Efekt motyla. Polska kopalnia nie dostarczyła węgla. 19 szpitali zagrożonych wstrzymaniem przyjęć

O tym, jak poważne konsekwencje może przynieść brak węgla, przekonać się może wkrótce 19 polskich szpitali. Pralnia, z której usług korzystały, nie otrzymała bowiem paliwa zamówionego w polskiej kopalni. Jeśli wstrzyma działalność, szpitale będą musiały wstrzymać przejęcia.

Rząd przekonuje, że Polacy nie powinni obawiać się braku węgla w nadchodzącym sezonie grzewczym. Pojawiają się jednak kolejne sygnały świadczące o tym, że surowca nie starcza dla wszystkich. W gronie zagrożonych znaleźć mogą się jednak nie tylko konsumenci, lecz także firmy oraz instytucje użytku publicznego.

Zobacz wideo Siedzieliśmy na najsłynniejszej ławce w kraju [wideo sprzed muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku]

Brak węgla może doprowadzić do zamknięcia 19 szpitali

Jak informuje Polsat News, kopalnia Bogdanka nie dostarczy węgla pralni w Tykocinie. Efekt? Wstrzymane mogą zostać przyjęcia pacjentów, a nawet planowane operacje w 19 szpitalach na terenie trzech województw. Z uwagi na brak węgla pralnia, która obsługiwała placówki, może zostać zmuszona do wstrzymania działalność. 

- Nasza kotłownia jest zasilana węglem. Kotłownia powoduje powstawanie pary technologicznej, która zasila wszystkie urządzenia znajdujące się w pralni - wyjaśnił zarządca pralni w Tykocinie Andrzej Malinowski.

Nowa funkcja w sklepie PGGInternetowy sklep PGG wprowadził nowe funkcje. Od razu widać efekty

Ile kosztuje węgiel? W składzie nawet ponad 3000 zł, w kopalni 1200 zł za tonę

Przedstawiciel Pralni wyjaśnił, że istnieje możliwość zakupu surowca, jednak będzie on wielokrotnie droższy od tego, który pochodzić miałby z polskiej kopalni. O tym, jak duże mogą być różnice w cenie, przekonują się zwykli konsumenci. W składach węgla za tonę trzeba bowiem płacić nawet ponad 3000 zł. Zakup bezpośrednio ze strony Polskiej Grupy Górniczej oznacza wydatek na znacznie niższym poziomie, bo tona węgla w tym wypadku kosztuje zaledwie 1200 zł. 

Problemem jest nie tylko wysoka cena węgla, ale jego dostępność. - Sprawa jest poważna, a właściciele składów węgla już zamykają biznesy lub zaraz to zrobią - mówi "Rzeczpospolitej" Łukasz Horbacz, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla. Jak pisze dziennik, Polska Grupa Górnicza z końcem lipca rozwiązała umowy z autoryzowanymi sprzedawcami surowca. Spółka wyjaśnia, że chce zawrzeć nowe umowy. Na razie ich jednak nie zaoferowała.

Rząd przekonuje, że sytuacja wkrótce ulegnie poprawie. Zmienić ma się bowiem sposób dystrybuowania węgla pochodzącego z polskich kopalni. Węgiel kupiony w e-sklepie Polskiej Grupy Górniczej będzie można odebrać w składach spółki w całym kraju. Pierwsze dostawy do czterech punktów ruszają już 30 sierpnia. W kolejnych dniach ich liczba ma wzrosnąć do 20, a później objąć cały kraj. PGG na potrzeby nowego systemu sprzedaży stworzyła sieć Kwalifikowanych Dostawców Węgla. Dotychczas węgiel można było odebrać jedynie w kopalni.

Jak kupowałam ekogroszek w PGGKupowałam teściowej ekogroszek w PGG. Emocje jak w Vegas

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: