Jacek Sasin zapowiedział odwołanie prezesa Bogdanki. To pod tą kopalnią Polacy koczowali w kolejkach

"Rozpatrzony zostanie punkt o odwołaniu Prezesa Artura Wasila" - w ten sposób Jacek Sasin zapowiedział decyzję dotyczącą przyszłości Kopalni Lubelski Węgiel Bogdanka.
Zobacz wideo Barbara Nowacka gościnią Porannej Rozmowy Gazeta.pl (14.09)

Polski sektor górniczy i energetyczny mogą czekać poważne zmiany. Jacek Sasin zapowiedział bowiem, że w piątek podjęte mają zostać decyzje związane z jedną z największych kopalń. "Jestem po rozmowie z prezesem Grupy Enea Pawłem Majewskim. W piątek podczas Rady Nadzorczej [kopalni - red.] Lubelski Węgiel "Bogdanka" S.A. rozpatrzony zostanie punkt o odwołaniu Prezesa Artura Wasila" - napisał w mediach społecznościowych szef resortu aktywów państwowych. 

Bogdanka. To tu ustawiały się długie kolejki po węgiel

Polacy o kopalni Bogdanka słyszeć mogli w ostatnim czasie głównie za sprawą kolejek po węgiel.  O problemach zakupem surowca w Polsce szeroko informowały zachodnie agencje. Dziennikarze Reutersa udali się do Bogdanki niedaleko Lublina, gdzie chcący nabyć surowiec czekali w kolejce po kilka dni. 

- XXI wiek a człowiek siódmy dzień w kabinie traktora kwitnie. Nie więcej niż 20-25 samochodów dziennie tylko obsługują. Mówię pani, to jest jakaś katastrofa - opowiadał rozmówca agencji.

W ubiegłym tygodniu Kopalnia Lubelski Węgiel Bogdanka poinformowała, że nie przyjmuje już od gospodarstw domowych zapisów na wrzesień. Zainteresowanie węglem było tak duże, że firma nie mogłaby obsłużyć kolejnych klientów.

Mateusz Morawiecki - zdjęcie archiwalneRadio ZET: Od początku marca premier wiedział, że może zabraknąć węgla

Problemy z dostępnością i ceną węgla

Brak surowca w Polsce to w dużej mierze efekt embarga, które tuż po wybuchu wojny w Ukrainie ogłosił premier Mateusz Morawiecki. Nasz kraj nie kupuje już węgla z Rosji. Import z kierunku wschodniego od lat uzupełniał krajową produkcję. W wyniku deficytu przez kilka miesięcy ceny urosły z ok. 1000 do ponad 3000 zł za tonę. Problemem jest też dostępność - węgla w wielu składach po prostu nie ma.

Dominik Kolorz, szef górniczej "Solidarności", oszacował, że na polskim rynku niedobór węgla sięgnie 2,5-3 mln.  - Należy mówić ludziom otwarcie i wprost, że w tym roku będzie problem z ogrzewaniem dla tych wszystkich, którzy korzystają - szczególnie w indywidualnym ogrzewaniu - z węgla, bo tego węgla zabraknie; nawet mimo tych milionów ton, które gdzieś tam do Polski płyną - stwierdził v związkowiec w środowej rozmowie na antenie katowickiego Radia Em.

Więcej o: