Nieoficjalnie: Prezes Poczty Polskiej i zasłużony działacz PiS odchodzi ze stanowiska

Tomasz Zdzikot, prezes Poczty Polskiej odchodzi ze stanowiska - ustalił nieoficjalnie RMF FM. Działacz PiS ma zostać przesunięty do innej państwowej spółki. Tomasz Zdzikot odpowiadał w Poczcie Polskiej za nieudane prezydenckie wybory kopertowe z 2020 roku.

Tomasz Zdzikot odchodzi z Poczty Polskiej na własną prośbę, ma obiecaną spokojniejszą pracę - podaje RMF FM. Zdzikot miał otrzymać ofertę pracy w zarządzie koncernu KGHM Polska Miedź. Jak czytamy, pojawiają się też pomysły skierowania go do zbrojeniówki. Reporter RMF FM ustalił, że szef narodowego operatora pocztowego w poniedziałek żegnał się z niektórymi współpracownikami, a zmiana jego stanowiska ma nastąpić jeszcze w tym tygodniu.

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Jarosław Kaczyński i Mariusz BłaszczakPiS wymienił prezesa Poczty Polskiej. "Bliski współpracownik Błaszczaka"

Tomasz Zdzikot - kim jest zasłużony działacz PiS?

Tomasz Zdzikot to zasłużony działacz Prawa i Sprawiedliwości. W latach 2015-2017 pełnił funkcję podsekretarza stanu, a w latach 2017-2018 sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz pełnomocnika rządu ds. Przygotowania Organów Administracji Państwowej do Współpracy z Systemem Informacyjnym Schengen i Wizowym Systemem Informacyjnym.

W MSWiA uczestniczył w pracach związanych z utworzeniem Biura ds. Zwalczania Cyberprzestępczości w Komendzie Głównej Policji. W latach 2018-2020 był sekretarzem stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, piastował również funkcję pełnomocnika Ministra Obrony Narodowej ds. Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni. Odpowiedzialny m.in. za opracowanie, wdrożenie, a następnie realizację programu podniesienia zdolności Sił Zbrojnych RP do działania w cyberprzestrzeni.

Tomasz ZdzikotPrezes Poczty: Ryzyko? "Nie diagnozuję". 50 mln zł wydano na środki ochrony

Prezesem zarządu Poczty Polskiej został w kwietniu 2020 r., zastępując na tym stanowisku Przemysława Sypniewskiego. "Zmiany były motywowane sprawą kopertowych wyborów prezydenckich" - podaje RMF FM. Jak czytamy, źródła w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przekazały, że Przemysław Sypniewski nie poradziłby sobie z operacją wysłania 30 milionów kart wyborczych do Polaków w związku z wyborami prezydenckimi, które odbyły się w 2020 r.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Zobacz wideo NIK podsumowuje koszty organizacji wyborów kopertowych. Rząd wydał 76,5 mln zł. 150 tys. zł na same ekspertyzy prawne
Więcej o: