugorie, wpadł do rowu na autostradzie pod Varażdinem w Chorwacji. 12 osób zginęło, a 32 zostały ranne. Autokarem podróżowało 42 pasażerów i 2 kierowców.

Do Polski wrócił w środę po południu samolot Wojska Polskiego, przewożący 10 osób rannych w sobotnim wypadku autokaru pod Zagrzebiem

W chorwackich szpitalach nadal pozostaje osiemnastu rannych Polaków. Cztery z nich - dwie w Zagrzebiu i dwie w Varażdinie - ciągle są na oddziałach intensywnej terapii.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Zobacz wideo Katastrofa ekologiczna na Odrze. "Tylko wczoraj wyłowiono tu ok. 2 ton martwych ryb"
Więcej o: