Europosłanka PiS Anna Zalewska o KPO: Widzę złe emocje. Większość szantażuje KE, Hołownia prawie płacze

- Większość parlamentarna szantażuje Komisję Europejską, niektórzy komisarze robią wszystko, żeby pieniędzy z KPO nie wypłacić, co zresztą jest wzmacniane poprzez wypowiedzi posłów opozycji - powiedziała europosłanka PiS Anna Zalewska. Pytana, kiedy Polska dostanie pieniądze, stwierdziła: - Bardzo trudno powiedzieć, kiedy to się wydarzy.

Na początku czerwca br. Komisja Europejska zaakceptowała polski Krajowy Plan Odbudowy. Aby jednak doszło do wypłaty transz środków, spełnione muszą być tzw. kamienie milowe. Do tej pory polski rząd nie spełnił oczekiwań Brukseli m.in. w zakresie reformy sądownictwa.

Kamienie milowe dotyczące sądownictwa nie są osiągnięte, a rząd tylko pudruje rzeczywistość

- mówił w rozmowie z portalem Gazeta.pl prof. dr hab. Robert Grzeszczak, przewodniczący Rady Naukowej Dyscypliny Nauki Prawne Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem ocena realizacji kamieni milowych ws. sądów jest "negatywna i to z wykrzyknikiem".

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Jarosław Kaczyński i partyjni towarzysze - Mariusz Błaszczak i Henryk Kowalczyk. 57 posiedzenie Sejmu VIII Kadencji, Warszawa, 26 stycznia 2018"Wyborcza": Kowalczyk rozsyła list do rolników. "Doczekaliśmy się KPO"

Co z PKO? Anna Zalewska: Większość parlamentarna szantażuje KE, niektórzy komisarze robią wszystko, żeby pieniędzy nie wypłacić

Anna Zalewska, europosłanka PiS z partii Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy została zapytana, kiedy Polska otrzyma pieniądze z KPO. - Od bardzo wielu miesięcy rozmawiając, dyskutując o KPO, jesteśmy zdystansowani i mówimy o tym, że bardzo trudno jest powiedzieć, kiedy to się wydarzy - powiedziała Zalewska w Radiu Wrocław.

- Ja jestem bacznym obserwatorem tego, co się dzieje tutaj, w Parlamencie Europejskim i w Komisji Europejskiej i widzę te emocje, złe emocje, jeżeli chodzi o Polskę i polskie pieniądze - dodała. Europosłanka PiS mówiła, że "większość parlamentarna szantażuje Komisję Europejską" a "niektórzy komisarze robią wszystko, żeby tych pieniędzy nie wypłacić, co zresztą jest wzmacniane poprzez wypowiedzi posłów opozycji".

Na pytanie, czy Polacy mają wierzyć, że to opozycja blokuje wypłatę pieniędzy z KPO dla Polski, Anna Zalewska odpowiedziała: - To nie trzeba mieć wrażenia, to po prostu tak jest. Tak jest, dlatego że tak działa Komisja Europejska. Ona jest zakładnikiem większości w Parlamencie Europejskim i to jest liberalno-lewicowa większość, która zrobi wszystko i chyba się z tym nawet nie kryje.

Prowadzący rozmowę redaktor zapytał, czy wina nie leży też po stronie polskiego rządu, który nie wywiązał się z umowy przy realizacji kamieni milowych. Anna Zalewska tłumaczyła, że "długo mówiliśmy, że Komisja Europejska nie ma prawa ingerować w ustrój sądownictwa (...). Później wyciągnęliśmy rękę i wykonaliśmy dokładnie wyrok Trybunału Sprawiedliwości" - stwierdziła, co nie jest zgodne z faktami. Zalewska nawiązała też do działań eurodeputowanych Róży Thun i Roberta Biedronia. - Cały czas podkreślają, że tych pieniędzy nie można wypłacić Polsce, co zaskakujące, bo Szymon Hołownia prawie płacze, mówiąc, że rzeczywiście te pieniądze się Polsce należą - mówiła.

Marcin PrzydaczCo dalej z pieniędzmi z KPO? Wiceszef MSZ: Komisja Europejska musi dojrzeć

Polska nie poradzi sobie bez pieniędzy z KPO? Tak uważa 55 proc. badanych

Czy Polska nie poradzi sobie bez pieniędzy z PKO? Takiego zdania jest 55 proc. badanych - wynika z sondażu United Surveys dla "Dziennika Gazety Prawnej" i RMF FM. Z kolei 27,6 proc. ankietowanych uważa, że nasz kraj poradzi sobie bez tych funduszy. Aż 80 proc. zwolenników rządu PiS wyraziło przekonanie, że Polska sobie poradzi bez pieniędzy z KPO. Z drugiej strony, aż 89 proc. sympatyków opozycji jest zdania, że Polska nie podoła temu zadaniu.

W ramach Krajowego Planu Odbudowy Polska miałaby prawo do skorzystania łącznie z ok. 23,9 mld euro w postaci bezzwrotnych dotacji i 34,2 mld euro w pożyczkach. Na razie jednak polski rząd zdecydował, że chce wykorzystać tylko ok. 12 mld euro z części pożyczkowej. Na zmianę zdania ma czas do końca 2023 r. (o ile oczywiście wcześniej w ogóle zaczniemy realizować kamienie milowe).

Zobacz wideo Koniec ustępstw wobec Brukseli? Premier odwraca kota ogonem i zaczyna mówić o Leszku Millerze
Więcej o: