"DGP": Jacek Sasin z nowym zadaniem - bierze się za mieszkania. Będzie kolejny podatek

Polacy coraz rzadziej mogą pozwolić sobie na zakup mieszkania. Tymczasem zarówno Mieszkanie Plus, jak i "Mieszkanie bez wkładu własnego" okazały się dość bolesną porażką dla rządu. Dlatego problemem mieszkalnictwa zająć ma się Jacek Sasin. Skąd weźmie pieniądze? Z nowego podatku - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna".

Jacek Sasin, który kieruje Ministerstwem Aktywów Państwowych, będzie najprawdopodobniej odpowiedzialny za nowy projekt rządu związany z mieszkalnictwem. Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", szef MAP ma zająć się kwestią "likwidacji skrajnego ubóstwa mieszkaniowego".

Zobacz wideo Czy ze świetnego piłkarza może być świetny restaurator? Odwiedziliśmy restaurację Arka Milika

TechnoTerapiaKobiety podbijają branżę IT. Te zawody przyszłości stoją przed nimi otworem [PODCAST]

Jacek Sasin zajmie się nowym "Mieszkaniem Plus"? W tle nowy podatek

W ramach nowego projektu powstać miałby specjalny fundusz z rocznym budżetem wynoszącym 100-150 mln zł rocznie. Jak twierdzi "DGP", źródłem środków miałby być nowy podatek - płacić miałyby fundusze inwestycyjne czy firmy specjalizujące się w hurtowym zakupie nieruchomości.

Wzorem nowego podatku miałaby być danina transakcyjna, obowiązuje w Irlandii. Podmioty, które zakupiły tam co najmniej 10 nieruchomości, muszą odprowadzić 10-procentowy podatek w ciągu 12 miesięcy.  

O tym, że rząd pracuje nad nowymi rozwiązaniami dla rynku nieruchomości, wiemy od zeszłego roku. - Na pewno nie będzie podatku katastralnego - mówiła wówczas Olga Semeniuk, wiceministerka rozwoju i technologii. - Jeżeli chodzi o jakiekolwiek inne regulacje dotyczące równowagi pomiędzy popytem a podażą w polityce mieszkaniowej, to przyglądamy się tej sytuacji rynkowej - dodała.

Mieszkanie Plus to porażka. Mieszkanie bez wkładu własnego również

W ramach programu "Mieszkanie Plus" wybudowano zaledwie 1,5 tys., czyli mniej niż 2 proc.  pierwotnychpanów - wynika z analizy Polskiego Związku Firm Deweloperskich. Jak podkreślają deweloperzy, udział w rządowym programie jest nieopłacalny z powodu zaniżonych kosztów budowy.

Rząd otwarcie przyznaje, że jeden z najważniejszych projektów nie spełnił pokładanych w nim nadziei. - Owszem, przyznajemy się do potknięcia, do tego, że program Mieszkanie Plus nie spełnił naszych oczekiwań - mówił pod koniec czerwca 2021 r. premier Mateusz Morawiecki.

Kolejnym sposobem na rozwiązanie problemów mieszkalnictwa dla osób mniej zamożnych miało być Mieszkanie bez wkładu własnego. Pomimo szumnej zapowiedzi z oferty nie skorzystał... nikt. A ofertę przedstawiły zaledwie dwa banki, w tym jeden państwowy.  

Rząd zapowiada interwencję na rynku nieruchomości od miesięcy

Plany rządu zdradził też po części Piotr Uściński, odpowiedzialny w resorcie rozwoju za kwestię nieruchomości. - Mamy bardzo dużą podaż na rynku mieszkaniowym, bo jest większa o ponad 50 proc. w porównaniu z rokiem 2015. Ale mamy też duży popyt, wynagrodzenia rosną, bezrobocie maleje, wobec czego Polaków coraz częściej stać na własne cztery kąty, chcą kupować mieszkania, chcą budować domy - stwierdził.

- Jeśli ktoś kupuje mieszkania tylko po to, żeby spekulować i nie przeznacza tego mieszkania na wynajem, tylko mieszkanie stoi puste po to, żeby zyskało na wartości, i żeby można było na nim zarobić, to tu jest pole do interwencji. Tutaj powinna nastąpić interwencja. Szykujemy rozwiązania dotyczące takich pustostanów - wyjaśnił w rozmowie z portalem Money.pl.

Budowa nowych mieszkań (zdjęcie ilustracyjne)Mieszkanie Plus. Miażdżący raport NIK. Do użytku oddano tylko 15 tys. lokali

Więcej o: